PKO Bank Polski: Czy Chiny zablokują Fed? – dziennik rynkowy BSR

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - Rosnące rentowności na rynkach bazowych wraz z publikacją szczegółów dotyczących założeń budżetowych na 2016 r znalazły negatywne przełożenie na wyceny polskich papierów. Rynek walutowy - Pozostając w atmosferze niezdecydowania eurodolar poszukuje nowych impulsów do zmian.  Złoty stabilny, wraz z poprawą nastrojów na giełdach próbuje nawet odzyskać część z utraconego gruntu.

Rynek walutowy i stopy procentowej
Wtorkowa sesja na rynku eurodolara rozpoczęła się lekkim umocnieniem wspólnej waluty. Wzrost kurs EURUSD do 1,123 był reakcją rynku na lepsze od oczekiwanych dane z Niemiec. W lipcu 2015 roku wyrównany sezonowo bilans handlu zagranicznego naszych zachodnich sąsiadów sięgnął 22,8 mld EUR wobec oczekiwanych 22,3 mld. Eksport wzrósł o 2,4% m/m, po spadku o 1,1%. Pozytywnie zaskoczył też import pokazując wzrost o 2,2% m/m, tymczasem oczekiwano poziomu 0,5%.

Słabość dolara zaczęła ujawniać się jeszcze dużo przed publikacją danych z Niemiec wraz z nocną prezentacją raportów z Chin. Dalszemu spowolnieniu uległ bowiem zarówno eksport (-5,5% r/r), jak i import (-13.8% r/r), co automatycznie podniosło obawy odnośnie słabnącej światowej koniunktury. Brak fundamentalnego wsparcia dla wrześniowej podwyżki stóp w USA sprawił, że dolar stracił wobec większości walut G10 jak również wobec rynków wschodzących (tuż po otwarciu handlu kurs USDPLN spadł poniżej 3,77 kontynuując ruch w kolejnych godzinach handlu). Do posiedzenia FOMC mamy już tylko tydzień. Na rynku coraz częściej pojawiają się opinie, że jeśli Chiny nie zrobią czegoś „zdecydowanego” dla poprawy kondycji swojej gospodarki, decyzja o podwyżkach stóp w USA może zostać przesunięta na koniec roku.

Niemniej przecena eurodolara nie trwała jednak długo, jeszcze przed południem „zielony” odrobił dużą część porannego osłabienia. W drodze do silniejszego wzrostu waluty amerykańskiej przeszkodziła publikacja danych o PKB dla strefy euro. Zamiast oczekiwanego i jednocześnie wstępnie szacowanego wzrostu rzędu 0,3% kw/kw (1,2% r/r) w 2q15 dynamika PKB wynosiła 0,4 kw/kw (1,5% r/r). Dane uspokoiły, potwierdzając kontynuację odbicia europejskiej gospodarki.

Poprawę nastrojów widać było też na parkietach. Sesja w Stanach Zjednoczonych przebiega podobnie do sesji w Europie, gdzie obserwowaliśmy zdecydowaną przewagę kupujących, którzy powiększali portfele wzmocnienie nadziejami na bardziej zdecydowane działania stymulujące ze strony chińskiego rządu nasilone słabymi publikacjami gospodarczymi dot. tamtejszej gospodarki.

W kraju nie mając nowych impulsów, złoty przez większą część wtorkowej sesji europejskiej konsolidował się na poziomach 4,23-4,24 na parze EURPLN, po południu umacniając się do 4,218. Zmiany mieszczą się jednak w ramach tworzonych od kilku dni konsolidacji. Na złapanie oddechu pozwoliło wspomniane ustabilizowanie się notowań na globalnych giełdach.  W kolejnych dniach złoty nadal będzie pozostawał pod wpływem rynków globalnych, w tym przede wszystkim doniesień gospodarczych z Chin (strach przed twardym lądowaniem nie ustępuje) i z USA (obawy związane z podwyżkami stóp procentowych przez Fed). Kurs eurozłoty może więc powrócić w okolice  4,25. Biorąc jednak pod uwagę mocno gołębią retorykę EBC w dłuższym terminie potencjał deprecjacyjny złotego wydaje się być ograniczony.

Na rynku stopy procentowej we wtorek doszło do lekkiego wzrostu rentowności na dłuższym końcu krzywej. Na wspomnianą przecenę wpływ miały zarówno rosnące rentowności na rynkach bazowych, jak również publikacja szczegółów dotyczących założeń budżetowych na 2016 r. Pod koniec sesji notowania 10-letnich DS0725 przekroczyły 2,95% i zbliżyły się do psychologicznego oporu na 3,00%. Zgodnie z oczekiwaniami Ministerstwo Finansów podało szczegóły czwartkowego przetargu. Tak jak wcześniej sugerowano, do sprzedaży wystawione zostaną papiery WZ0126 i DS0726 za 2-4 mld PLN.

Zapowiedzi MF wzrostu deficytu budżetowego będą skutkować wysokimi podażami papierów skarbowych na rynku pierwotnym i mogą ciążyć rynkowi, szczególnie na długim końcu. Według założeń resortu finansów deficyt budżetu wyniesie w 2016 r. 54,6 mld PLN, a potrzeby pożyczkowe netto wzrosną do 73 mld PLN (brutto do około 180 mld PLN). We wrześniu spodziewamy się, że MF wyemituje obligacje o łącznej wartości 9 mld PLN, a w październiku za 13 mld PLN, kończąc tym samym finansowanie tegoroczne. W XI 2015 r. rozpocznie się zaś realizacja przyszłorocznych potrzeb pożyczkowych. Zakładając, że MF będzie starało się zakończyć proces prefinansowania ponownie w październiku 2016 r., to średnie miesięczne wartości plasowanych emisji w tym całym rocznym okresie będą musiały wzrosnąć w okolice 11 mld PLN. Część przyszłorocznych potrzeb wynika z zapadających emisji (w tym hurtowych obligacji złotowych i walutowych: 100 mld PLN). Ich zrolowanie nie powinno stanowić problemów, niemniej gdyby znowu doszło do podobnych perturbacji na rynku jak w ostatnich miesiącach w przypadku Chin czy Grecji, wówczas popyt może okresowo znacząco spadać, powodując silniejsze przeceny obligacji.

Joanna Bachert
Mirosław Budzicki
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł: