Oszczędności są bezpieczne nawet w banku z zarządem komisarycznym

Komentarze ekspertów

Media donoszą o kolejkach osób wypłacających pieniądze z SK Banku. To wynik wprowadzenia w nim zarządu komisarycznego przez KNF. Expander zwraca jednak uwagę, że nie ma powodów do panicznego podejmowania oszczędności. Pieniądze ulokowane w bankach, bankach spółdzielczych i SKOK-ach są objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Nawet w razie upadłości klienci odzyskują wszystkie swoje środki i to wraz z odsetkami. Warunkiem jest jedynie to, że kwota nie może przekraczać ok. 418 000 zł.

W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z licznymi przypadkami wprowadzania zarządu komisarycznego w SKOK-ach. Ostatnio ta procedura dotknęła SKOK Jowisz oraz dodatkowo jednego z banków spółdzielczych – SK Banku. Nie jest to oczywiście dobra informacja dla klientów tych instytucji. Z drugiej jednak strony nie stanowi to powodu do zrywania posiadanych lokat i panicznego wypłacania środków. Trzeba bowiem pamiętać, że depozyty zgromadzone w bankach, bankach spółdzielczych i SKOK-ach są objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG).

BFG zwraca pieniądze wraz z odsetkami

Wprowadzenie zarządu komisarycznego wcale nie musi oznaczać, że bank upadnie. Ta procedura jest stosowana, aby temu zapobiec. Jednak nawet gdyby doszło do takiej sytuacji, to BFG zwróci nam wszystkie pieniądze pod warunkiem, że suma nie przekraczała ok. 418 000 zł (równowartość 100 000 euro). Co ważne, odda nam nie tylko to, co wpłaciliśmy, ale również należne odsetki, które narosły do dnia wypłaty przez BFG. Jeśli natomiast w panice zerwiemy posiadane lokaty, wówczas możemy otrzymać jedynie kwotę depozytu, ale bez odsetek.

Nie trzeba też obawiać się, że na pieniądze z BFG będziemy musieli długo czekać lub że będzie to kłopotliwe. Środki są bowiem zwracane maksymalnie w ciągu 20 dni roboczych od dnia zawieszenia działalności banku i wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie jego upadłości. Fundusz dba również o to, aby formalności nie były uciążliwe. Dla przykładu, gdy pod koniec ubiegłego roku upadł SKOK Wołomin, dyspozycje wypłaty można było składać w oddziałach PKO BP. Klienci mogli odebrać pieniądze w gotówce lub zlecić przelanie ich na dowolny rachunek.

Powody do obaw mogą mieć jednak osoby, które ulokowały w tym banku czy SKOK-u więcej niż równowartość 100 000 euro. W przypadku ewentualnej upadłości będą mogły dochodzić swoich roszczeń na ogólnych zasadach prawa upadłościowego i naprawczego. W praktyce istnieje więc pewne ryzyko, że nie odzyskają wszystkich ulokowanych pieniędzy. Warto jednak dodać, że jeśli np. środki są ulokowane na rachunku wspólnym, to limit ochrony BGF jest wyższy. Każdemu współposiadaczowi przysługuje oddzielny limit 100 000 euro. W sytuacji, gdy jest ich dwóch, wówczas mogą łącznie odzyskać od BFG nawet równowartość 200 000 euro.

Jarosław Sadowski
Główny analityk firmy Expander
www.expander.pl

Udostępnij artykuł: