Otwarty Apel Do Premiera Tuska

Polecamy

Trwa głównie medialna dyskusja na temat OFE i bezpieczeństwa przyszłych emerytur. Obywatele obawiają się, że środki gromadzone przez nich w OFE mogą zostać przejęte przez ZUS. Już raz tak się stało, w 2011 r., gdy rząd zmniejszył składki przekazywane do OFE z 7,3 do 2,3%.

W dyskusji nt. przyszłych emerytur i OFE pada wiele sprzecznych argumentów, a obywatele otrzymują z różnych stron niepokojące sygnały. Trzeba przeciąć te spekulacje. Apelujemy do Premiera o podjęcie konstruktywnego dialogu ze społeczeństwem i zorganizowanie Okrągłego Stołu w sprawie naszych emerytur, w którym obok reprezentantów  rządu i ZUS-u wzięliby udział przedstawiciele obywatelskich organizacji pozarządowych.

Pieniądze OFE kuszą polityków, którzy chętnie łataliby nimi dziurę budżetową. Dlaczego? Ponieważ koszt polityczny jest niższy niż utrata poparcia w przypadku likwidacji szeregu przywilejów emerytalnych silnych grup społecznych, do których obywatele dopłacają co roku 20 mld zł rocznie. Planowany w 2013 roku deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wynosi 52,4 mld złotych, a szacowny w latach 2013-2017 – nie mniej niż 360 mld zł.

To trzeba zmienić — obywatel odkładający na emeryturę powinien być lepiej chroniony i mieć gwarancję, że jego oszczędności nie zostaną przeznaczone na inny cel.

W sumie klienci OFE zgromadzili 270 mld zł. Ten kapitał odkładany na starość ma ogromne znaczenie dla polskiej gospodarki — na koniec 2012 r. fundusze posiadały zainwestowane 112 mld złotych w akcje spółek giełdowych i obligacje BGK przeznaczone na budowę autostrad. OFE pożyczyły również Skarbowi Państwa ponad 120 mld zł obejmując skarbowe papiery wartościowe (dane na koniec 2012 r.), co stanowi blisko 14,5% państwowego długu publicznego. Fundusze to stabilny, bezpieczny, krajowy inwestor, a oszczędności emerytalne Polaków zgromadzone w OFE wpływają pozytywnie na wzrost gospodarczy Polski.

W oparciu o fakt, iż deficytowy FUS – w przeciwieństwie do OFE przynoszących w latach 1999-2012 – 84 mld zł zysków dla swoich uczestników – wymaga dofinansowywania z budżetu na wielką skalę, a przywileje emerytalne generują ogromny dług publiczny w wysokości 20 mld złotych, domagamy się, aby system emerytalny oparty o filar kapitałowy został utrzymany, zwiększając bezpieczeństwo emerytalne obywateli i oferując godne, odpowiednio wysokie emerytury z wielu źródeł.

Dodatkowo podkreślam, że:

  1. Odpowiedzialności za wieloletnie zaniechania i błędy kolejnych rządów w polityce fiskalnej nie wolno przerzucać na barki przyszłych podatników i emerytów.
  2. Konsekwencją zmniejszenia w 2011 r. przez rząd składki przekazywanej do OFE jest stworzenie nowego, ukrytego długu publicznego – zapisów na subkontach w ZUS – szacowanego na 226 mld w 2020 r.
  3. W dyspozycji rządu znajdują się udziały w przedsiębiorstwach państwowych o wartości około 100 mld zł, które można sprzedać na pokrycie zobowiązań rządowych, bez demontowania kapitałowej części systemu emerytalnego. Wpływ Państwa na tzw. przedsiębiorstwa strategiczne, ważne dla bezpieczeństwa kraju i obywateli, można zagwarantować odpowiednio skonstruowanymi ustawami, a nie prawem własności.
  4. Ograniczenie praw i wolności konstytucyjnych obywateli, w celu ochrony stabilności budżetu państwa i ochrony finansów publicznych, mogą być uzasadnione wyłącznie wtedy, gdy inne działania mające na celu ograniczenie wydatków publicznych okażą się nieskuteczne.

BCC wielokrotnie wskazywał, że podwyższenie wieku emerytalnego było niezbędne, ale nie wystarczające. Stąd w dalszym ciągu postulujemy by dokończyć reformę systemu emerytalnego z 1999 r. poprzez:

  1. likwidację przywilejów emerytalnych i wprowadzenie jednolitych rozwiązań dla wszystkich ubezpieczonych, szczególnie: górników, rolników, pracowników służ mundurowych, sędziów i prokuratorów,
  2. dostosowanie systemu rentownego do emerytalnego; obecnie renty wciąż ustalane są wg zasad obowiązujących przed reformą ubezpieczeń społecznych z 1999 roku, co grozi masowym przechodzeniem właśnie na te świadczenia, ponieważ ich przyznawanie jest bardziej liberalne niż emerytur częściowych, a minimalna wysokość renty wy ższa od emerytur o blisko 200 zł,
  3. modernizację OFE mającą na celu zwiększenie ich elastyczności i efektywności, m.in. poprzez wprowadzenie wielofunduszowości (różne strategie lokacyjne, w zależności od wieku uczestnika),
  4. określenie płatnika wypłat świadczeń z otwartych funduszy emerytalnych.

Zasady systemu emerytalnego to jeden z podstawowych, najważniejszych czynników kształtujących byt milionów Polaków. Nie wolno przeprowadzać pseudo reform w imię doraźnych potrzeb budżetowych państwa. Chodzi o wiarygodność rządu, dotrzymywanie umów społecznych, zaufanie obywateli do własnego Państwa. O ustrój, w którym mamy dalej żyć.

Marek Goliszewski
Prezes BCC

Przypominamy nasze stanowisko w sprawie OFE:

DLACZEGO NA PROJEKCIE RZĄDOWYM TRACIMY MY, JAKO PRZYSZLI EMERYCI?

  • Po wejściu w życie ustawy przyszłe emerytury będą niższe.

W związku z proponowaną w ustawie bardzo wysoką waloryzacją składek na subkontach ZUS, zobowiązania państwa wobec przyszłych emerytów będą tak duże, że kolejne rządy będą prawdopodobnie zmuszone do zmniejszenia oprocentowania składek w ZUS ie, co wpłynie na zmniejszenie przyszłych emerytur.

Wszyscy uczestnicy II filaru podjęli dobrowolną decyzję o oszczędzaniu na swoją emeryturę na określonych zasadach, licząc, że dzięki inwestowaniu tej części składki, ich emerytury będą wyższe. Teraz te zasady ulegają radykalnej zmianie, a zatem i prawdopodobieństwo uzyskania korzyści z kapitalizowanej części składki wyraźnie się zmniejszyło.

Sam rząd w swoim uzasadnieniu ustawy wyjaśnia, że im wyższa część składki przekazywanej do OFE tym wyższa przyszła emerytura.

  • Środki gromadzone w ZUSie nie dają gwarancji, co do wysokości przyszłych emerytur.

W związku z proponowaną w ustawie dość wysoką waloryzacją składek na subkontach ZUS, zobowiązania państwa wobec przyszłych emerytów będą bardzo szybko narastać, więc kolejne rządy mogą ich nie udźwignąć. W uzasadnieniu projektu ustawy można przeczytać, że nowe zobowiązania Skarbu Państwa, w postaci zadłużenia na nowych kontach składkowiczów tworzonych w ZUS-ie, wyniosą do 2020 r. aż 226 mld zł.

Ponieważ środki zgromadzone w ZUS-ie – a praktycznie papierowe zapisy na indywidualnych kontach prowadzonych przez ZUS – można prawie dowolnie zmieniać, następcy rządu Donalda Tuska, będą najprawdopodobniej twierdzili, że działania jego gabinetu były nieodpowiedzialne i trzeba  zmniejszyć ich oprocentowanie, co wpłynie na zmniejszenie przyszłych emerytur. Innym, równie realnym, scenariuszem jest ogłoszenie częściowej niewypłacalności i zmniejszenie wartości środków zapisanych na subkontach w ZUS-ie.

DLACZEGO NA PROJEKCIE RZĄDOWYM TRACĄ PRZEDSIĘBIORCY i PRACOWNICY oraz NASZE DZIECI?

  • Obecnie pracujący „pożyczają” państwu na wypłatę bieżących emerytur, a pracujący w przyszłości będą musieli tę pożyczkę zwracać.
  • Nastąpi wzrost obciążeń podatkowych dla przedsiębiorców i pracowników.
  • Pracodawcy i pracownicy – wszyscy pracujący mniej zarobią, bo wzrost pensji będzie hamowany przez rosnące koszty pracy.

Przesunięcie części składki z OFE do ZUS, to swego rodzaju  pożyczka  obecnych składkowiczów  ZUS-owi, czyli państwu, na wypłacanie bieżących emerytur i rent. Ta pożyczka  będzie odnotowana w ZUSie na koncie każdego składkowicza, czyli przyszłego emeryta. Jej kosztami będzie obciążony więc przyszły podatnik.

W związku z proponowaną w ustawie bardzo wysoką waloryzacją składek na subkontach ZUS, zobowiązania państwa wobec przyszłych emerytów będą tak duże, że kolejne rządy będą zmuszone do radykalnego podniesienia podatków, co obciąży wszystkich pracujących.

Jednym słowem nie chodzi tu o interes przyszłego podatnika czy finansów publicznych  na dłuższą metę, ale o przesunięcie części problemu nadmiernego deficytu na przyszłe lata. Z  nowymi zobowiązaniami  w ZUS-ie będą bowiem musiały się zmierzyć przyszłe rządy i parlamenty.

DLACZEGO TRACĄ PRZEDSIĘBIORCY i POLSKA GOSPODARKA?

  • Konsekwencją wprowadzenia proponowanych przez rząd zmian do ustawy emerytalnej będzie pogłębienie strukturalnego zadłużenia Państwa.
  • W rezultacie, w jakimś momencie podwyższone zostaną podatki, wzrosną koszty pracy.
  • Wpłynie to znacząco na osłabienie polskiej gospodarki:
    • rynek kapitałowy (osłabiona zostanie warszawska giełda, której rozwój w ostatnich latach następował dzięki dużemu napływowi środków z OFE; po zmianach strumień pieniędzy płynący na parkiet będzie znacznie mniejszy),
    • oszczędności narodowe,
    • tempo wzrostu PKB,
    • zaniechanie potrzebnych reform,
    • spadek konkurencyjności.

Ponieważ oprocentowanie środków gromadzonych na subkontach w ZUS-ie ma być sporo wyższe niż przeciętna rentowność skarbowych papierów wartościowych (SPW), to efektem ustawy będzie wzrost całkowitego zadłużenia państwa. Wzrost ten wyniesie 1,4 proc. PKB po 10 latach, 5,3 proc. PKB po 20 latach i aż 10,8 proc. PKB po 30 latach. W rezultacie podwyższone zostaną podatki, wzrosną koszty pracy, co mocno odbije się na konkurencyjności polskiej gospodarki.

DLACZEGO TRACI POLSKA?

  • Przedsiębiorcy i wszyscy obywatele tracą zaufanie do państwa.
  • Złamana została umowa społeczna – fundament demokratycznego państwa i społeczeństwa obywatelskiego.
  • Akceptacja i legitymizacja tego działania daje zielone światło przyszłym rządom do kolejnych radykalnych działań.

Z punktu widzenia przedsiębiorcy i obywatela ważne są przede wszystkim stabilność i bezpieczeństwo systemu, w którym funkcjonują. Zmiana reguł w trakcie gry po prostu podkopuje zaufanie obywateli do państwa i prawa. W tzw. „sprawie OFE” nie chodzi już tylko o pieniądze. Chodzi o wiarygodność rządu, dotrzymywanie umów społecznych. O ustrój, w którym mamy dalej żyć.

Reforma emerytalna była przedmiotem porozumienia społecznego, które w naszym systemie jest równoznaczne z przyjęciem uchwały przez Trójstronną Komisję do spraw Społeczno-Gospodarczych. Uchwała taka przyjmowana tylko w przypadku zgody wszystkich uczestniczących w niej stron reprezentujących rząd, związki zawodowe i organizacje pracodawców, jest wzajemnym zobowiązaniem do jej przestrzegania. Takie porozumienie strony podpisały w kwietniu 1997 r.

W sytuacji wejścia w życie tej ustawy nie ma już żadnego zabezpieczenia przed sięgnięciem przez ten lub kolejny rząd po pozostałą część kapitału ubezpieczonych lub inny majątek obywateli.

DLACZEGO USTAWA ŁAMIE PRAWO?

  • Proponowane zmiany, w opinii wielu konstytucjonalistów łamią zasady Konstytucji.
  • Ustawa narusza zasady Unii Europejskiej, zwłaszcza dot. swobody przedsiębiorczości i przepływu kapitału.
  • Ustawa narusza Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, w szczególności prawa do ochrony mienia.
  • Ustawa narusza umowy dwustronne o ochronie inwestycji wywłaszczając częściowo inwestycje spółek zagranicznych – akcjonariuszy w funduszach emerytalnych.

Środki w OFE stanowią obecnie element mienia ubezpieczonego i stanowią jego własność – w szerokim, konstytucyjnym rozumieniu. W opinii konstytucjonalistów ustawa ta narusza wiele zasad Konstytucji RP, w tym m.in.:

  • konstytucyjną ochronę własności i prawo dziedziczenia,
  • koncepcję państwa prawnego i zasady zaufania obywateli do państwa oraz tworzonego przez nie prawa,
  • zasady prawidłowej legislacji, w tym w szczególności ochrony praw nabytych, ochrony interesów w toku, należytych przepisów przejściowych oraz odpowiedniego vacatio legis,
  • zasady społecznej gospodarki rynkowej opartej na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności współpracy i dialogu parterów społecznych oraz wolności działalności gospodarczej poprzez jej nieproporcjonalne ograniczenie.

CO ZAMIAST „USTAWY O OFE”? – KONSTRUKTYWNE PROPOZYCJE BCC:

Ograniczenie praw i wolności konstytucyjnych obywateli, w celu ochrony stabilności budżetu państwa i ochrony finansów publicznych, mogą być uzasadnione wyłącznie wtedy, gdy inne działania mające na celu ograniczenie wydatków publicznych okażą się nieskuteczne.

W tym wypadku rząd wybrał bardzo szkodliwą dla państwa i obywateli „drogę na skróty”.

Wybitni eksperci ekonomiczni tworzący Monitorujący Komitet BCC już w październiku 2010 roku opracowali i przedstawili opinii publicznej oraz rządowi Plan Ratunkowy finansów publicznych wykazując doraźne i długofalowe korzyści dla Państwa i stabilności finansów publicznych wynikające z wprowadzenia reform ważnych dla kraju, przedsiębiorców i wszystkich obywateli.

Najważniejsze działania ratujące finanse publiczne:

  1. Budżet. Wprowadzenie wydatkowej reguły dyscyplinującej, zgodnie z którą wydatki elastyczne nieinwestycyjne oraz nowe wydatki prawnie zdeterminowane malałyby realnie w tempie 1 proc. rocznie przez 3 lata (2011-2013).
  2. Kwestie emerytalne i społeczne
    • Podwyższanie ustawowego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn w perspektywie do 2020 roku, a następnie wydłużenie go dla mężczyzn (do 67 roku)
    • Likwidacja przywilejów w systemie emerytalnym: służby mundurowe i górnicy.
    • Reforma OFE (wielofunduszowość, polityka lokacyjna).
    • Przyjęcie zasady, że indeksacja emerytur i rent w okresie najbliższych 3 lat odbywa się tylko według wskaźnika inflacji, z pominięciem procentowego dodatku związanego z przeciętnym wzrostem wynagrodzeń w gospodarce narodowej.
    • Obniżenie zasiłków chorobowych z 80 do 60 procent pensji.
    • Zreformowanie zasad przyznawania świadczeń społecznych, poprzez wprowadzenie w odniesieniu do wszystkich transferów socjalnych kryterium dochodowego.
  3. Przyspieszenie prywatyzacji
  4. Ograniczenie funduszu płac w administracji publicznej w latach 2012-2013 o 15 proc.
  5. Objęcie podatkiem od dochodów osobistych (PIT) rolników oraz podwyższenie składek płaconych do KRUS.
  6. Ujednolicenie stawek VAT na poziomie 19 proc. i poszerzenie bazy podatkowej, likwidacja zwrotu VAT za materiały budowlane.
  7. Konsolidacja funkcji pozamerytorycznych w administracji.
  8. Konsolidacja i racjonalizacja zakupów towarów i usług w sektorze finansów publicznych.

CZY REFORMA EMERYTALNA Z 1999 R. BYŁA BŁĘDEM?

  • Reforma emerytalna wprowadzona przez rząd Jerzego Buzka 12 lat temu jest jednym z większych osiągnięć polskiej transformacji, szczególnie na tle ograniczonych reform najbardziej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej.

Problem pogłębiającego się deficytu w większości krajów Unii na skutek zaniechania reformy systemu emerytalnego będzie nabierał coraz większego znaczenia w najbliższych latach. Polska nie powinna zaprzepaścić 12-letniego doświadczenia i przewagi konkurencyjnej nad pozostałymi krajami członkowskimi UE.

Udostępnij artykuł: