Oszczędzanie oraz inwestowanie długoterminowe: Czas na oszczędzanie na przyszłą emeryturę

NZB 2016/01

Biedy, choroby, niepewności − tego Polacy spodziewają się po przejściu na emeryturę. Jesteśmy największymi pesymistami z 12 nacji objętych badaniem Aegon PTE.

Biedy, choroby, niepewności − tego Polacy spodziewają się po przejściu na emeryturę. Jesteśmy największymi pesymistami z 12 nacji objętych badaniem Aegon PTE.

Kazimierz Pierzchała

Zgodnie z tym badaniem blisko połowie ankietowanych Polaków bycie emerytem kojarzy się właśnie z chorobami, niespełnieniem i rozgoryczeniem, a 1/3 uważa, iż na emeryturze czeka ich bieda. Na dodatek coraz trudniejsza sytuacja finansowa polskich rodzin powoduje, że ponad 2/3 Polaków nie ma zastępczego planu emerytalnego, np. własnych oszczędności; 68% jest zdania, że do oszczędzania na przyszłą emeryturę mogłaby ich zdopingować podwyżka wynagrodzenia − wylicza „Gazeta Polska Codziennie”, podkreślając, że nie bardzo społeczeństwo może na to liczyć w czasach słabnącej, obciążonej różnymi podatkami i biurokracją gospodarki. Z badania dokonanego w 12 krajach wynika, że największymi pesymistami są Polacy. O wiele więcej optymizmu i nadziei w kwestii przyszłej emerytury wykazują Niemcy, Chińczycy i Amerykanie − donosi „Gazeta Polska Codziennie”1.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. dr Kazimierz Pierzchała

Doktor nauk humanistycznych
z zakresu pedagogiki. Wykładowca
w Wyższej Szkole Gospodarki
Krajowej w Kutnie

Statystyczny Polak nie lubi się zadłużać, za to coraz chętniej zaczyna oszczędzać, głównie na edukację swoich dzieci. Gdyby jednak nagle dostał 5 tys. zł, to by je przejadł lub wydał na wakacje. Tak maluje się portret finansowy przeciętnego Polaka. A co zamierza zrobić ze swymi pieniędzmi? „Gazeta Wyborcza” przeanalizowała kilka ankiet, przeprowadzonych w 2012 r. na zlecenie banków. Na ich podstawie naszkicowała finansowy portret Polaków2.

Białe plamy

Z analizy tej wynika, iż ponad połowa powierzchni tego portretu pozostaje nadal do zapełnienia. Z badania dokonanego na początku grudnia 2012 r. na zlecenie Deutsche Banku PBC wynikało, że 55% Polaków nie planowało w nowym w 2013 r. żadnych operacji związanych z własnymi finansami, natomiast połowa nie planowała oszczędzania, zaciągania nowych kredytów, nie przewidywała zmiany czy zakładania własnego konta osobistego. Wyniki są podobne jak badania z końca 2011 r.

 

W 2012 r. prawie 1/3 Polaków zadeklarowała, że będzie oszczędzała na lokatach terminowych w bankach. To prawie podwojenie w porównaniu z deklaracjami z 2011 r. Należy jednak dodać, że w tym przypadku Polacy, jak deklarowali, tak wykonali. W połowie IV kw. 2012 r. na lokatach terminowych w bankach i SKOK-ach umieścili 281 mld zł, tj. blisko 40 mld zł więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej (a w 2014 r. było to już 438 mld zł3). Część badanej populacji chciała oszczędzać, jednak w inny sposób. Blisko 2% Polaków wskazywało fundusze inwestycyjne, tyle samo giełdę lub inwestycje alternatywne, czyli np. dzieła sztuki czy też dobre wino. A na co warto oszczędzać i inwestować? Głównie na edukację dzieci − ten cel wskazała 1/3 badanych.

Niestety Polak (szczególnie młody) mało myśli o swojej emeryturze. W 2011 r. jedynie 10% deklarowało, że będzie dodatkowo odkładało na starość, w 2012 r. gotowych było na to już tylko 6%. – Ten wynik wydaje się dość zaskakujący, jeśli weźmie się pod uwagę szeroko zakrojoną kampanię informacyjną poprzedniego rządu i głośną debatę publiczną na temat systemu emerytalnego, jaka toczyła się w mediach przy okazji zmiany wieku emerytalnego na 67 lat − podkreśla Monika Szlosek z Deutsche Banku PBC.

Nie chce, choć powinien

Zatem Polak nie chce dodatkowo oszczędzać na emeryturę, choć jest świadom, że powinien. Rodzi się zatem pytanie: jaki sposób oszczędzania na starość jest najkorzystniejszy. Z pewnością nie specjalne, długoterminowe produkty emerytalne, jak np. promowane przez rząd trzeciofilarowe IKE czy IKZE4. Najlepsze – co wynika z badań Deutsche Banku – wydaje się Polakom inwestowanie w nieruchomości. Tak odpowiedziało aż 66% badanych.

Dla ½ Polaków (ankieta z lipca 2012 r.) zakup mieszkania czy domu były (i pewnie są do dzisiaj) najbardziej zyskownymi formami inwestycji – i to nie tylko z myślą o emeryturze. Natomiast 10% ankietowanych uważało, że najlepsze jest złoto, 6% że lokata bankowa, a prawie 10% że gra na giełdzie lub fundusze inwestycyjne. – Społeczeństwo szuka zmaterializowanych form inwestycji, natomiast rynki kapitałowe są wirtualne i nie można ich dotknąć. Inaczej jest z nieruchomościami lub złotem − tłumaczy prof. Tomasz Zaleśkiewicz, dziekan wydziału zamiejscowego Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu.

Z badań wynika, iż przeciętny Polak nie zadłuża się już na potęgę. W 2011 r. wzięcie kredytu gotówkowego rozważało 6,6% ankietowanych, w 2012 r. natomiast 5,4%. Podobnie było z kredytami hipotecznymi. W 2011 r. kredyt na mieszkanie chciało pobrać 3,4% Polaków, w 2012 r. już tylko 2,7%5.

Czemu Polak bierze rzadziej kredyt?

Być może z oszczędności, a może dlatego, że go nie dostanie − ale nie ukrywa, że by mu się przydał. W badaniu dla Deutsche Banku ponad połowa respondentów deklarowała, iż w pewnych sytuacjach brakuje im pieniędzy. Na co statystyczny Polak wziąłby kredyt? Najwyżej, bo 16% na remont mieszkania, 8% na zakup lub naprawę sprzętu RTV/AGD, a 7% na naprawę samochodu.

A gdyby Polakowi pieniądze same „spadły z nieba”? Co trzeci ankietowany (w marcu 2012 r.) wydałby je na bieżące potrzeby, prawie tyle samo pojechałoby na wakacje, 14% zrobiłoby za te pieniądze remont i tyle samo popłaciło rachunki, w tym spłaciłoby zaległy kredyt.

Statystyczny Polak średnio ocenia swoją sytuację finansową, z tendencją do jej pogorszenia − to wnioski z badania przeprowadzonego w ostatnich dniach 2012 r. na zlecenie mBanku. Tylko 14,5% badanych żyło się w tym czasie dobrze lub bardzo dobrze, natomiast 36% przyznało, że ich sytuacja była zła lub bardzo zła. W ostatniej grupie najwięcej było ludzi młodych, między 25. a 34. rokiem życia. Co natomiast miał przynieść 2013 r? Ponad 80% tych, którzy oczekiwali jakiejkolwiek zmiany, spodziewało się pogorszenia sytuacji finansowej. To połowa wszystkich ankietowanych.

– Tak złe podejście wynikało z oceny własnych finansów, ale nie bez znaczenia były też informacje o możliwym spowolnieniu gospodarczym, które coraz częściej pojawiały się w mediach − informował Janusz Mieloszyk, odpowiedzialny za produkty oszczędnościowe i inwestycyjne w mBanku i Multibanku.

Lęki o najbliższą przyszłość silnie wpływały i nadal wpływają na plany finansowe Polaków. 15% ankietowanych w 2012 r. było przekonanych, że regularnie będzie/powinno odkładać określoną kwotę, a ponad 30% chciało to robić w miarę możliwości. Z kolei blisko 95% badanych zadeklarowało, że w 2013 r. nie zaciągnie żadnego kredytu, co pokrywało się z wcześniejszymi wynikami badań zleconymi przez Deutsche Bank.

– Przyjmując ciągłą niepewność na rynku pracy, Polacy w 2013 r. byli dużo ostrożniejsi podczas podejmowania decyzji o zakupie i kredytowaniu nieruchomości − podkreślał Dariusz Solski, dyrektor departamentu kredytów w mBanku i Multibanku. Jego zdaniem, deklaracje Polaków dotyczące pożyczek konsumpcyjnych są mocno przesadzone. – Kredyty te to produkty, których klienci najczęściej nie planują z rocznym wyprzedzeniem, a korzystają z nich bardziej pod wpływem określonej potrzeby − tłumaczył6.

Ekonomiści przestrzegają − powinniśmy zacząć oszczędzać

Nie jest to bez znaczenia zarówno dla polskiej gospodarki, jak i naszej starości.

Z szacunków i badań wynika, iż 30% Polaków mogłoby oszczędzać dodatkowo na emeryturę, ale tego nie robi. Z badań wynika ponadto, że aż 2/3 emerytów nie jest zachwyconych ze swojego poziomu życia. Niestety tylko ponad 10% seniorów odkładało na emeryturę średnio przez 13 lat przed jej rozpoczęciem, a prawdopodobnie to optymalny okres. Takie wyniki badań, na zlecenie Grupy AXA Życie, uzyskał Instytut PBS (dawniej Pracownia Badań Społecznych) w Sopocie7.

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: