Oszczędzanie na mieszkanie

Finanse i gospodarka

Odkładając niecały tysiąc złotych miesięcznie przez cztery lata zbierzemy 50 tys. zł na wkład własny na zakup mieszkania. Dotąd była to jedynie opcja, ale już od nowego roku będzie to konieczność, bo zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego banki przestaną udzielać kredytów na 100 proc. wartości transakcji zakupu nieruchomości - pisze w swojej analizie Michał Banach, ekspert Banku BGŻOptima.

Odkładając niecały tysiąc złotych miesięcznie przez cztery lata zbierzemy 50 tys. zł na wkład własny na zakup mieszkania. Dotąd była to jedynie opcja, ale już od nowego roku będzie to konieczność, bo zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego banki przestaną udzielać kredytów na 100 proc. wartości transakcji zakupu nieruchomości - pisze w swojej analizie Michał Banach, ekspert Banku BGŻOptima.

Komisja Nadzoru Finansowego przyjęła nowelizację przeznaczonej dla banków rekomendacji, która mówi o zasadach udzielania kredytów hipotecznych. Wśród zmian jest m.in. taka, w myśl której banki mają zaprzestać udzielania kredytów osobom, które nie mają tzw. wkładu własnego, czyli mówiąc wprost - gotówki na zakup mieszkania. Klient powinien posiadać starając się o kredyt 20 proc. ceny mieszkania (lub 10 proc. jeśli będzie miał odpowiednie ubezpieczenie). Jeśli np. ktoś znajdzie sobie wymarzone M-3 za 300 tys. zł, musi liczyć się z tym, że kredyt dostanie tylko na 240 tys. zł, a pozostałe 60 tys. będzie trzeba wyłożyć samodzielnie.

W związku z nową rekomendacją S, warto o zakupie mieszkania pomyśleć wcześniej i uzbierać jak najwięcej środków na wkład własny. Zresztą, już teraz lepiej nim dysponować, niż nie. Z jednej strony oferta banków jest wówczas zdecydowanie lepsza (niższe marże), z drugiej oszczędzamy na ubezpieczeniu niskiego wkładu, a z trzeciej wreszcie przestrzegamy jednej z najważniejszych zasad rządzących zaciąganiem kredytów: im kredyt mniejszy tym lepszy!

Zakup mieszkania zacznij od...oszczędzania

Z danych Związku Banków Polskich wynika, że tylko co druga osoba, która zaciąga kredyt hipoteczny, dysponuje co najmniej 20-proc. wkładem własnym. Aby znaleźć się w tej grupie warto jak najszybciej zacząć oszczędzać. To, czy będzie to misja zakończona powodzeniem, zależy głównie od tego, ile czasu mamy na zebranie określonej kwoty. Trudno bowiem sobie wyobrazić, by ktoś odłożył 10 proc. na mieszkanie (czyli kwotę rzędu od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych) przez pół roku. Proces ten powinien trwać kilka lat.

Wielu potencjalnych kredytobiorców zastanawia się zapewne, w jaki sposób skutecznie oszczędzać na wkład własny. Bo z jednej strony im wyższe odsetki otrzymamy, tym szybciej uda się uzbierać niezbędną kwotę. Ale z drugiej ci bardziej ostrożni słusznie będą obawiać się ryzyka strat. Stara zasada inwestowania mówi, że im większe potencjalne zyski z naszych pieniędzy, tym wyższe jest ryzyko związane z ich uzyskaniem. Trzeba więc znaleźć złoty środek. Sprawdźmy więc jakie są możliwości.

Bezpiecznie jak na lokacie

Gdy pomyślimy o oszczędzaniu, to jednym z pierwszych skojarzeń są bankowe lokaty - to tradycyjny i sprawdzony sposób na pomnażanie pieniędzy. Każdy bank ma w ofercie kilka różnych lokat, zakładanych w oddziałach, przez Internet, na różne okresy - od kilku tygodni, przez miesiące, pół roku, rok do kilku lat. Od wyboru na rynku rozboleć może głowa. Na co więc zwracać uwagę? Kluczowym parametrem jest oprocentowanie, które przełoży się na wysokość odsetek. Trzeba jednak zwracać uwagę na haczyki i drobny druk. Zawsze warto dokładnie przeczytać umowę i sprawdzić, czy jako klient kwalifikujemy się na dane oprocentowanie oraz co stanie się z naszymi pieniędzmi po zakończeniu lokaty.

Na półce z bankowymi produktami bardzo blisko lokat leżą konta oszczędnościowe. To oferta podobna, ale jednak inna. Klient także deponuje pieniądze w banku, ale może bez utraty odsetek w dowolnym momencie je zabrać. Ceną za taką elastyczność jest nieco niższe oprocentowanie. O ile lokaty na 4 proc. i nieco więcej są jeszcze w miarę dostępne, to takich kont oszczędnościowych jest coraz mniej, a jeżeli są to zwykle obwarowane wieloma warunkami (np. oprocentowanie obowiązuje tylko dla nowych środków bądź dostępne są jedynie płatne przelewy wychodzące). Wybierając konto warto zatem skorzystać z porównywarki internetowej, np. Comperia.pl.

W przypadku oszczędzania na mieszkanie bieżąca dostępność pieniędzy nie jest tak istotna, warto więc wybierać te oferty, które są rzeczywiście dla nas najkorzystniejsze. Warto także pamiętać, że w przypadku konta oszczędnościowego oprocentowanie zazwyczaj jest zmienne, czyli może się zmienić niemal z dnia na dzień, zaś raz założona lokata na dany procent pracować będzie do dnia zapadalności.

Fundusz inwestycyjny nie dla każdego

Znacznie więcej niż na lokacie czy koncie oszczędnościowym zarobić można na funduszach inwestycyjnych. Na przykład w ciągu ostatnich 12 miesięcy Skarbiec Akcja i Quercus Agresywny zarobiły po ponad 30 proc. Tutaj jednak zalecana jest duża ostrożność, bo dobre historyczne wyniki nie oznaczają podobnych w przyszłości. Najlepsze zyski przynoszą zazwyczaj fundusze z agresywną strategią, z którą jak już wiemy wiąże się istotne ryzyko strat. Niedoświadczeni inwestorzy na pewno nie powinni inwestować wszystkich pieniędzy w tego typu fundusze, jednakże dodanie kilku jednostek udziału funduszy akcyjnych do naszego portfela może zauważalnie zwiększyć możliwy zysk z całości naszych inwestycji przy umiarkowanym wzroście ryzyka będącym zasługą dywersyfikacji.

Dla mniej doświadczonych osób lepsze będą fundusze mieszane czy też obligacji (nie tylko skarbowych, ale i korporacyjnych), należy jednak pamiętać, by nie stanowiły one zbyt dużej części naszych środków przeznaczonych na zakup mieszkania (10-20 proc. powinno wystarczyć), bo i w nich nie ma gwarancji zysku. Dla miłośników pewnego bezpiecznego zysku dobrym pomysłem na długoterminowe oszczędzanie mogą być także obligacje Skarbu Państwa. Najwyższe oprocentowanie oferują te 10-letnie, ale nie oznacza to, że trzeba koniecznie zamrozić pieniądze na tak długi czas. Obligacje 2-, 4- i 10-letnie można sprzedać bez utraty odsetek, a kosztuje to 2 zł (10-latki) lub 1 zł (pozostałe) od sztuki. A jedna obligacja ma nominał 100 zł. I 100 zł to też minimalna wymagana kwota, obligacje skarbowe są więc dostępne dla każdego.

A może połączenie?

Co jakiś czas w bankach pojawiają się oferty bardzo atrakcyjnych lokat, w których warunkiem uzyskania ponadprzeciętnych zysków jest zainwestowanie środków także w fundusz inwestycyjny. Może to być atrakcyjne rozwiązanie dla oszczędzających na mieszkanie, ale trzeba pamiętać o zasadzie z poprzednich akapitów - ryzykowne fundusze są tylko dla osób z doświadczeniem. Na szczęście zdarzają się oferty atrakcyjnych lokat połączonych z bezpiecznymi funduszami. Na przykład aktualnie w BGŻOptima dostępna jest 3-mies. lokata na 6 proc. w pakiecie z jednym z subfunduszy w ramach Skarbiec FIO: Skarbiec Depozytowy, Obligacja, III Filar, Waga lub Akcja. Nie dość, że można skorzystać z atrakcyjnej lokaty to jeszcze za nabycie i odkupienie jednostek nie ponosi się kosztów.

Najlepszym rozwiązaniem dla osób oszczędzających na mieszkanie będzie połączenie opisanych wyżej sposobów na oszczędzanie, wzbogacone jeszcze ewentualnie o własne pomysły. Wiele osób zada jednak zapewne pytanie: ile muszę odkładać, by w 2 lub 3 lata uzbierać np. 50 tys. zł? To oczywiście zależeć będzie od stóp zwrotu z portfela. Gdybyśmy przyjęli założenie, że zarabiamy 4 proc. w skali roku netto (po uwzględnieniu podatku od zysków kapitałowych) to 50 tys. zł przez dwa lata uzbieramy odkładając po 2 005 zł miesięcznie. Gdy okres oszczędzania wzrośnie do 3 lat będzie to kwota 1 310 zł, a przez cztery lata wystarczy oszczędzać 962 zł miesięcznie. I choć wszystkie te wartości mogą wydawać się wysokie, to warto je potraktować jako odwróconą ratę kredytową. Zamiast pożyczać od banku więcej pieniędzy i płacić za to odsetki, lepiej dać mu na jakiś czas swoje pieniądze i otrzymać za to wynagrodzenie. Jak widać, wraz z rosnącym czasem oszczędzania szybko spada potrzebna miesięczna kwota.

Michał Banach
ekspert Banku BGŻOptima

Najistotniejsze zmiany w Rekomendacji S dostępne są w komunikacie KNF: http://www.knf.gov.pl/aktualnosci/2013/Najistotniejsze_zmiany_Rekomendacji_S.html

Udostępnij artykuł: