Pakiet stymulacyjny Joe Bidena grozi hiperinflacją?

Gospodarka

Larry Summers, były sekretarz Skarbu USA i doradca prezydenta Baracka Obamy ostrzegł w artykule opublikowanym w czwartek 4 lutego w Washington Post, że pakiet stymulacyjny w wysokości 1,9 biliona dolarów, który przedstawił prezydent Joe Biden, grozi wybuchem inflacji, nieznanej od lat.

Joe Biden
Fot. DNCC/PAP Biznes

Larry Summers, były sekretarz Skarbu USA i doradca prezydenta Baracka Obamy ostrzegł w artykule opublikowanym w czwartek 4 lutego w Washington Post, że pakiet stymulacyjny w wysokości 1,9 biliona dolarów, który przedstawił prezydent Joe Biden, grozi wybuchem inflacji, nieznanej od lat.

„Chociaż argumenty przemawiające za udzieleniem pomocy osobom poszkodowanym przez skutki gospodarcze pandemii i wspieranie popytu konsumenckiego są przekonujące, większość dyskusji politycznych nie uwzględnia w pełni rozmiaru tych problemów” – pisze ekonomista.

Nieoczekiwana zmiana zdania

Larry Summers dotychczas był uważany za zwolennika odważnych bodźców fiskalnych.

- Redukcja deficytu byłaby „katastrofalna” -  argumentował podczas panelu, zorganizowanego na początku grudnia 2020 przez Brookings Institution. Zaproponował zmieniony miernik długu publicznego, uwzględniający wysokość stóp procentowych.

W pracy „A Reconsideration of Fiscal Policy in the Era of Low Interest Rates” Summers twierdził, że obecny dług USA, liczony według jego metody, nie zagraża stabilności makroekonomicznej.

Doradzał, by w okresie niskich stóp procentowych rząd zadłużał się, zwiększając wydatki inwestycyjne.  

Po epidemii nie będzie pieniędzy na inwestycje?

Tymczasem w artykule dla „Washington Post” ostrzega, że już uchwalony pakiet stymulacyjny w wysokości 900 mld UDS jest większy niż wynosi luka produkcyjna, czyli różnica między produkcją potencjalną, a produkcją rzeczywistą.

O ile pakiet stymulacyjny, wprowadzony w 2009 roku przez administrację Baracka Obamy w wysokości ok. 700 mld USD, był zdaniem Summersa zbyt mały, to proponowany przez Bidena jest zbyt duży, co powodować będzie presję inflacyjną.

Summers argumentuje, że lepiej byłoby zmniejszyć rozmiary bodźca, otwierając drogę dla  konkretnych inwestycji publicznych.

„Jeśli propozycja programu stymulacyjnego zostanie uchwalona, ​​Kongres przeznaczy  na pobudzenie gospodarki 15% PKB bez zasadniczego  wzrostu inwestycji” – napisał.

Dodał, że po wygaśnięciu epidemii nie będzie już przestrzeni na wydatki inwestycyjne, które powinny być najwyższym priorytetem kraju.

Fed dopuszcza inflację powyżej 2,5 procent

Stanowisko Summersa poparł Olivier Blanchard, były główny ekonomista MFW. Na twitterze napisał: „Jestem znany jako fiskalny gołąb. Uważam, że absolutnym priorytetem jest ochrona ludzi i firm dotkniętych przez Covid. Mimo to zgadzam się z Summersem”.

Jeden z doradców obecnego prezydenta Jared Bernstein, stwierdził, że Summers „całkowicie się myli”. Prezes Rezerwy Federalnej  Jerome Powell jasno oznajmił, że dopóki gospodarka nie w pełni ożyje ​​jest skłonny pozwolić inflacji wzrosnąć do 2,5% lub nawet więcej.

Źródło: alebank.pl
Udostępnij artykuł: