Paliwa – intratny biznes z zaległościami na miliony

Raporty

W Polsce działa ponad 6 800 stacji paliw, około 200 więcej niż w 2015 r. Szacuje się, że wartość sprzedaży detalicznej paliw silnikowych wyniosła w 2016 r. około 90 mld zł (24 mld litrów), z czego 49 mld zł wpłynęło do budżetu państwa w postaci VAT, akcyzy i opłaty paliwowej. Jak wynika z danych zgromadzonych w bazach Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK nieregulowane terminowo zobowiązania branży na szczęście idą w miliony złotych a nie miliardy, choć odsetek firm z problemami znacząco przekracza średnią. Zaległości firm zajmujących się sprzedażą paliw wynoszą niemal 228 mln, z czego na detal przypada 76,9 mln zł (34 proc.), a na hurt 150,9 mln zł. (66 proc.). Rekord zaległego zadłużenia należy do przedsiębiorstwa z woj. łódzkiego – ponad 6,4 mln zł.

Od dwóch lat wyraźnie rośnie zużycie paliw w Polsce, wg Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) i Ministerstwa Finansów, w I kw. 2017 r. zwiększyło się ono o 5 proc. w przypadku benzyn, o 15 proc. w przypadku oleju napędowego i gazu LPG, przy jednoczesnym spadku zużycia lekkiego oleju opałowego o 6 proc. i ciężkiego o 19 proc. Sprzedaż paliw rośnie głównie dzięki wprowadzeniu pakietu paliwowego, przeciwdziałającego szarej strefie (lipiec 2016 r.), niższym cenom oraz ożywieniu w gospodarce. Oprócz czynników systemowych, w tym o charakterze makroekonomicznym, o rentowności poszczególnych punktów sprzedaży często decyduje ich lokalizacja – to bardzo istotny element, zwłaszcza w przypadku sieci operatorówiezależnych. Ważną składową jest też polityka cenowa i zakres usług dodatkowych. Od pięciu lat średnia marża w handlu detalicznym paliwami sięga 2,6 proc., łącznie z pozostałą sprzedażą i usługami.

81 proc. zaległości sektora obrotu paliwami to przeterminowane zobowiązania kredytowe

– Z danych zgromadzonych w BIG InfoMonitor i BIK wynika, że wśród firm z sektora obrotu paliwami (obejmującego dwie klasy PKD: sprzedaż detaliczna paliw do pojazdów silnikowych na stacjach paliw oraz sprzedaż hurtowa paliw i produktów pochodnych), odsetek firm posiadających przeterminowane zobowiązania kredytowe i pozakredytowe wynosi 9,8 proc., przy średniej dla ogółu wszystkich branż w Polsce 4,1 proc. Przy czym w sprzedaży detalicznej jest to – 7,3 proc., a w hurtowej już 11,95 proc. – wylicza prof. Waldemar Rogowski, Główny Analityk Kredytowy Biura Informacji Kredytowej.

Dłużnicy w regionach

Choć 81 proc. z ponad 227 mln zł zadłużenia przeterminowanego na kwotę min. 500 zł powyżej 60 dni to zobowiązania kredytowe, to jeśli chodzi o liczbę firm z zaległościami więcej jest posiadających nieopłacone faktury wobec dostawców czy kooperantów niż wobec banków.

W przypadku sprzedaży detalicznej paliw, największy odsetek firm posiadających zaległości pozakredytowe ma siedzibę w województwach: opolskim (8,60 proc.) zachodniopomorskim oraz pomorskim – odpowiednio 8,20 proc. i 6,80 proc. Od strony wartości przeterminowanego zadłużenia na pierwszym miejscu są firmy z województw: śląskiego i mazowieckiego, gdzie dominują zaległe zobowiązania z tytułu niespłacanych w terminie kredytów. W przypadku stacji benzynowych widać znaczącą przewagę niespłacanych w terminie kredytów nad zobowiązaniami pozakredytowymi. Wyjątkiem jest Podlasie, gdzie jedna firma z tego regionu ma wobec kontrahenta zaległość przekraczającą 2,5 mln zł, podczas gdy niespłacone w terminie kredyty dla firm z regionu wynoszą łącznie 1,1 mln zł.

W sprzedaży hurtowej paliw i produktów pochodnych dłużnicy dostawców i kontrahentów mają największy udział wśród firm w woj. pomorskim (16,10 proc.), zachodniopomorskim (15,80 proc.) oraz na Śląsku (12,70 proc.). Tutaj również wartościowo zdecydowanie przeważa przeterminowane zadłużenie kredytowe. Jedyne wyjątki to: Łódzkie – 7,7 mln zł do 4,3 mln zł oraz Pomorze Zachodnie – 5 mln zł do 3,9 mln zł. W woj. łódzkim jest to m.in. zasługa firmy, której pozakredytowa zaległość przekracza 6,4 mln zł.

Zagrożenia

Od kilku lat postępuje proces koncentracji handlu detalicznego paliwami, duże podmioty zwiększają liczbę punktów, maleje zaś liczba małych sieci i placówek indywidualnych. Jednym z powodów do niedawna był kryzys gospodarczy, którego skutki (spadek sprzedaży, obniżanie marż) były odczuwalne aż do 2012 r., duży udział szarej strefy, zwiększone od 2013 r. wymogi środowiskowe dotyczące stacji paliw wymagające nakładów na modernizację, a także rosnąca konkurencja. Niskie marże wymuszają konieczność podejmowania działań związanych z ich zwiększaniem poprzez rozszerzanie oferty (sklep, myjnia, serwowanie posiłków i napojów itp.). Jednak wielofunkcyjność wiąże się z dodatkowymi nakładami finansowymi i kosztami. Przedsiębiorcy oceniają, że marże z samej sprzedaży paliw są na poziomie niewystarczającym do osiągnięcia trwałej zyskowności działalności i rentowności zaangażowanych kapitałów. Do głównych zagrożeń dla działalności branży, jej przedstawiciele zaliczają plany ograniczenia na stacjach benzynowych handlu alkoholem oraz lekami bez recepty.

Kto ma najwięcej stacji?

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego szacuje, że na koniec pierwszego kwartału 2017 r. 1766 stacji paliw należało do PKN Orlen, 487 do Lotosu, 1467 do koncernów zagranicznych, 2900 do operatorów niezależnych (z czego 900 należących do niezależnych sieci), 184 prowadzonych było przez sieci sklepów, z czego do największych pięciu koncernów (PKN Orlen, BP, Shell, Lotos, Circle K (wcześniej Statoil)) należy około 52 proc. Do największych sieci niezależnych, liczących od kilkudziesięciu do ponad 100 stacji zaliczają się Huzar, Anwim (Moya), Grupa Pieprzyk oraz Slovnaft Partner.

BIG InfoMonitor