Pewne jak w banku, czyli jak działa gwarancja BFG

Prawo i regulacje / Z rynku

Bank
Fot. stock.adobe.com/Pefkos

Strachy na Lachy – to staropolskie przysłowie najlepiej oddaje sens alarmistycznych doniesień prasowych, sugerujących możliwość utraty oszczędności życia w przypadku ogłoszenia upadłości przez bank. W rzeczywistości stracić choćby złotówkę w plajtującym banku jest znacznie trudniej, aniżeli trafić „szóstkę” w totolotka, a zdecydowanie większości Polaków takie ryzyko w ogóle nie dotyczy.

Stracić choćby złotówkę w plajtującym banku jest znacznie trudniej, aniżeli trafić „szóstkę” w totolotka #banki #BFG

Dlaczego nasze pieniądze, spoczywające na bankowej lokacie, koncie oszczędnościowym czy rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym są bezpieczne? Po pierwsze, bankructwa instytucji finansowych zdarzają się w Polsce niezmiernie rzadko, zaś banki należą do podmiotów sektora finansowego najmniej zagrożonych upadłością. Od roku 2001 do chwili obecnej, czyli przez niemal dwadzieścia lat, splajtowały zaledwie dwa, stosunkowo niewielkie banki spółdzielcze. Pozostałe, nagłaśniane całkiem niedawno przez media przypadki upadłości dotyczyły spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych (SKOK), które aż do roku 2013 nie były nadzorowane przez państwo.

Gwarancja BFG

Klienci polskich banków, a od roku 2013 również i SKOK-ów, są ponadto doskonale zabezpieczeni na wypadek ogłoszenia bankructwa przez którąkolwiek z tych instytucji. Zdeponowane w banku środki do wysokości 100 tysięcy euro, czyli na chwilę obecną ponad 400 tysięcy złotych, są w pełni chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG). Działalność tej instytucji przypomina w dużym stopniu ubezpieczyciela: wszystkie banki i SKOK-i obowiązkowo płacą składkę na funkcjonowanie BFG. Powstały w ten sposób fundusz pozwala na bezproblemową spłatę większości zobowiązań banku wobec jego klientów w sytuacji, gdyby ziścił się czarny scenariusz. To właśnie środki Bankowego Fundusz Gwarancyjnego umożliwiły zwrot oszczędności klientom niedawno upadłego SK Banku, a także kilku SKOK-ów. Dzięki BFG koszty upadłości instytucji finansowych mogą być pokrywane w całości ze składek wnoszonych przez te podmioty, ewentualne bankructwo banku lub SKOK-u nie generuje zatem dodatkowych wydatków z budżetu państwa.

Gwarancja BFG obejmuje wszelkiego rodzaju depozyty, czyli środki ulokowane w banku zarówno na rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym, koncie oszczędnościowym, jak również lokatach terminowych. Suma gwarancyjna wynosi 100 tysięcy euro na jednego deponenta, niezależnie od tego, jakie produkty posiada on w danym banku i ile ich jest. Przykładowy Kowalski dysponujący wkładem na koncie oszczędnościowym w wysokości 80 tysięcy złotych, lokatą na 40 tysięcy złotych i 15 tysiącami złotych na ROR-ze w przypadku ogłoszenia upadłości przez bank odzyska bez kłopotu wszystkie pieniądze. W nieco gorszej sytuacji jest jego kolega, który zdeponował w jednym banku 700 tysięcy złotych. Gdyby instytucja ta zbankrutowała, wówczas gwarantowany zwrot obejmie jedynie równowartość 100 tysięcy euro, a pozostałej kwoty można będzie dochodzić z masy upadłościowej banku, o ile rzecz jasna cokolwiek z niej pozostanie. Aby uniknąć przykrej niespodzianki w przypadku większych oszczędności, należy je podzielić na części nieprzekraczające wspomnianych 100 tysięcy euro, a następnie każdą z tych „porcji” powierzyć innej instytucji finansowej. Takie rozplanowanie w pełni zabezpiecza posiadane środki nawet w czysto hipotetycznej sytuacji upadku dwóch banków, ponieważ suma gwarancyjna liczona jest dla każdej instytucji oddzielnie.

Rola Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego

Warto jednak pamiętać, iż BFG zabezpiecza jedynie te środki, które powierzyliśmy bankom i SKOK-om jako depozyty. Osoby nabywające inwestycyjne produkty ubezpieczeniowe w przypadku ogłoszenia upadłości ubezpieczyciela mogą dochodzić zwrotu zainwestowanych środków od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, pełniącego analogiczną role jak BFG dla firm asekuracyjnych. Zwrotowi podlega połowa kwoty ubezpieczenia, nie więcej jednak aniżeli 30 tysięcy euro. Żadne gwarancje nie obejmują natomiast zakupionych za pośrednictwem banków jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, obligacji korporacyjnych, akcji i innego rodzaju papierów wartościowych, a także udziałów w banku spółdzielczym lub spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej. Lokowanie pieniędzy w takie aktywa klasyfikowane jest jako inwestycja na rynku profesjonalnym, która z oczywistych względów nie jest objęta gwarancjami BFG ani też UFG.

 

Udostępnij artykuł: