PKB Polski wzrósł o 8,5 proc. rdr w I kwartale 2022 roku; w kolejnych kwartałach spowolnienie

Gospodarka

Produkt krajowy brutto wzrósł o 8,5 proc. rdr w I kw. 2022 r. ; w porównaniu ze wzrostem o 7,6 proc. rdr w IV kw. 2021 r., podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny.

Banknoty na tle wykresu
Fot. stock.adobe.com/anix

Produkt krajowy brutto wzrósł o 8,5 proc. rdr w I kw. 2022 r. ; w porównaniu ze wzrostem o 7,6 proc. rdr w IV kw. 2021 r., podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny.

To drugie szacunki tych danych. Według szybkiego szacunku, który GUS przedstawił w połowie maja, wzrost PKB w tym ujęciu w I kw. br. wyniósł 8,5%. 

Czytaj także: Kolejne sygnały spowolnienia wzrostu PKB >>>

"W I kwartale 2022 r. nastąpił wzrost PKB, który w skali roku wyniósł 8,5%. Wpłynął na to duży wzrost popytu krajowego, który ukształtował się na poziomie 13,2% (w IV kw. 2021 r. odnotowano zwiększenie popytu krajowego o 10,9%). Złożył się na to wzrost akumulacji brutto o 57,3% (wobec wzrostu w IV kwartale 2021 r. o 24,1%) oraz wzrost spożycia ogółem o 5,1% (wobec wzrostu w 4 kwartale 2021 r. o 6,7%). Spożycie w sektorze gospodarstw domowych wzrosło o 6,6% (wobec wzrostu w IV kw. 2021 r. o 8%). Nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 4,3% (wobec wzrostu w IV kwartale 2021 r. o 5,2%)" - podał GUS.

Czytaj także: Rekordowo wysoki wkład przyrostu zapasów do dynamiki PKB >>>

Zapasy głównym czynnikiem wzrostu PKB Polski w I kw.

Opublikowane szczegółowe dane, dotyczące struktury wzrostu PKB Polski w I kw. 2022 r. wskazują, że głównym czynnikiem tego wzrostu były zapasy, a wydatki konsumpcyjne i inwestycje rosły wolniej od PKB - wskazują ekonomiści. W kolejnych kwartałach tempo wzrostu PKB istotnie zmniejszy się.

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

"Opublikowane szczegółowe dane, dotyczące struktury wzrostu PKB w pierwszym kwartale br. wskazują, że głównym czynnikiem tego wzrostu były zapasy. Ich wkład we wzrost gospodarczy wynoszący 8,5 proc. rdr, wyniósł aż 7,7 pkt. proc. Jednocześnie, w porównaniu do ostatniego kwartału 2021 r., wyhamowała nieco konsumpcja gospodarstw domowych (na co wskazywały dane dotyczące sprzedaży detalicznej), ale także inwestycje - mimo rekordowej dynamiki produkcji budowlano-montażowej w pierwszym kwartale br. - nieco spowolniły.

Niestety o takiej strukturze wzrostu gospodarczego nie można powiedzieć, że jest ona dobra.

Gromadzenie przez firmy zapasów, gdzie tylko się dało i ile tylko się dało, było podyktowane po pierwsze ograniczoną postpandemiczną dostępnością materiałów i surowców (co dodatkowo 'podbił' wybuch wojny w Ukrainie w lutym br.), a po drugie galopującym wzrostem cen. Trzeba jednak pamiętać, że zapasy, zgromadzone w nawet ogromnej ilości, są czynnikiem wpływającym na wzrost gospodarczy krótkookresowo. Podstawą długotrwałego wzrostu są inwestycje, które niestety kuleją, a które – biorąc pod uwagę wyniki ostatnich badań NBP – niestety nie odrodzą się szybko. Będziemy także mieć do czynienia ze spowalnianiem konsumpcji, w świetle będącej cały czas na fali wznoszącej inflacji i rosnących stóp procentowych, co ostatecznie zaowocuje wyraźnym wyhamowaniem tempa wzrostu PKB. To spowolnienie zobaczymy prawdopodobnie już w drugim kwartale, a bardziej wyraźnie w drugiej połowie br. W całym 2022 r. dynamika PKB wyniesie wg moich prognoz 3,8 proc.".

JAKUB RYBACKI, PIE:

"GUS potwierdził, że Polska gospodarka wzrosła w I kwartale o 8,5 proc. To efekt powiększania zapasów przez przedsiębiorstwa. Wydatki konsumpcyjne i inwestycje rosły wolniej od PKB. Dodatkowo na wynikach negatywnie ciążył deficyt w handlu zagranicznym.

W kolejnych kwartałach czeka nas spowolnienie.

Badania koniunktury GUS wskazują, że firmy przestają akumulować zapasy. W efekcie tempo wzrostu PKB zmniejszy się istotnie w II kwartale. Również wzrost inwestycji będzie niski z uwagi na wysokie koszty materiałów budowlanych – spodziewamy się zawieszenia części projektów. Wśród wydatków konsumpcyjne gospodarstw domowych mniejszą rolę odgrywać będą zakupy dóbr trwałych, większą produktów bieżących.

Uważamy, że znaczący wzrost zapasów nie musi być zwiastunem głębokiej recesji. Niemniej jednak wystąpią problemy w części sektorów. Łączny popyt będzie stabilizowany przez napływ ukraińskich uchodźców. Większa liczba konsumentów rekompensuje zmniejszenie wydatków przypadających na pojedyncze gospodarstwo domowe. Dlatego odsetek przedsiębiorstw handlowych raportujących barierę popytu jest najniższy w historii badania. Odsetek firm raportujących barierę popytu rośnie w przemyśle, co sugeruje osłabienie aktywności tego sektora w kolejnych kwartałach".

MARIUSZ ZIELONKA, KONFEDERACJA LEWIATAN:

"Przede wszystkim zgodnie z tym, co przewidywaliśmy, w I kwartale popyt krajowy powiększył się o 13,2%. Z czego obserwujemy obecnie ogromny wzrost zapasów. Pragmatyzm podejścia przedsiębiorców był już widoczny w IV kwartale 2021 r. Teraz akumulacja brutto wzrosła o 57,3% w ciągu roku, co przełożyło się na pozytywny wpływ zapasów na gospodarkę w wysokości 7,7 pkt. proc. Mimo ogromnego wzrostu cen nadal kupujemy i wydajemy chętnie, choć mniej niż przed rokiem. Wzrost spożycia indywidualnego był większy o 6,6%, co oznacza spadek od ostatniego kwartału minionego roku o 1,4 pkt. proc.

Trzy gałęzie gospodarki miały największy wpływ na obecny odczyt PKB. Niezmiennie wysoką wartość dodaną odnotowuje przemysł – 15,1%. Jest to już czwarty kwartał z rzędu, kiedy przemysł przebija granicę 10%. Biorąc pod uwagę ilość zapasów, w kolejnych kwartałach można oczekiwać, że nadal będziemy obserwować dynamiczny wzrost. Pozytywnie zaskoczyło budownictwo z wartością dodaną przekraczającą 17%. Tu też widać efekty inflacyjne. Prawdopodobnie przedsiębiorstwa próbują kończyć inwestycje przed kolejnymi wzrostami cen, a jednocześnie spadkiem popytu na nowe inwestycje związanego ze zmniejszoną akcją kredytową.

Skoro już przy inwestycjach jesteśmy, to nasza pięta achillesowa, nadal daje się we znaki. Tym razem odnotowujemy wzrost inwestycji o 4,3% w skali roku, co biorąc pod uwagę niską bazę jest wynikiem co najwyżej umiarkowanym. Kwartał wcześniej inwestycje rosły w tempie 6,6%.

Wydaje się, że nic już nie grozi finalnemu odczytowi PKB za I kwartał.

Kolejny kwartał to jednak powinien być wyraźny spadek PKB.

Prognozujemy, że nasze PKB będzie na granicy recesji i może wynieść nawet poniżej 1%".

Udostępnij artykuł: