PKB wzrósł o 11,1 proc. rdr w II kw. 2021 roku; negatywnie zaskakuje poziom inwestycji

Gospodarka

Produkt Krajowy Brutto (niewyrównany sezonowo, ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego) wzrósł o 11,1% r/r w II kw. 2021 r. wobec 0,9% spadku r/r w poprzednim kwartale, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS), prezentując drugie szacunki tych danych.

Wykres i strzałka w górę
Fot. stock.adobe.com/adirael

Produkt Krajowy Brutto (niewyrównany sezonowo, ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego) wzrósł o 11,1% r/r w II kw. 2021 r. wobec 0,9% spadku r/r w poprzednim kwartale, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS), prezentując drugie szacunki tych danych.

"W II kwartale 2021 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2015) wzrósł realnie o 2,1% w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 11%" - czytamy w komunikacie.

W ujęciu niewyrównanym sezonowo w II kw. 2021 r. popyt krajowy wzrósł o 12,8% wobec wzrostu o 1% w I kw. 2021 r.

Spożycie ogółem w II kw.br. wzrosło o 10,7% (w ujęciu niewyrównanym sezonowo), w tym spożycie w sektorze gospodarstw domowych - wzrosło o 13,3%, publiczne - wzrosło o 3,8% (w I kw. 2021 r. odpowiednio: +0,6%, +0,2%, +2,5%), podał też Urząd.

Akumulacja brutto wzrosła (w ujęciu niewyrównanym sezonowo) o 22,2% w II kw. 2021 r., w tym nakłady brutto na środki trwałe zwiększyły się o 5% (wobec wzrostu akumulacji o 3,4% oraz nakładów brutto na środki trwałe o 1,3% kwartał wcześniej).

Eksport wzrósł (w ujęciu niewyrównanym sezonowo) o 29,3% w II kw. 2021 r (wobec 5,7% wzrostu w I kw. 2021 r.), zaś import wzrósł o 35,8% (wobec 10% wzrostu w poprzednim kwartale), podał też Urząd.

Wartość dodana brutto (w ujęciu niewyrównanym sezonowo) wzrosła o 10,2% wobec spadku o 0,3% w I kw. 2021 r.

Według szybkiego szacunku (opublikowanego w połowie sierpnia) Produkt Krajowy Brutto (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego, niewyrównany sezonowo) wzrósł o 10,9% r/r w II kw. 2021 r. wobec 0,9% spadku r/r w poprzednim kwartale.

Wpływ popytu krajowego na PKB wyniósł +11,8 pkt w II kw. 2021 r.

Wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego w II kw. 2021 r. wyniósł +11,8 pkt (wobec +1 pkt w poprzednim kwartale), natomiast wpływ popytu inwestycyjnego na wzrost PKB wyniósł +0,8 pkt proc. wobec +0,2 pkt proc. w poprzednim kwartale, podał także GUS.

"W efekcie pozytywny wpływ popytu krajowego na gospodarkę wyniósł +11,8 pkt proc. (w I kwartale 2021 r. pozytywny wpływ popytu wyniósł +1 pkt proc.). Złożył się na to pozytywny wpływ spożycia ogółem i pozytywny wpływ akumulacji brutto. Wpływ spożycia ogółem wyniósł +8,1 pkt proc. (wobec wpływu +0,5 pkt proc. w I kwartale 2021 r.), z tego wpływ spożycia w sektorze gospodarstw domowych wyniósł +7,4 pkt proc. oraz wpływ spożycia publicznego +0,7 pkt proc. (w I kwartale 2021 r. odpowiednio: +0,1 pkt proc. i +0,4 pkt proc.)" - czytamy w komunikacie.

"Wpływ popytu inwestycyjnego na PKB wyniósł +0,8 pkt proc. (w I kwartale 2021 r. było to +0,2 pkt proc.). Przyrost rzeczowych środków obrotowych miał wpływ pozytywny i wyniósł +2,9 pkt proc. (wobec wpływu +0,3 pkt proc. w I kw. 2021 r.). W konsekwencji wpływ akumulacji brutto na wzrost PKB wyniósł +3,7 pkt proc. (wobec +0,5 pkt proc. w I kwartale 2021 r.)" - czytamy dalej.

W II kwartale br. zanotowano negatywny wpływ eksportu netto na tempo wzrostu gospodarczego, który wyniósł -0,7 pkt proc. (wobec -1,9 pkt proc. w I kw. 2021 r.)"

Urząd podał, że w II kwartale 2021 r. nastąpił wzrost PKB, który w skali roku wyniósł 11,1%.

"Wpłynął na to wzrost popytu krajowego, który ukształtował się na poziomie 12,8% (w I kw. 2021 r. odnotowano zwiększenie popytu krajowego o 1,0%). Złożył się na to wzrost akumulacji brutto o 22,2% (wobec wzrostu w I kwartale 2021 r. o 3,4%) oraz wzrost spożycia ogółem o 10,7% (wobec wzrostu w I kwartale 2021 r. o 0,6%). Spożycie w sektorze gospodarstw domowych wzrosło o 13,3% (wobec wzrostu w I kw. 2021 r. o 0,2%). Nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 5% (wobec wzrostu w I kwartale 2021 r. o 1,3%)" - czytamy w komunikacie.

MRiT: w II poł. 2021 r. tempo wzrostu PKB Polski blisko 5 proc.

W drugiej połowie 2021 r. tempo wzrostu PKB Polski będzie bliskie 5 proc. - szacuje resort rozwoju i technologii.

"Szacunki GUS wskazują też, iż aktywność gospodarcza w pierwszej połowie 2021 roku była wyższa o blisko 5 proc. w porównaniu z okresem sprzed roku. W opinii analityków MRiT takie tempo odbudowy aktywności gospodarczej powinno utrzymać się w kolejnych dwóch kwartałach. Oczekujemy kontynuacji ożywienia inwestycji, utrzymania się wysokiego tempa wymiany międzynarodowej i stopniowej redukcji efektów niskiej zeszłorocznej bazy. Trwały i stabilny wzrost utrzyma się przy braku niekorzystnych zaburzeń zewnętrznych oraz braku nasilenia się zjawisk pandemicznych" - napisało ministerstwo w analizie.

Ekonomiści: niższa od oczekiwanej dynamika inwestycji zaskoczeniem w odczycie PKB za II kw.

W strukturze odczytu produktu krajowego brutto w II kwartale negatywnie zaskoczył niższy od oczekiwanego, poziom inwestycji - wynika z komentarzy ekonomistów do wtorkowych danych GUS. Eksperci wskazali, że składowej ciąży przede wszystkim niski poziom inwestycji publicznych.

PIOTR BARTKIEWICZ, PEKAO SA:

"Co do poziomu samego wzrostu - zaskoczeń nie ma, wynik jest bardzo podobny do tego, co widać było w odczycie flash. Dużo zaskoczeń pojawiło się natomiast w strukturze. Największe to inwestycje, bo spodziewaliśmy się czegoś innego. Miała być dwucyfrowa dynamika inwestycji i były na to spore szanse. Dane za II kwartał sugerowały taki odczyt, ale to się nie zrealizowało, wynik z inwestycji przedsiębiorstw nie powtórzył się. Do końca nie wiemy, co tam się stało, ewidentnie jednak wynik z I kw., gdzie inwestycje wzrosły o ponad 10 proc. kdk, był anomalią, a nie zapowiedzią lepszej serii. Perspektywy dla inwestycji firm w dalszym ciągu są dobre, natomiast dużo słabiej poradziły sobie prawdopodobnie inwestycje publiczne. To był pewnie główny czynnik, który zaważył na wyniku. Zrównoważyły to zapasy, które przyrosły solidnie, bo ich wkład to prawie 3 pkt. proc.

Inwestycje mają jeszcze szansę ruszyć, ale prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku.

Przemawiają za tym opóźnienia w zatwierdzeniu KPO, widoczna dziura w inwestycjach publicznych na szczeblu centralnym, nie ruszyły też jeszcze inwestycje samorządowe. Jest to więc kwestia kilku kwartałów. Co do poziomu prognoz PKB w tym roku nie zmieniamy prognoz, zostajemy z 5,5 proc."

ING BANK ŚLĄSKI:

"Wciąż najważniejszy wkład do wzrostu PKB ma konsumpcja, która wzrosła 13,3 proc. rdr i odpowiada za 2/3 wzrostu PKB. Inwestycje zanotowały wzrost, tym razem o 5 proc. rdr. To relatywnie niewiele, biorąc pod uwagę niską bazę z ubiegłego roku. Po oczyszczeniu z sezonowości nakłady brutto na środki trwałe spadły o 10,8 proc. kdk niwelując w zasadzie większość wzrostu z 1kw21. O ile konsumpcja gospodarstw domowych odrobiła już straty sprzed pandemii, inwestycje realnie znowu są poniżej poziomu z IV kw. '19.

Niepokoi nas też struktura tych inwestycji, szczegółowe dane z sektora przedsiębiorstw wskazują, że rosną głównie nakłady w nieruchomościach, transporcie (boom na polskie TIR-y), magazynowaniu (boom na magazyny), natomiast inwestycje w przemyśle, gdzie mamy największych eksporterów, ledwie „przebiły się na plus” w II kw. '21, co bez efektu bardzo niskiej bazy byłoby bardzo trudne. Dodatkowo wzrost inwestycji w całej gospodarce (5,0 proc. rdr) jest znacznie niższy niż w dużych firmach (około 16 proc. rdr), co oznacza, że inwestycje krajowych małych i średnich firm są wciąż bardzo słabe.

Słabość inwestycji przy silnej konsumpcji utrwala niekorzystaną strukturę wzrostu w Polsce.

Powoli odbija się to już w pogarszającym się bilansie rachunku obrotów bieżących. W strukturze PKB widać to w drugim z rzędu ujemnym wkładzie we wzrost PKB ze strony eksportu netto.

Po stronie podażowej PKB widać, że w II kw. 2021 głównym motorem PKB pozostawał przemysł - wzrost o 27,2 proc. rdr.

Od tego kwartału odpalił także drugi motor wzrostu, po poluzowaniu restrykcji sanitarnych w końcu kwietnia odbiły usługi rynkowe (składające się z handlu i usług).

Jak wskazaliśmy już w komentarzu do danych za I kw. 2021, recesja covidowa w Polsce skończyła się w IV kw. 2020, tj. kwartał wcześniej niż w strefie euro. Firmy w Polsce nauczyły się coraz lepiej funkcjonować w reżimie restrykcji sanitarnych, co stopniowo zwiększało odporność gospodarki na kolejne fale Covi-19. Od początku roku PKB w Polsce jest już w trendzie wzrostowym, który przyspieszył wraz z poluzowaniem restrykcji z końcem kwietnia.

Utrzymujące się zaburzenia w łańcuchach dostaw i rosnąca liczba zachorowań w związku z rozprzestrzenianiem się wariantu Delta koronawirusa może nieco przyhamować tempo odbicia w III kw. '21. Naszym zdaniem jednak wynik PKB będzie wciąż na solidnym plusie, choć w ujęciu rdr, z uwagi na wyższą bazę odniesienia, tempo będzie ok. dwukrotnie niższe niż w II kw. 2021. Utrzymujemy, że w całym roku realny wzrost PKB wyniesie 5,4 proc. rdr".

URSZULA KRYŃSKA, PKO BP:

"Odczyt PKB był trochę wyższy niż szacunek flash, blisko naszej prognozy 11,2 proc. Kluczowe jest to, że gospodarka odrobiła pandemiczne straty w II kw. Rekordowy wzrost mamy oczywiście przez niską bazę.

W strukturze zaskakiwać może niższa od konsensusu dynamika inwestycji. Pokazuje to, że ten cykl inwestycji jeszcze się nie rozkręcił, mamy pewną słabość w inwestycjach publicznych.

Konsumpcja na poziomie 13,3 proc. - wysoko przez niską bazę statystyczną.

W III kw. roczna dynamika wzrostu będzie już dużo niższa, będziemy odnosić się do okresu, kiedy gospodarka odbudowywała już pandemiczne straty. Natomiast prognoza dla całego roku powyżej 5 proc. jest jak najbardziej aktualna. My utrzymujemy nasz szacunek na poziomie 5,4 proc."

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

"Dynamika PKB w drugim kwartale br. została przez GUS nieznacznie skorygowana w górę, nie ma tu jednak zaskoczenia. Z opublikowanych szczegółowych danych wynika, że bardzo silnemu odbiciu, po rozluźnieniu restrykcji covidowych i otwarciu gospodarki, uległa przede wszystkim konsumpcja gospodarstw domowych. Dynamika na poziomie 13,3 proc. rdr, choć oczywiście jest po części efektem bardzo niskiej zeszłorocznej bazy odniesienia, odzwierciedla w głównej mierze realizację skumulowanego (w okresach obostrzeń) i odkładanego popytu na towary i usługi. Niższa od średnich oczekiwań okazała się natomiast dynamika inwestycji. Choć duże przedsiębiorstwa, jak wynika z publikowanych wcześniej danych GUS, rozpoczęły już procesy inwestycyjne, realizują je także gospodarstwa domowe (m.in. zakup mieszkań, działek, budowy domów), to na minusie są nadal inwestycje samorządów i jest to zapewne czynnik ciążący ogólnemu wynikowi. Istotnym czynnikiem odbicia PKB w drugim kwartale br., poza popytem wewnętrznym, był także eksport (wzrost aż o 29,3 proc. rdr), ale ponieważ dynamika importu była jeszcze wyższa (35,8 proc. rdr), to ostatecznie wpływ netto handlu zagranicznego na PKB okazał się ujemy.

Za nami kwartał z najwyższym w historii badań odczytem PKB, przed nami kwartały z wolniejszym już tempem wzrostu gospodarczego, ale trzeba podkreślić, że nadal powinny to być dobre dane.

W trzecim i czwartym kwartale br. dynamika PKB ma szansę oscylować w okolicach 4-6 proc., a skoro tak, to w całym 2021 r. może znaleźć się ona w okolicach 5,0 proc. Jest jednak kilka czynników ryzyka dla realizacji tego scenariusza, a najważniejsze z nich to: (1) IV fala koronawirusa, (2) opóźnienie w rozpoczęciu realizacji KPO, (3) przyspieszająca z dużą siłą inflacja, obniżająca siłę nabywczą gospodarstw domowych, (4) odkładanie inwestycji przez samorządy, (5) wzrost niechęci do inwestowania po stronie MSP".

MBANK:

"Wzrost PKB w II kwartale podgonił względem szacunku flash do 11,1 proc. rdr (było 10,9 proc.). Jaka kompozycja? Słabo inwestycje (tylko 5 proc. rdr), wysoko konsumpcja prywatna (13,3 proc. rdr). Eksport netto "zjadł" 0,7 pkt. proc., zapasy dodały 2,9 pkt. proc. Bardzo dziwna struktura".

POLSKI INSTYTUT EKONOMICZNY:

Tempo wzrostu PKB w kolejnych kwartałach będzie lekko przekraczać 5 proc. rdr - oceniają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

"Wyniki badań koniunktury wskazują, że aktywność gospodarcza nadal wykazuje trend wzrostowy. Największy entuzjazm obserwujemy w sektorach najsilniej dotkniętych przez ograniczenia pandemiczne, tj. w usługach i branży transportowej" - napisano w miesięczniku.

"Również oceny przemysłowe pozostają na przyzwoitym poziomie. Prognozujemy, że w takich warunkach tempo wzrostu PKB w kolejnych kwartałach będzie lekko przekraczać 5 proc. rdr" - dodano.

JAKUB BOROWSKI, CREDIT AGRICOLE:

"Zgodnie dzisiejszą publikacją GUS, dynamika PKB zwiększyła się w II kw. do 11,1% r/r wobec -0,9% r/r w I kw., a tym samym ukształtowała się ona nieznacznie powyżej naszej prognozy (10,9%) zgodnej z opublikowanym wcześniej wstępnym szacunkiem. Jest to najwyższa dynamika polskiego PKB w historii badań, co w znacznym stopniu wynika z efektu niskiej bazy sprzed roku, spowodowanego obostrzeniami wprowadzonymi w związku z pierwszą falą pandemii. Kwartalna dynamika PKB oczyszczona z wpływu czynników sezonowych zwiększyła się w II kw. do 2,1% wobec 1,3% w I kw. Tym samym PKB ukształtował się w II kw. po raz pierwszy na poziomie wyższym niż przed wybuchem pandemii (o 0,8%).

Głównym źródłem zwiększenia dynamiki PKB w II kw. w porównaniu do I kw. był wyższy wkład konsumpcji (7,3 pp. w II kw. wobec 0,1 pp. w I kw.), której roczna dynamika zwiększyła się z 0,2% r/r do 13,3%. Tak silne zwiększenie dynamiki konsumpcji wynikało ze wspomnianego wyżej efektu niskiej bazy, „odmrożenia” gospodarki w II kw. br. i realizacji odłożonego popytu. Drugie najwyższe zwiększenie wkładu do dynamiki PKB odnotowano w przypadku zapasów (wzrost o 2,6 pp. z 0,3 pp. w I kw.), co również było związane z niską ubiegłoroczną bazą. W ujęciu nominalnym zapasy w II kw. zwiększyły się o 21,9 mld zł, co przewyższało łączny wzrost zapasów odnotowany w okresie II kw. 2020 – I kw. 2021. Sugeruje to, że w warunkach silnego zwiększenia popytu w II kw. przedsiębiorstwa zwiększały poziom zapasów w reakcji na osłabienie pandemii i związaną z tym znaczącą poprawę perspektyw sytuacji gospodarczej, a także ze względu na nasilające się bariery podażowe (niedobór półproduktów i komponentów). Wsparciem dla tej oceny są wyniki badań koniunktury (Szybki Monitoring NBP). Wskazywały one na sygnalizowany przez firmy w II kw. problem niedoboru zapasów, który osiągnął najwyższy poziom w historii badania. Niska ubiegłoroczna baza oraz szybkie zwiększanie zapasów przez przedsiębiorstwa były w naszej ocenie głównymi źródłami znaczącego przyspieszenia wzrostu importu, którego dynamika (35,8% r/r wobec 10,0% w I kw.) ponownie przewyższyła tempo wzrostu eksportu (29,3% wobec 5,7%). W efekcie, wkład eksportu netto do dynamiki PKB w II kw. pozostał ujemny (-0,7 pp. wobec -1,9 pp. w I kw.).

W kierunku zwiększenia tempa wzrostu gospodarczego oddziaływał również wyższy wkład inwestycji (+0,8 pp. w II kw. wobec 0,2 pp. w I kw.), których dynamika zwiększyła się z 1,3% r/r do 5,0%. Tym samym wzrost inwestycji okazał się wyraźnie niższy od oczekiwań rynkowych (10,7%) i naszej prognozy (12,3%). Dostępne dane o aktywności inwestycyjnej przedsiębiorstw wskazują, że w II kw. nastąpiło zwiększenie realnej dynamiki inwestycji firm do dwucyfrowego poziomu zarówno w przypadku firm zatrudniających co najmniej 50 osób, jak i w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw (zatrudniających od 10 do 49 osób). Naszym zdaniem przyczyną wyraźnie niższej od oczekiwań dynamiki inwestycji ogółem była niższa od prognozowanej aktywność inwestycyjna sektora publicznego, w tym jednostek samorządu terytorialnego.

Dzisiejsze finalne dane o PKB wskazują, że w II poł. 2021 r. tempo wzrostu konsumpcji będzie wyższe od naszych oczekiwań, a dynamika inwestycji będzie najprawdopodobniej niższa od naszych prognoz.

Po dzisiejszej publikacji wstępnych i wyższych od oczekiwań danych o sierpniowej inflacji (5,4% r/r wobec 5,0% w lipcu, najwyżej od czerwca 2001 r., głównie efekt przyspieszenia wzrostu cen żywności i wyższej inflacji bazowej) dostrzegamy również ryzyko w górę dla prognozowanej przez ścieżki inflacji w najbliższych kwartałach.

Dzisiejsze dane o PKB w II kw. i wstępne dane o sierpniowej inflacji są naszym zdaniem lekko pozytywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji".

Udostępnij artykuł: