PFR: nowa emisja obligacji za kilkanaście mld złotych już 22 maja

Gospodarka

Kwadrans z EKF, Paweł Borys, Leszek Pawłowicz
Źródło: EKF

PFR chce w piątek wyemitować obligacje za kilkanaście mld zł, raczej mniej niż 18,5 mld zł ‒ powiedział Paweł Borys, prezes PFR.

#PawełBorys: PFR zastanawia się w dłuższym terminie nad emisjami w walutach obcych #ObligacjeSkarbowe #Koronawirus #Kryzys @Grupa_PFR @EFCongress

W piątek, 22 maja Polski Fundusz Rozwoju chce wyemitować obligacje za kilkanaście mld zł, ale raczej za mniej niż 18,5 mld zł ‒ poinformował w czwartek w trakcie wideokonferencji prezes PFR Paweł Borys.

„Planujemy wyjść z trzecią transzą emisji obligacji. Udało nam się poprzednią transzę uplasować w kwocie ponad 18 mld zł (18,5 mld zł – PAP) (…).

Mamy zabezpieczone środki, to nie będzie musiała być tak duża emisja, ale planujemy, że kilkanaście miliardów złotych, jak przy każdej emisji ‒ mówiliśmy, że co tydzień będziemy teraz chcieli wychodzić ‒ będziemy chcieli uplasować” ‒ powiedział Paweł Borys w rozmowie z cyklu Kwadrans z EKF z Leszkiem Pawłowiczem.

PFR informował już wcześniej, że planuje na piątek 22 maja kolejną, trzecią transzę emisji długu, jednak nie podawał do tej pory kwoty emisji i tenoru papierów.

W ramach programu emisji obligacji o łącznej wartości do 100 mld zł PFR wyemitował do tej pory dwie transze obligacji o łącznej wartości 34,8 mld zł. W ramach programów pomocowych Polski Fundusz Rozwoju wypłacił do tej pory firmom 31 mld zł (stan na 20 maja).

PFR sprzedał do tej pory 5-letnie obligacje (seria PFR0325) o wartości nominalnej 18,5 mld zł, oprocentowane w stosunku rocznym na poziomie 1,625 proc., a także 4-letnie (seria PFR0324) o wartości nominalnej 16,3 mld zł, oprocentowane w stosunku rocznym na poziomie 1,375 proc.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o wpływie koronawirusa na gospodarkę >>>

Przedstawiciele Polskiego Funduszu Rozwoju informowali wcześniej, że Fundusz planuje emisje obligacji w odstępach ok. tygodniowych.

Początkowo emisje PFR mają się opierać na tenorach 4 ‒ 5-letnich, które docelowo będą wydłużane do 5 – 7 ‒ 10 lat. Polski Fundusz Rozwoju zastanawia się w dłuższym terminie nad emisjami w walutach obcych.

Polski Fundusz Rozwoju realizuje program emisji obligacji, w ramach którego zamierza pozyskać do 100 mld zł. Środki pozyskane przez PFR z emisji zostaną w całości przeznaczone na realizację rządowego programu wsparcia finansowego przedsiębiorców w związku z negatywnymi skutkami COVID-19.

Bądź na bieżąco – zapisz się na nasz newsletter >>>

Zapowiedź emisji obligacji miała miejsce 21 maja podczas kolejnego spotkania z cyklu Kwadrans z EKF – Odpowiedzialne finanse w obliczu kryzysu, którego uczestnikami byli: prof. Leszek Pawłowicz (Koordynator Europejskiego Kongresu Finansowego) oraz Paweł Borys (Prezes Zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju).

Tematem przewodnim rozmowy była obecna sytuacja związana z pandemią koronawirusa oraz przewidywania związane z kryzysem gospodarczym i okresem wychodzenia z niego. Eksperci rozmawiali również o odbudowie wartości gospodarki i przedsiębiorstw po kryzysie i o roli Polskiego Funduszu Rozwoju w tym procesie.

Strategie walki z pandemią

Czy można skutecznie ochronić zdrowie obywateli bez odbudowy gospodarki? Zdaniem Pawła Borysa wybór odpowiedniej strategii walki z pandemią to jedno z najtrudniejszych wyzwań, przed którym stoi rząd Polski od początku pandemii koronawirusa.

‒ Niektóre kraje, takie jak Szwecja, czy Wielka Brytania na początku próbowały robić wszystko, aby uniknąć ścisłych epidemicznych restrykcji, w celu ochrony gospodarki, aby uniknąć dużych kosztów. Przykład Wielkiej Brytanii pokazał, że rząd pod presją opinii publicznej oraz rosnącej liczby zachorowań musiał szybko wycofać się z tej strategii. Na razie w tej trudnej decyzji pomiędzy gospodarką a zdrowiem wygrywa człowiek. Rządy skoncentrowały się na tym, aby opanować epidemię ‒ podkreśla prezes PFR.

Paweł Borys uważa, że skala kryzysu jest potężna, a jego skutki będą wielowymiarowe.

‒ Poza kwestią ratowania miejsc pracy i przedsiębiorstw jest też inny wymiar, są obawy również o to, że podczas tzw. wyprzedaży kryzysowej, kapitał z dalekiego wschodu może wykupić upadające firmy. Jest też wymiar obrony interesów gospodarki europejskiej. Mamy też do czynienia z bezprecedensową skalą interwencjonizmu państwowego ‒ wyliczał.

Granice interwencjonizmu

Prezes PFR zaznaczył też, że trudno określić jak daleko może posunąć się rząd, aby ratować potencjał gospodarki, a jednocześnie nie wprowadzić zbyt wielu nowych mechanizmów do gospodarki i nie naruszyć w sposób negatywny jej potencjału rozwoju.

‒ Z interwencjonizmem jest jak z lekarstwem: jeżeli jest dobrze dozowane, to leczy, a jeżeli jest nadużywane, to ma bardzo silne skutki uboczne – stwierdził Paweł Borys.

Czy Polska radzi sobie z kryzysem?

Jednym z pytań Leszka Pawłowicza do Pawła Borysa było pytanie o to, jak Polska radzi sobie z kryzysem. Prezes PFR sądzi, że strategia Polski dotycząca walki z kryzysem jest bardzo dobra w porównaniu do innych krajów i polega na tym, że „staramy się leczyć przyczynę, a nie objawy”. 

Według eksperta, w sytuacji, kiedy prawie 60% sektorów gospodarki odczuwa bardzo silny spadek przychodów, a wiele firm ponosi znaczące straty, to naturalną konsekwencją są albo bankructwa, albo masywny wzrost długu tych przedsiębiorstw. Odpowiedzią na wzrost długów nie powinny być dalsze zadłużenia.

 – Większość krajów w Europie koncentruje się na systemach gwarancji dla banków, aby banki kredytowały te firmy. Tu jednak sam kredyt nie wystarczy. Powinniśmy obniżyć poziom długu firm, aby wyszły one z kryzysu, poprzez mechanizm subwencji z Polskiego Funduszu Rozwoju – uważa Paweł Borys.

Najtrudniej będzie z eksportem

Internauci byli ciekawi, co będzie głównym motorem napędowym wyjścia z recesji dla Polski – konsumpcja, inwestycje, czy może eksport.

Paweł Borys przewiduje, że jeżeli bezrobocie znacząco nie wzrośnie, to konsumpcja powinna być tym czynnikiem, który będzie stabilizował koniunkturę w Polsce.

Inwestycje prywatne w nadchodzącym czasie spadną, ale:

‒ Mogą one być w pewnym stopniu rekompensowane inwestycjami publicznymi. Najtrudniejszym elementem w mojej opinii będzie eksport. Sprzedaż samochodów w Europie mocno spada, a jest ona bardzo znacząca dla polskiego eksportu. (…) Dopiero wtedy, kiedy popyt odbuduje się w gospodarce europejskiej, będziemy mogli mówić, że wracamy na ścieżkę wzrostu – podkreśla prezes PFR Paweł Borys.


Całą rozmowę Leszka Pawłowicza i Pawła Borysa można też obejrzeć pod adresem:  https://www.efcongress.com/kwadrans/.


Europejski Kongres Finansowy zaprasza też do obejrzenia kolejnych transmisji Kwadransa z EKF. Już we wtorek, 26 maja, Leszek Pawłowicz będzie rozmawiał z Piotrem Tomaszewskim (Prezesem Zarządu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego).

Z kolei w czwartek, 28 maja, gośćmi Kwadransa z EKF będą: Marek Tejchman i Leszek Skiba (Prezes Zarządu Banku Pekao SA).

Udostępnij artykuł: