PKO Bank Polski: Odreagowanie po lepszych danych z USA – dziennik rynkowy BSR

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - Lepsze od oczekiwanych dane amerykańskie przeceniły obligacje.Rynek walutowy - Wzrost inflacji CPI core w USA sprowokował eurodolara do odreagowania ostatnich wzrostów pary. Złoty pozostaje w trendzie horyzontalnym.

Rynek walutowy i stopy procentowej
Czwartkowa sesja na głównej parze walutowej przyniosła odreagowanie ostatnich jej wzrostów. Jeszcze podczas handlu w Europie kurs EURUSD (po nieudanym porannym teście 1,149) zawrócił, schodząc w okolice 1,142. Deprecjację eurodolara wywołała wypowiedź jednego z członków Rady Prezesów EBC. Ewald Nowotny powiedział, że w jego ocenie “(…) jest dość oczywiste, że konieczne są dodatkowe instrumenty” pobudzające europejska gospodarkę, gdyż inflacja podąża zdecydowanie poniżej celu, a wśród nich powinny znaleźć się zarówno reformy strukturalne, jak i rozwiązania stymulujące popyt. EBC dąży do utrzymania inflacji na poziomie tuż poniżej 2,0%, tymczasem we wrześniu ceny w strefie euro ponownie spadły poniżej zera. Analitycy od dawna spekulują o możliwości przedłużenia QE, stąd tak gołębie słowa stały się bodźcem do czwartkowej przeceny euro wobec dolara.

Po południu rynek koncentrował się już na danych amerykańskich. Po serii rozczarowujących raportów maleje wiara w rychle podwyżki stóp w USA, co m.in. skutkowało wczorajszym porannym testem na eurodolarze najwyższych poziomów od połowy sierpnia tego roku. Publikacja danych z USA przywróciła popyt na dolara. Zarówno inflacja CPI jak inflacja bazowa CPI okazały się lekko wyższe niż oczekiwał rynek, odpowiednio: 0,0% r/r wobec prognozowanych -0,1% i 1,9% r/r wobec prognozowanych 1,8%. Dodatkowo wsparciem dla “zielonego” stały się też publikowane jednocześnie z raportami inflacyjnymi dane z rynku pracy wskazujące na mniejszą niż się spodziewano liczbę nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych. W rezultacie czwartkową sesję kurs EURUSD zakończył poniżej 1,14.

W kraju złoty od początku października notowany jest powyżej 4,20 na parze z euro. Optymizm płynący z faktu, że koszt pieniądza w USA może pozostać na obecnym poziomie dłużej niż wcześniej oczekiwano przysłaniają bowiem obawy związane ze słabnącą gospodarką chińską i jej wpływem na globalne ożywienie. Ekonomiści korygują w dół prognozy gospodarcze dla Państwa Środka. Jak wynika z najnowszej ankiety przeprowadzonej przez agencję Reutera w tym roku dynamika chińskiego PKB wyhamuje do 6,8% r/r z poziomu 7,3% odnotowanych w 2014 roku. W roku 2016 ta druga pod względem wielkości gospodarka świata ma dalej zwalniać. Ekonomiści prognozują, że dynamika PKB wyniesie wówczas 6,5% r/r wobec 6,7% szacowanych trzy miesiące wcześniej.

Opublikowane w czwartek dane krajowe dot. inflacji konsumenckiej nie zaskoczyły. Indeks CPI na poziomie -0,8% r/r potwierdził “szybki” wynik, który GUS opublikował w połowie bieżącego miesiąca. Nie było też niespodzianki biorąc pod uwagę strukturę wskaźnika. Głębsza deflacja była przede wszystkim efektem spadku cen paliw oraz cen gazu, na co zwracaliśmy uwagę po publikacji CPI flash.

Z kolei na rynku stopy procentowej w pierwszych godzinach czwartkowego handlu doszło do dalszego lekkiego spadku rentowności obligacji skarbowych. Impuls do zakupów dał po raz kolejny core markets, gdzie po środowej publikacji Beżowej Księgi i danych ze Stanów Zjednoczonych rentowności Treasuries 10Y przebiły psychologiczny poziom 2,00%. Z kolei w drugiej części dnia doszło do odreagowania po nieco wyższych od prognoz danych nt. inflacji bazowej, a także mniejszej liczbie nowych zasiłków dla bezrobotnych w USA (dane tygodniowe). W tej sytuacji wydarzenia w kraju miały neutralny wpływ. Notowań papierów skarbowych nie zmieniła ani wypowiedź E. Chojny-Duch (RPP), która zasygnalizowała brak powodów do zmiany stóp procentowych, ani publikacja zgodnej z oczekiwaniami inflacji za wrzesień (-0,8% r/r, głównie za sprawą cen transportu).

Podczas piątkowej sesji GUS opublikuje wrześniowe dane nt. przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a NBP nt. inflacji bazowej. Chociaż w obu przypadkach nie spodziewamy się większego wpływu na notowania obligacji, to jednak dynamika płac będzie istotnym dla rynku parametrem w perspektywie najbliższych miesięcy. Spodziewamy się, że wraz ze zmniejszaniem się deflacji w kolejnych miesiącach powinna pojawić się nieco większa presja na wzrost płac w ujęciu nominalnym. Chociaż jeszcze we wrześniu nie spodziewamy się istotniejszej zmiany w tym zakresie, to w kontekście IV kw. te dane będą nabierały coraz większego znaczenia.

Joanna Bachert
Mirosław Budzicki
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł: