Pandemia i restrykcje w Niemczech – szczególne przepisy dla pracowników i studentów z Polski

Rynek pracy

Niemcy tak jak i inne kraje zamykają granice, a w każdym razie je „barykadują”, ale dla Polaków dojeżdżających tam do pracy lub uczących się droga pozostaje zasadniczo wolna, pisze Włodzimierz Korzycki.

koronawirus, Niemcy
Fot. stock.adobe.com/ Quatrox Production

Niemcy tak jak i inne kraje zamykają granice, a w każdym razie je „barykadują”, ale dla Polaków dojeżdżających tam do pracy lub uczących się droga pozostaje zasadniczo wolna, pisze Włodzimierz Korzycki.

Od tygodni w Niemczech panuje prawie pełne zamknięcie, nie działają restauracje, kina, muzea, siłownie, szkoły. W tych dniach lockdown przedłużono do 14 lutego.

Sensację wywołały cytowane przez dziennik „Bild” słowa kanclerz Angeli Merkel z wewnętrznej narady partyjnej w tym tygodniu, że „sytuacja wymknęła się nam spod kontroli” (Uns ist das Ding entglitten).

Merkel między innymi ostrzegała przed niepotrzebnym przemieszczaniem się.

„Każdy chyba rozumie, że to nie jest najlepszy czas do podróżowania” - oznajmiła na wtorkowej (26.01.) naradzie frakcji CDU/CSU w Bundestagu.

Czytaj także: Polacy największą grupą imigrantów – przedsiębiorców w Niemczech

Obowiązkowe testy

Merkel jednocześnie zapewniła, że nie planuje zakazu podróży. Przede wszystkim chce apelować do obywateli o powstrzymanie się od wyjazdów, zwłaszcza na obszary z dużą liczbą zachorowań i ze zmutowanym wirusem.

Nie wykluczyła natomiast zaostrzenia kontroli na granicach tak, by wjeżdżający musieli przedkładać negatywny wynik testu na koronawirusa.

Chętni do wjazdu na teren Niemiec na dłużej niż 24 godziny muszą wcześniej zarejestrować się internetowo na stronie www.einreiseanmeldung.de

Generalna regulacja, obowiązująca do 31 stycznia, jest obecnie taka, że osoby wjeżdżające na teren Niemiec w zorganizowanych grupach, autokarem, pociągiem, samolotem lub statkiem muszą udać się na 10-dniową kwarantannę, ewentualnie skróconą do pięciu dni po ujemnym wyniku testu (oprócz Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie kwarantanna nie obowiązuje).

Z odosobnienia są wyłączeni podróżujący prywatnym samochodem.

Każdy przyjeżdżający musi jednak w ciągu 48 godzin poddać się testowi na koronawirusa.

Chętni do wjazdu na teren Niemiec na dłużej niż 24 godziny muszą wcześniej zarejestrować się internetowo na stronie www.einreiseanmeldung.de

Pracujący Polacy w Niemczech i restrykcje

W innej sytuacji są Polacy z pogranicza pracujący w Niemczech lub  odwrotnie - mieszkający w Niemczech, ale dojeżdżający do pracy w Polsce, a także polscy studenci i uczniowie z niemieckich uczelni oraz kierowcy i pozostali pracownicy transportu towarowego.

Niezależnie od zasad ogólnopaństwowych każdy z szesnastu landów może wprowadzać własne uregulowania, jak np. uczyniły to graniczące z Polską trzy z nich: Saksonia, Brandenburgia i Meklemburgia-Pomorze Przednie.

Saksonia wymaga od polskich pracowników, a więc z kraju ryzyka (Risikoland), jednego testu tygodniowo. A np. od pracowników czeskich wymaga dwóch testów, ponieważ Czechy zaliczono do krajów bardzo wysokiego ryzyka – ( Hochinzidenzland).

Polscy pracownicy niemieckich hoteli, biur, zakładów przemysłowych oraz studenci i uczniowie mogą mówić o szczęściu

Test taki można sobie, jadąc z Polski, zrobić w prywatnej placówce na autostradowym parkingu w Kodersdorfie (Autobahnrasthof Kodersdorf).

Władze Saksonii dofinansowują takie szybkie testy kwotą 10 euro za test.

Brandenburgia i Meklemburgia-Pomorze Przednie przyjazne dla polskich pracowników i studentów

Z kolei Brandenburgia, wymagając od wjeżdżających z zagranicy z obszarów ryzyka 10-dniowej kwarantanny, zwalnia i z kwarantanny, i z obowiązku testu osoby przemieszczające się między Polską a Niemcami w celach zawodowych i edukacyjnych. A także odwiedzające krewnych, oddzielnie mieszkających małżonków lub partnerów życiowych oraz podróżujące przez Brandenburgię tranzytem.

Radykalnie postąpiła Meklemburgia-Pomorze Przednie, zakazując w ogóle wjazdów turystycznych. Zarazem jednak land ten zwolnił z ograniczeń polskich pracowników i uczniów, np. z granicznego Świnoujścia. Co więcej, rodzimym pracodawcom ułatwia utrzymanie zatrudnienia cudzoziemców.

Stosowną deklarację w języku polskim władze zamieściły na swej stronie internetowej:

„Z  uwagi na ograniczenia wjazdu i przepisy dotyczące kwarantanny, spowodowane pandemią koronawirusa, kraj związkowy Meklemburgia-Pomorze Przednie wspiera pracodawców w finansowaniu dodatkowych wydatków na zakwaterowanie i wyżywienie dla osób dojeżdżających do pracy w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, a mieszkających na stałe za granicą”. Zapis ten obowiązuje od 23 października ub. roku do 31 stycznia 2021 r. (być może zostanie przedłużony).

Polska figuruje u Niemców na długiej liście krajów ryzyka od 24.10.2020 r. Widnieją na niej m.in. Szwecja (od 15.11. 2020) i Słowacja (od 17.10.2020).

Natomiast na liście krajów bardzo wysokiego ryzyka, gdzie liczba zachorowań przekracza 200 na 100 000 mieszkańców, znajdują się według stanu na 25 stycznia br. m.in. Czechy, Litwa, Łotwa, Estonia, Hiszpania, Słowenia, USA.

Restrykcje, zarówno polskie jak i niemieckie, praktycznie zdławiły ruch turystyczno-zakupowy między obu krajami.

Polscy pracownicy niemieckich hoteli, biur, zakładów przemysłowych oraz studenci i uczniowie mogą mówić o szczęściu. Europa się zamyka, ale tu i ówdzie drzwi pozostają uchylone.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: