Pierwsza w historii kwartalna nadwyżka handlowa Polski

Finanse i gospodarka

Kolejne bardzo dobre informacje o sytuacji na rachunku obrotów bieżących utrzymują złotego w okolicach 3-miesiecznych maksimów. Rosną szanse na lepszy od mediany prognoz odczyt PKB za II kw. Dziś jednak w centrum uwagi dane ze świata - indeks nastrojów w Niemczech (ZEW) oraz raport o sprzedaży detalicznej z USA. Oceniam, że okażą się wsparciem dla eurodolara, który będzie zmierzał w kierunku 1,3350.

Kolejne bardzo dobre informacje o sytuacji na rachunku obrotów bieżących utrzymują złotego w okolicach 3-miesiecznych maksimów. Rosną szanse na lepszy od mediany prognoz odczyt PKB za II kw. Dziś jednak w centrum uwagi dane ze świata - indeks nastrojów w Niemczech (ZEW) oraz raport o sprzedaży detalicznej z USA. Oceniam, że okażą się wsparciem dla eurodolara, który będzie zmierzał w kierunku 1,3350.

Pomimo odczuwalnych spadków eurodolara, złoty oparł się wczoraj silniejszej wyprzedaży. EUR/PLN oscylował w rejonie 4,19, a USD/PLN wzrósł w pobliże przełamanej linii czerwcowych minimów na poziomie 3,16. Rynek kapitałowy również pozostawał we względnej stabilizacji. Rentowność polskich 10-latek utrzymała się poniżej 4,20 proc., a indeks WIG20 kontynuował wzrosty w kierunku 2450 pkt.

Narodowy Bank Polski opublikował, ponownie bardzo optymistyczny, raport o sytuacji na rachunku obrotów bieżących w czerwcu. Nadwyżka wyniosła blisko 600 mln EUR, co stanowi drugi najlepszy wynik w historii. Pozytywną wymowę danych zmniejsza nieco znacząca korekta danych za poprzedni miesiąc. Majowa nadwyżka okazała się ponad 400 mln EUR niższa niż wynikało ze wstępnych szacunków. W ostatnim miesiącu II kw. utrzymały się pozytywne tendencje, jeśli chodzi o najważniejsze kategorie handlowe. Eksport wzrósł o 3,7 proc. m/m, a import zmniejszył się o 0,5 proc. m/m. Łączny wynik rachunku towarowego był tylko 20 mln EUR niższy od rekordowego pod tym względem kwietnia. Dane nie poprawiły notowań złotego. Rynek nie zareagował na publikację.

Utrzymujące się od początku roku zrównoważenie bilansu handlowego Polski, z fundamentalnego punktu widzenia, jest czynnikiem sprzyjającym naszej walucie. Większa podaż walut ze strony przedsiębiorstw lokujących swoje produkty na rynkach zagranicznych, złagodziło zapewne skutki wyprzedaży złotego, która miała miejsce w maju i czerwcu br. Pojawiła się ona w związku z wyjściem części zagranicznych inwestorów z polskiego rynku obligacji po radykalnej zmianie perspektyw dotyczących polityki pieniężnej w USA (zapowiedź ograniczenia programu QE3) oraz zakończenia cyklu obniżek stóp procentowych przez RPP. Obecnie, w związku z odsunięciem wizji redukcji skali skupu obligacji przez Fed oraz poprawiających się odczytów z gospodarki Polski i strefy euro, złoty powraca w okolice poziomu bliższego wycenie fundamentalnej. W horyzoncie najbliższych kilku tygodni nie widzę zagrożeń dla stabilności polskiej waluty. Seria danych, która napłynie na rynek w tym tygodniu powinna sprzyjać kontynuacji zapoczątkowanej w lipcu tendencji. Spodziewam się, że odczyt inflacji CPI umocni przekonanie inwestorów o zakończeniu cyklu obniżek stóp procentowych, a szacunek PKB w II kw. (obie publikacje w środę) utrwali tezę o rozpoczętej fazie ożywienia gospodarczego. Kolejne raporty (o produkcji przemysłowe, wynagrodzeniach, sprzedaży detalicznej, PMI) potwierdzą przyspieszenie aktywności na początku III kw. br.

Utrzymania pozytywnych trendów należy oczekiwać także w przypadku krajów strefy euro. Dziś ważne publikacje o nastrojach wśród niemieckich ekonomistów i analityków (ZEW) oraz o produkcji przemysłowej w całym regionie. Natomiast jeśli chodzi o odczyty z USA (o 14.30 sprzedaż detaliczna), spodziewał bym się raczej ustabilizowania koniunktury na dotychczasowym lub nieco niższym poziomie. Jednocześnie, z uwagi na rozbudzone oczekiwania i stosunkowo wysoko sytuowane prognozy wskaźników, dane mogą rozczarowywać. Rozdźwięk widoczny między USA a strefą euro, powinien sprzyjać utrzymaniu tendencji aprecjacji euro wobec dolara. Przynajmniej do czasu publikacji sprawozdania z posiedzenia Rezerwy Federalnej we wrześniu.

EURPLN: Kurs utrzymuje się poniżej 4,2000. Każda próba przebicia się przez lokalny opór na 4,1950 kończy się niepowodzeniem. Dziś spodziewam się kolejnej próby ataku na 4,1850. Korzystny odczyt wskaźnika nastrojów w Niemczech (ZEW) będzie wspierał notowania złotego. Po przełamaniu 4,1850 kurs powinien zatrzymać się o okolicach 4,1700/50. Na razie brak sygnałów powrotu notowań powyżej 4,2000.

EURUSD: Kurs zdołał tylko na krótko przebić się poniżej 1,3300, a z rana powraca na wyższe poziomy. Niewykluczone, że spadkowa korekta już się zakończyła. Jedynie bardzo słaby odczyt wskaźnika ZEW oraz znacząco lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej w USA mogłyby wywołać silniejszą przeceną europejskiej waluty. Relatywnie wysoko postawiona poprzeczka, jeśli chodzi o prognozy sprzedaży, pozwalają sądzić, że raport okaże się rozczarowaniem. Odczyt ZEW będzie zbliżony do konsensusu.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: