Pakt dla Obszarów Wiejskich i… bankowości spółdzielczej

Polecamy

Dynamiczne przemiany społeczno-gospodarcze, jakie dokonują się w ostatnich latach, nie omijają również obszarów wiejskich. Zapowiadany podczas inauguracji tegorocznego forum "Pakt dla Obszarów Wiejskich", czyli dokument zawierający kompleksowe założenia rządu wobec reform i restrukturyzacji polskiej wsi, uwzględniać ma szczególną rolę banków spółdzielczych w tym jakże ambitnym procesie. To właśnie lokalne instytucje finansowe, nierzadko będące centrum życia gospodarczego gmin wiejskich, mogą stać się motorem rozwoju i postępu na niezurbanizowanych obszarach Polski.

Zaangażowanie bankowości spółdzielczej w tworzenie lokalnych wspólnot i w modernizację gospodarki prowadzonej na obszarach wiejskich stanowiły główny wątek drugiego dnia obrad Forum Liderów Banków Spółdzielczych. Wprowadzeniem do dyskusji była prezentacja wyników raportu “Polska Wieś 2016”, poświęconego status quo polskich obszarów wiejskich. Prelekcję na ten temat wygłosił prof. Jerzy Wilkin, kierownik Zakładu Integracji Europejskiej w Instytucie Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk i jeden ze współautorów opracowania. Już pierwszy wniosek ze wspomnianego opracowania jasno dowodzi, że bez konsekwentnej strategii dla polskiej wsi nie ma co mówić o dalszym skoku cywilizacyjnym Polski. Obszary wiejskie w Polsce stanowią aż 93 proc. terytorium kraju; tereny te zamieszkiwane są przez ponad 15 mln ludzi. Co najciekawsze, zaludnienie obszarów wiejskich cały czas się zwiększa, w przeciwieństwie do miast, z których sukcesywnie ucieka całkiem pokaźna grupa mieszkańców. Pod wieloma względami ludność wiejska dogania zresztą mieszkańców miast; tak dzieje się nie tylko w dziedzinie dochodu czy wyposażenia gospodarstw domowych, ale również aspiracji edukacyjnych. Prelegent zwrócił jednak uwagę na fakt, iż relatywnie słabo wyedukowaną częścią ludności wiejskiej wciąż są rolnicy indywidualni. Niestety, ujemny wpływ na rozwój polskiej wsi posiada nader niekorzystna struktura agrarna. – W Polsce ziemia rolnicza jest źle chroniona i źle wykorzystywana, głównie w najmniejszych gospodarstwach. Skończyły się czasy, kiedy ziemia była intensywnie używana; dziś wiele gospodarstw leży odłogiem – zaznaczył prof. Wilkin. Z kolei motorem postępu dla polskiej wsi stał się przemysł przetwórczy; to dzięki rozwojowi tej gałęzi wytwórczości Polska z pozycji importera żywności awansowała po roku 2003 do rangi dostawcy produktów rolno-spożywczych na rynki zagraniczne. Generalnie jednak rolnictwo stanowi trzecie co do wielkości źródło dochodu mieszkańców wsi – po pracy najemnej oraz rentach i emeryturach. – Na współczesnej polskiej wsi mniej niż 30% mieszkańców ma związek z ziemią i gospodarowaniem – przypomniał prof. Wilkin.

Jak na tym tle postrzegają siebie sami spółdzielcy? Prof. dr hab. Ewa Miklaszewska, kierownik Zakładu Bankowości Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, przytoczyła wyniki badań przeprowadzonych wśród banków spółdzielczych. Potwierdzają one przywiązanie spółdzielców do relacyjnego modelu biznesu bankowego. Dla lokalnych instytucji finansowych głównym konkurentem pozostają banki komercyjne, jednak cele, jakie wyznaczają sobie lokalne placówki uznać należy za wybitnie pasywne. – Banki lokalne najczęściej stawiają na utrzymanie pozycji rynkowej czy potencjału – przypomniała Ewa Miklaszewska. Dr Marcin Idzik, ekspert TNS Polska, uważa, że najważniejszym atutem w zmaganiach z rynkowymi gigantami jest nader pozytywna opinia klientów o sektorze spółdzielczym. Niestety, zaufanie do lokalnych banków nie przekłada się na przyrost klientów, a w szczególności zwiększanie się liczby członków spółdzielni. Z roku na rok rośnie średni wiek klienta banku spółdzielczego; jeszcze w roku 2011 wynosił on 51 lat, jednak w ciągu zaledwie 48 miesięcy zwiększył się do 53 lat. – Do banków spółdzielczych nie ma napływu młodzieży. Tak na dłuższą metę nie da się żyć – podkreślił Marcin Idzik.

– Działanie na rzecz wspierania rozwoju społeczności lokalnej jest u nas zapisane w misji – przypomniał Cezary Maciejewski, prezes zarządu Kujawsko-Dobrzyńskiego Banku Spółdzielczego. Uważa on, że banki, chcąc pozyskać nowych członków, muszą udrożnić dostęp do członkostwa w spółdzielniach. Wysokokwotowe udziały czy inne formy ograniczania przystępowania to rozwiązanie najgorsze z możliwych. Z drugiej strony banki muszą prowadzić aktywną działalność edukacyjną, podejmować partnerską współpracę z samorządami, czy wreszcie angażować się w programy mające na celu rozwój lokalnej przedsiębiorczości i tworzenie nowych miejsc pracy. W podobnym duchu wypowiedział się Adam Dudek, prezes zarządu Banku Spółdzielczego w Limanowej.

Trzeba podjąć prace nad zredefiniowaniem przynależności i uczestnictwa w lokalnych instytucjach finansowych – zaapelował do spółdzielców Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Przypomniał, że banki spółdzielcze, z ponad 5 tys. oddziałów i 30-tys. armią pracowników, postrzegać powinniśmy jako wielką siłę. Zaangażowanie w funkcjonowanie lokalnych instytucji finansowych może się po stokroć opłacić również bardziej zamożnym Polakom, dla których udziały w banku spółdzielczym mogą być interesującą formą dywersyfikacji aktywów.

Wymownym zwieńczeniem całego forum była przeszło półgodzinna debata poświęcona perspektywom finansowania rozwoju obszarów wiejskich. Poprowadził ją Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich, a w roli panelistów wystąpili: Dariusz Nieć – dyrektor Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Zdzisław Kupczyk – prezes zarządu Banku Polskiej Spółdzielczości S.A., Tadeusz Matuszewski reprezentujący SGB-Bank S.A., Wiktor Szmulewicz – prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, Paweł Lisowski – dyrektor ds. Współpracy z Samorządami Terytorialnymi w Banku Gospodarstwa Krajowego, Jarosław Sierszchulski – zastępca prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Paweł Tomczak – dyrektor generalny Związku Gmin Wiejskich. Debatę zapoczątkowało wystąpienie przedstawiciela resortu rolnictwa, który omówił podstawowe założenia “Paktu dla Obszarów Wiejskich”, koncentrując się na aspektach szczególnie istotnych dla bankowego biznesu. Jedną z najważniejszych przesłanek z tego punktu widzenia jest oczywiście optymalizacja wykorzystania struktury banków spółdzielczych w procesie rozwoju polskiej wsi. Jak skonstruować odpowiednie, atrakcyjne i opłacalne instrumenty finansowe dla rolników, biorąc pod uwagę, że nasza struktura agrarna jest rozproszona, a znaczna liczba rolników nie dysponuje wystarczającym doświadczeniem w wykorzystywaniu instrumentów finansowych? Jak pokonać barierę ekonomiczną dotyczącą awersji do ryzyka? To tylko niektóre z kluczowych dla rozwoju polskich regionów zagadnień, które znajdą się w rządowym przedłożeniu. Obecnie funkcjonujący system wsparcia w zakresie instrumentów finansowych zostanie poddany szczegółowej analizie, co pozwoli wypracować rekomendacje odnośnie optymalnego kształtu instytucji prowadzących politykę w tym zakresie. Mówiąc o instrumentach wsparcia, należy brać pod uwagę w pierwszej kolejności Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa; to dzięki aktywności tej instytucji udało się uruchomić akcję kredytową dla polskiej wsi opiewającą na przeszło 57 mld zł. Samych tylko kredytów klęskowych przyznano 1 mln 200 tys. sztuk; ponad 130 tys. tych instrumentów pozostaje aktywnych po dziś dzień. Wiceprezes ARiMR nie ukrywa, że w obecnych uwarunkowaniach prowadzona przezeń instytucja, której kształt ukonstytuował się ostatecznie wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej, musi być zastąpiona przez nowy podmiot, jednak nie powinno to wpłynąć ujemnie na realizację dotychczasowych zadań. Swą wizję dalszego współdziałania na rzecz rozwoju polskich obszarów wiejskich zaprezentowali również przedstawiciele obu zrzeszeń oraz BGK. Zdzisław Kupczyk zaapelował do przedstawicieli polskiego rządu i parlamentu o przyspieszenie tempa prac nad koniecznymi dla sektora regulacjami, deklarując stałą gotowość współpracy. – Banki spółdzielcze cały czas uczestniczą w tych działaniach. To nie jest tak, że one przerwały swą aktywność i czekają na zmiany – dodał prezes Banku BPS. Natomiast Tadeusz Matuszewski podkreślił, że nowy model biznesowy musi opierać się na dbałości o klienta i równoczesnym wspieraniu banku w takim stopniu, by był on w stanie zaoferować klientowi pełnię usług.

Dwudniowe obrady Forum Liderów Banków Spółdzielczych podsumował Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. – W ostatnim czasie dokonał się istotny postęp w organizacji polskiej bankowości spółdzielczej. Dzień wczorajszy i dzisiejszy dobitnie pokazują, że rok 2016 stanowi przełom w funkcjonowaniu lokalnych placówek – powiedział prezes ZBP. Nawiązując do dyskusji poświęconych systemom ochrony instytucjonalnej, Krzysztof Pietraszkiewicz powtórzył, że mechanizm ten może być jedną z szans dla sektora. Ale sam IPS nie wystarczy, by ominąć wszystkie rafy w obecnych, jakże burzliwych czasach; dlatego prezes ZBP zaapelował o szczególnie uważne wsłuchiwanie się w opinie ekspertów i obserwację trendów zachodzących na rynku. Jednym z takich ryzykownych obszarów może być nasilająca się konkurencja ze strony banków komercyjnych; prezes Pietraszkiewicz wskazał na płatności mobilne jako jedną z nisz, którą banki lokalne mogą opanować bez szczególnych problemów. Ale sama technologia nie wystarczy, by poradzić sobie z niepomiernie potężniejszym przeciwnikiem. To, co może sektorowi spółdzielczemu zapewnić stabilny i niezagrożony wzrost, to zakorzenienie w lokalnych społecznościach. – Musimy budować zaufanie. Można mieć wiele pieniędzy, infrastrukturę, ale nie mieć tego, co najważniejsze: kapitału społecznego. Bez tego wiele nie osiągniemy – podkreślił na zakończenie tegorocznej edycji forum prezes Związku Banków Polskich.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: