Piotr Bodył-Szymala z Santander Bank Polska o kredytach frankowych: droga polubowna nabiera atrakcyjności

Kredyty / Nieruchomości / Prawo i regulacje

Odpowiedzi na pytania prawne, dotyczące kwestii kredytów we frankach raczej należy oczekiwać wcześniej od Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) niż ze strony Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Ponieważ wciąż nie wiadomo, jak i w jakim czasie sądy powszechne będą rozstrzygać w sporach klientów z bankami, to droga polubowna nabiera atrakcyjności, stając się poważną alternatywą sporu sądowego, uważa dyrektor obszaru prawnego Santander Bank Polska mec. Piotr Bodył-Szymala.

Franki szwajcarskie i polski złoty
Fot. stock.adobe.com/GieZetStudio

Odpowiedzi na pytania prawne, dotyczące kwestii kredytów we frankach raczej należy oczekiwać wcześniej od Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) niż ze strony Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Ponieważ wciąż nie wiadomo, jak i w jakim czasie sądy powszechne będą rozstrzygać w sporach klientów z bankami, to droga polubowna nabiera atrakcyjności, stając się poważną alternatywą sporu sądowego, uważa dyrektor obszaru prawnego Santander Bank Polska mec. Piotr Bodył-Szymala.

"Za bardzo prawdopodobny scenariusz należy uznać ten, w którym odpowiedzi na prawne pytania dotyczące spraw frankowych należy wypatrywać z Luksemburga. Znaczenie będzie miało głównie pytanie wysłane niedawno do TSUE o to, czy bankom należy się opłata za korzystanie z kapitału w razie unieważnienia umowy. Nie spodziewam się, aby Izba Cywilna odpowiedziała na to pytanie, zanim zrobi to TSUE" - uważa dyrektor obszaru prawnego Santander Bank Polska mec. Piotr Bodył-Szymala. 

Ryzyko różnych interpretacji

Jak podkreślił, orzeczeń TSUE jest i będzie na tyle dużo - a zwykle są one bardzo bogate treściowo - że należy liczyć się z ryzykiem różnych interpretacji. 

"Zakładam, że TSUE dalej eksponować będzie myśl o celowości przywracania równowagi kontraktowej, a nie unieważniania umów, tylko z tego powodu, że znalazła się w umowie klauzula abuzywna. Także automatyzm w stwierdzaniu abuzywności - moim zdaniem - jest odrzucany przez TSUE" - dodał. 

Bodył-Szymala wskazał, że linia orzecznicza może też być kształtowana uchwałami siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, które mogą mieć moc zasady prawnej, czyli będą wiążące dla wszystkich innych składów SN. Aby ją przełamać, konieczna byłaby uchwała Izby Cywilnej. A tej nie należy spodziewać się w najbliższych miesiącach, więc siódemkowe uchwały prawdopodobnie na razie będą stabilne.

Czas na ugodowe rozstrzygnięcia?

W jego ocenie, wobec braku przewidywalności co do terminu rozstrzygnięcia sporu sądowego i treści takiego orzeczenia, warto zacząć zastanawiać się jeszcze poważniej nad ugodowym rozstrzygnięciem. 

Skoro nie mamy jasności, w jaką stronę mogą iść sądowe rozstrzygnięcia, w jakim czasie te sądowe rozstrzygnięcia będą zapadać, to czysto logicznie droga polubowna nabiera atrakcyjności. Staje się poważną alternatywą sporu sądowego.

 - uważa Bodył-Szymala. 

Na czwartkowym, trwającym kilka godzin posiedzeniu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, po raz kolejny nie zostały podjęte uchwały w sprawie zagadnień prawnych dotyczących kredytów frankowych. 

Czytaj także: Kredyty frankowe w Sądzie Najwyższym: znowu bez rozstrzygnięcia; zamiast tego pytania do TSUE o tryb powoływania sędziów >>>

W maju Izba Cywilna SN, obradująca w pełnym składzie, nie przyjęła uchwały dotyczącej zagadnień prawnych związanych z kredytami hipotecznymi we frankach szwajcarskich. Izba zwróciła się o zajęcie stanowiska w tej sprawie do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), Narodowego Banku Polskiego (NBP), Rzecznika Finansowego, Rzecznika Praw Obywatelskich, a także Rzecznika Praw Dziecka. 

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: