Pakiet oszczędnościowy przyjęty, wątpliwości pozostają

Finanse i gospodarka

Greccy parlamentarzyści przyjęli w głosowaniu w poniedziałek po północy program oszczędnościowy, który warunkuje otrzymanie drugiego pakietu ratunkowego od UE i MFW. Reformy budzą silne niezadowolenie społeczne, a ulice Aten stanęły w ogniu.

Greccy parlamentarzyści przyjęli w głosowaniu w poniedziałek po północy program oszczędnościowy, który warunkuje otrzymanie drugiego pakietu ratunkowego od UE i MFW. Reformy budzą silne niezadowolenie społeczne, a ulice Aten stanęły w ogniu.

Greccy politycy zaaprobowali cięcia w wydatkach budżetowych na łączną kwotę 3,3 mld euro, w skład w których wchodzą m.in. obniżki płacy minimalnej o 22 proc., a także zmniejszenie zatrudnienia w instytucjach publicznych o 15 tys. miejsc. Uchwalono także warunki porozumienia z prywatnymi wierzycielami w sprawie redukcji o 70 proc. realnej wartości długu oraz zamiany pozostałej części na obligacje z dalszym terminem wykupu. W ten sposób Grecja ma sobie zapewnić otrzymanie drugiego pakietu pomocowego w wysokości 130 mld euro i uniknąć chaotycznego bankructwa, do którego mogłoby dojść już w połowie marca.

Teraz o przyznaniu kolejnej pożyczki muszą zadecydować ministrowie finansów strefy euro, którzy w tej sprawie spotykają się w środę. Ale żeby zdobyć przychylność Eurogrupy, Ateny muszą jeszcze znaleźć 325 mln euro oszczędności, jak również zobowiązać się pisemnie, że reformy będą realizowane niezależnie od wyników kwietniowych wyborów parlamentarnych, gdyż teraz największe zagrożenie stanowią przetasowania na scenie politycznej i dojście do władzy populistów, którzy mogą zatrzymać realizację programu oszczędności. A nawet pisemne zobowiązanie się do zaciskania pasa jest mało wiarygodne, patrząc z perspektywy dotychczasowych matactw greckich władz. Także pomimo że po wielu tygodniach sprawa drugiego pakietu ratunkowego dla Grecji wróciła na właściwe tory, prawdopodobne jest, że większość optymizmu z tym związana jest już w cenach, a piętrzące się wątpliwości o to, co dalej, zaczną obecnie być dyskontowane. A na uwadze należy mieć nie tylko sytuację w Grecji, ale także w pozostałych państwach z grupy PIIGS, w związku z czym coraz większa część inwestorów może być skłonna do realizacji zysków po styczniowych wzrostach i korekta na ryzykownych aktywach może przybrać na sile. O rosnącej niepewności najlepiej poświadczy indeks VIX, który mierzy oczekiwaną zmienność amerykańskiego indeksu S&P 500. Tzw. indeks strachu skoczył w piątek o 12 proc. do najwyższego poziomu od trzech tygodni, podkreślając wątpliwości uczestników rynku do kontynuacji krótkoterminowej hossy.

W nadchodzącym tygodniu powodów do zachwiania nastrojami rynkowymi nie będzie brakować. Poza wspomnianym w środę spotkaniem Eurogrupy uwagę przykuwać będą aukcję papierów skarbowych europejskich państw. Włochy w poniedziałek będą sprzedawać bony skarbowe (wyniki po godzinie 11:00), a we wtorek obligacje. Hiszpania zaplanowała aukcję bonów na jutro, a na środę papiery będzie sprzedawać Portugalia. Rynek czeka również na dane dotyczące dynamiki PKB Grecji i Portugalii, które poznamy w środę. Większe od oczekiwań tempo kurczenia się gospodarek podda w wątpliwość szanse na realizację planów oszczędnościowych. Z innych publikacji makroekonomicznych ważne będą dane o sprzedaży detalicznej (wtorek) i produkcji przemysłowej (środa) ze Stanów Zjednoczonych, a także bieżące indeksy nastrojów i koniunktury: ZEW z Niemiec (wtorek) oraz NY Empire State (środa) i Fed z Filadelfii (czwartek) z USA.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: