PIT-2, Polski Ład: Obniżyć zaliczkę na podatek dochodowy można, ale nie zawsze warto

Finanse osobiste

Wynagrodzenia niższe nawet o kilkaset złotych wpłynęły na konta niektórych pracowników w styczniu br. Przyczyną jest – paradoksalnie – wzrost kwoty wolnej od podatku, a w ślad za nią dziesięciokrotne zwiększenie tzw. kwoty obniżającej zaliczki na podatek, przesyłane przez pracodawcę do fiskusa. Aby skorzystać z tej ostatniej ulgi, należy wypełnić oświadczenie PIT-2, jednak nie należy robić tego pochopnie. W niektórych przypadkach skorzystanie z kwoty obniżającej zaliczkę może się nie opłacić w skali całego roku.

Wynagrodzenia niższe nawet o kilkaset złotych wpłynęły na konta niektórych pracowników w styczniu br. Przyczyną jest – paradoksalnie – wzrost kwoty wolnej od podatku, a w ślad za nią dziesięciokrotne zwiększenie tzw. kwoty obniżającej zaliczki na podatek, przesyłane przez pracodawcę do fiskusa. Aby skorzystać z tej ostatniej ulgi, należy wypełnić oświadczenie PIT-2, jednak nie należy robić tego pochopnie. W niektórych przypadkach skorzystanie z kwoty obniżającej zaliczkę może się nie opłacić w skali całego roku.

Warto podkreślić, iż zarówno PIT-2, jak i kwota obniżająca zaliczki na PIT istniały także i dotychczas, jednak mało kogo interesował ten fakt. Powód był prozaiczny: wypełniając oświadczenie można było zwiększyć comiesięczne wpływy na rachunek o niespełna 44 złote, co nie stanowiło jakiejś szczególnej korzyści dla podatnika.

Zapomniany PIT-2

Teraz, kiedy kwota ta wzrosła do 425 zł miesięcznie, ludzie odnotowali wyraźny spadek wpływów z tytułu wynagrodzenia. Oczywiście nie wszyscy, bowiem, jak przypomina resort finansów, osoby które w minionych latach złożyły PIT-2, skorzystają z nowej kwoty, obniżającej zaliczki na podatek dochodowy.

- Raz złożony PIT-2 zachowuje ważność w kolejnych latach podatkowych (aż do jego odwołania/wycofania przez pracownika) – czytamy w komunikacie, zamieszczonym na stronie gov.pl.

Jego autorzy przypominają, iż ci, którzy chcieliby zredukować zaliczki pobierane przez pracodawcę, w dalszym ciągu mają taką możliwość, a oświadczenie można złożyć w dowolnym momencie.

- Zasadniczo PIT-2 składa się raz, zaraz po podjęciu pracy u danego pracodawcy, tj. przed pierwszą wypłatą wynagrodzenia. Nie ma jednak przeszkód (przepisy tego nie wykluczają), aby pracodawca przyjął i stosował to oświadczenie w dowolnym momencie roku (nie będzie to skutkowało negatywnymi konsekwencjami ani dla pracodawcy, ani dla pracownika) – informuje Ministerstwo Finansów.

Czytaj także: Polski Ład, ulga dla klasy średniej pułapką dla podatników?

PIT-2, rozwiązanie tylko dla pracujących na etacie

Warto jednak podkreślić, iż z możliwości tej nie skorzystają chociażby osoby, reprezentujące wolne zawody.

- Trzeba zacząć od tego, że PIT-2 to dobrowolne oświadczenie podatnika (pracownika) składane  pracodawcy; nie dotyczy osób, które mają umowy cywilnoprawne (zlecenie, dzieło). Jest  to upoważnienie dla płatnika do pomniejszania kwoty zaliczki na podatek o kwotę 5100 zł rocznie (425 zł  miesięcznie). Przed wejściem w życie Polskiego Ładu ta kwota wynosiła 43,76 zł. Najczęściej pracownicy są  proszeni o złożenie takiego oświadczenie przed rozpoczęciem pracy. Obowiązuje ono do odwołania. Warto  więc zapytać naszego pracodawcy, czy dysponuje naszym PIT-2 – przypomina Przemysław Ruchlicki, Zastępca Dyrektora Biura Polityki Gospodarczej Krajowej Izby Gospodarczej.

Dotychczas kwota wolna obowiązywała wyłącznie dla podatników w pierwszym progu podatkowym

Dodaje on, iż począwszy od tego roku, zniesione zostaje ograniczenie dla stosowania kwoty wolnej od podatku, ta zaś jest wysoka, bo wynosi aż 30 tysięcy złotych.

-Czy zarobimy rocznie 50, 100 czy 300 tys. - każdy pracownik ma prawo do jej  zastosowania. To istotna zmiana, ponieważ dotychczas kwota wolna obowiązywała wyłącznie dla  podatników w pierwszym progu podatkowym – wskazuje reprezentant KIG.

Czytaj także: Polski Ład: ryczałtowcy nie zyskają na powiększaniu majątku firmowego i stracą na jego sprzedaży

Kiedy składać PIT-2, a kiedy lepiej tego unikać

W jakich przypadkach warto już dziś udać się do szefa z wypełnionym formularzem PIT-2, a kiedy nie należy tego robić, lub wręcz rozważyć wycofanie deklaracji złożonej w minionych latach?

- PIT-2 warto złożyć, kiedy zakład pracy jest naszym jedynym źródłem dochodu. Wtedy nasze roczne zeznanie podatkowe na koniec 2022 powinno być dla nas neutralne. Jeżeli w takiej sytuacji nie złożymy  PIT-2, z kwoty zmniejszającej podatek możemy skorzystać samodzielnie, na koniec roku podatkowego – proponuje Przemysław Ruchlicki.

Jego zdaniem, PIT-2 warto wycofać lub też nie składać takiej deklaracji, kiedy otrzymujemy dochody z kilku źródeł. - Jeżeli mamy etaty w  kilku miejscach, wybierzmy tylko jednego pracodawcę, któremu złożymy oświadczenie. W takiej  samej sytuacji są podatnicy, którzy prowadzą jednoosobową działalność, pobierają emerytury  lub renty.

Jeżeli kwota zmniejszająca podatek będzie stosowana tylko przez jednego płatnika, nie  będziemy musieli na koniec roku dopłacać do PIT z tytułu wielokrotnego (u różnych  płatników) skorzystania z kwoty zmniejszającej podatek – ocenia Zastępca Dyrektora Biura Polityki Gospodarczej KIG.

A może nieoprocentowany kredyt od państwa?

Nasz rozmówca wskazuje też na inną strategię, jaka mogą zastosować podatnicy. Przypomina on, iż niezależnie od liczby źródeł dochodów z pracy i wysokości uzyskiwanego z nich wynagrodzenia, można złożyć oświadczenie PIT-2 każdemu płatnikowi, by otrzymywać wyższe wynagrodzenie.

- Będzie to  swoisty kredyt podatkowy, który będziemy musieli spłacić przy rozliczeniu podatku za 2022 rok.  W trakcie roku będziemy płacić niższą zaliczkę na podatek (ze względu na mniejszą kwotę pobranego PIT), a  na koniec roku dokonamy prawidłowego obliczenia podatku i dopłacimy skarbowi państwa należną kwotę.  Jest to działanie zgodne z przepisami, ponieważ PIT jest rozliczany rocznie. Z tego samego faktu jest to  działanie bezkosztowe - nie powstaje zaległość podatkowa - w trakcie roku podatkowego możemy korzystać z  nieoprocentowanego "kredytu" – podkreśla przedstawiciel KIG.

Dodaje on też, iż dotychczas to podatnicy kredytowali państwo składką zdrowotną, pobieraną co miesiąc, której znaczną część odliczało się od podatku dopiero w rocznym zeznaniu.

To rozwiązanie może być ciekawe przy wysokiej inflacji. Podatnik odda fiskusowi pieniądze o niższej sile nabywczej - taki wniosek nasuwa się redakcji aleBank.pl.

- Teraz to niektórzy  podatnicy mogą zastosować ten mechanizm – zauważył Przemysław Ruchlicki. Równocześnie przestrzega on przed pewnym ryzykiem, jakie wiąże się z niefrasobliwym wypełnianiem tego typu deklaracji.

- Zanim zastosujemy takie rozwiązanie, warto dokładnie  wczytać się w treść składanego oświadczenia PIT-2, ponieważ za podanie nieprawdy grożą nam sankcje z Kodeksu karnego skarbowego – wskazuje reprezentant KIG.

Czytaj także: Polski Ład – przedsiębiorca wymieni samochód dopiero po 11 latach?

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: