Pakiet klimatyczny będzie nas kosztował 1,5 proc. PKB

Debata na temat zapisów pakietu klimatycznego rozgorzała na nowo. Jego przeciwnicy mówią o ogromnych kosztach, jakie Polska będzie musiała ponieść w związku z redukcją emisji CO2. Zwolennicy podkreślają, że dzięki energetycznym reformom nasza gospodarka stanie się bardziej konkurencyjna.

Debata na temat zapisów pakietu klimatycznego rozgorzała na nowo. Jego przeciwnicy mówią o ogromnych kosztach, jakie Polska będzie musiała ponieść w związku z redukcją emisji CO2. Zwolennicy podkreślają, że dzięki energetycznym reformom nasza gospodarka stanie się bardziej konkurencyjna.

Organizacje ekologiczne zapewniają, że koszty zostaną wyrównane przez korzyści. Wysokie nakłady na "zieloną energię" dadzą za kilka lat wymierny efekt w postaci konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki. Dlatego - mimo spowolnienia gospodarczego, a nawet z jego powodu - Polska nie powinna rezygnować z wdrażania założeń pakietu.

- My uważamy, że ostra polityka klimatyczna, dobrze przygotowana, stwarza poważne szanse dla naszego kraju, by być w wyścigu do zielonej, konkurencyjnej gospodarki, by być państwem liczącym się. Nie takim, które po wielu latach zastanawia się: po co myśmy zainwestowali w te wielkie elektrownie, które będą działać przez 40-50 lat i dopiero po tym czasie zaczniemy myśleć o rozproszonych źródłach, efektywności energetycznej i odnawialnych źródłach energii - mówi dr Andrzej Kassenberg, prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju.

Polska energetyka jest przestarzała. 40 proc. bloków energetycznych działa od blisko 50 lat, a nasza efektywność energetyczna jest 10 proc. niższa niż w innych krajach UE.

- To jest kluczowe pytanie. Albo robimy to samo, tylko trochę lepiej. Albo zmieniamy całkowicie, nastawiając się na to, co dziś jest kluczowe - podkreśla Kassenberg.

Z raportu Instytutu Badań Strukturalnych i WWF Polska wynika, że w ciągu 18 lat Polska może zredukować emisje gazów cieplarnianych o ponad połowę. A mniejsza energochłonność naszej gospodarki oznacza oszczędności dla przedsiębiorców, które będą mogły być przeznaczone na inwestycje i rozwój.

Według dr Andrzeja Kassenberga polskie przedsiębiorstwa mają ogromny potencjał. Ich wejście na rynek energetyczny umożliwiłoby im równą konkurencję z firmami z innych państw unijnych, szczególnie w zakresie biogazu, biomasy, energii słonecznej czy w budowie farm wiatrowych. Ale, jego zdaniem, ważne jest, by sprawy energetyczne w jak najmniejszym stopniu zależały od decyzji polityków.

- Nie może polityka dominować nad rozwiązaniami na rynku energetycznym, a dziś zdecydowanie dominuje, co pokazuje słaba ustawa o efektywności energetycznej i bardzo kiepski projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii, który jest szeroko krytykowany. Gdybyśmy stworzyli warunki, to okazałoby się, że polska drobna przedsiębiorczość, małe i średnie firmy weszłyby na ten rynek i byłyby konkurencyjne - zapewnia prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju.

Główni oponenci pakietu klimatycznego wskazują na ogromne koszty, jakie polska gospodarka poniesie, wdrażając jego przepisy. Nowe regulacje dotkną Polskę najbardziej spośród wszystkich krajów UE, ponieważ 90 proc. naszej energii pochodzi z węgla, co powoduje wysoką emisję CO2. Klub parlamentarny "Solidarna Polska", który domaga się referendum w tej sprawie, ostrzega, że w efekcie ceny energii od 2013 roku mogą wzrosnąć o 30-40 proc. A to z kolei może spowodować, że część przedsiębiorstw, a wraz z nimi miejsca pracy, przeniesie się za granicę.

- Na podstawie wcześniejszych badań możemy powiedzieć, że jest to rzędu 1-1,5 proc. PKB, ale po 2030 zacznie się to zasadniczo zmieniać i PKB będziemy budować o bardziej nowoczesne produkty. Musimy wziąć pod uwagę, że jest wiele kosztów, które dziś ponosimy, a w przyszłości nie będziemy - podkreśla Andrzej Kassenberg.

Jako dowód przytacza raport Komisji Europejskiej, w którym oszacowano, że jeśli Polska zdecyduje się na redukcję emisji CO2 o 30, zamiast o 20 proc., będzie mogła zaoszczędzić na imporcie paliwa 1,2 mld euro rocznie. Zmniejszą się również wydatki związane z leczeniem chorób dróg oddechowym wywołanych zanieczyszczonym powietrzem.

Trzy instytuty: Demos Europa, Instytut Badań Strukturalnych i Instytut na rzecz Ekorozwoju opracowują mapę drogową do 2050 roku, która dokładnie oszacuje koszty.

Pakiet klimatyczny ma wejść w życie w styczniu 2013 roku. Zakłada tzw. plan 3x20, czyli 20-proc. redukcję emisji gazów cieplarnianych, zwiększenie efektywności energetycznej o 20 proc. oraz zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii o 20 proc.

Aby zobaczyć wypowiedź dr Andrzeja Kassenberga kliknij tutaj.

Źródło: newseria.pl

Udostępnij artykuł: