PKO Bank Polski rozpoczyna CEE Capital Markets: ponad 30 spółek z Polski i regionu spotka się z inwestorami

Z rynku

We wtorek rozpoczyna się dziewiąta edycja konferencji CEE Capital Markets organizowanej przez PKO BP. Przez siedem dni ponad 30 spółek z Polski i 5 z regionu EŚW spotka się z kilkudziesięcioma zagranicznymi i polskimi inwestorami instytucjonalnymi - poinformował dyrektor BM PKO BP Grzegorz Zawada.

PKO Bank Polski - Logo
PKO Bank Polski - Logo (źródło: PKO BP S.A.)

We wtorek rozpoczyna się dziewiąta edycja konferencji CEE Capital Markets organizowanej przez PKO BP. Przez siedem dni ponad 30 spółek z Polski i 5 z regionu EŚW spotka się z kilkudziesięcioma zagranicznymi i polskimi inwestorami instytucjonalnymi - poinformował dyrektor BM PKO BP Grzegorz Zawada.

CEE Capital Markets odbywa się od 2013 roku corocznie w Londynie. W tym roku jednak z powodu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa konferencja będzie miała formułę zdalną.

Celem konferencji jest promocja polskiego rynku kapitałowego wśród zagranicznych inwestorów.

"Pierwsze edycje konferencji skupiały się na krajowych spółkach, w kolejnych latach formuła spotkania została rozszerzona o przedsiębiorstwa z całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Za rok mamy nadzieję wrócić do formuły stacjonarnej, tym bardziej że będzie to jubileuszowa 10. edycja" - powiedział dyrektor BM PKO BP Grzegorz Zawada.

Ponad 400 spotkań między inwestorami i spółkami

W konferencji najliczniejszą grupą stanowią największe polskie spółki notowane na GPW oraz firmy z krajów Europy Środkowowschodniej z sektorów: finansowego, detalicznego czy gamingowego.

"W sumie mamy zaplanowanych ponad 400 spotkań między inwestorami i spółkami. Przekrój spółek jest bardzo szeroki: to firmy paliwowe, banki, e-commerce, przemysłowe i usługowe. Spory wybór dla inwestorów i okazja do przedyskutowania sytuacji różnych branż w naszej części świata, ale też perspektyw całej gospodarki" - powiedział Zawada.

"Postrzeganie polskiego rynku przez inwestorów w istotny sposób się poprawia. Z jednej strony to efekt siły polskiej gospodarki, sytuacji polskiego konsumenta i eksportera, co jest pozytywnie odbierane przez zagranicznych inwestorów instytucjonalnych. Trochę mniej zauważalnym efektem jest poprawa sytuacji strukturalnej, czyli reprezentacji polskiej gospodarki przez spółki giełdowe, bo jak popatrzymy na zmiany w indesie WIG20 to wypadają z niego kolejne banki, a zastępują je spółki głównie z nowej gospodarki jak Allegro. Fundusze mają więc szerszą możliwość wyboru branż, w ktore mogą inwestować" - dodał.

Czytaj także: Pozwólmy polskiemu kapitałowi inwestować w REIT-ach >>>

Przed pandemią konferencja w Londynie była okazją do spotkania spółek z przedstawicielami największych światowych instytucji finansowych. Dyrektor Zawada wymienia wśród uczestników konferencji po stronie inwestorów fundusze z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Skandynawii i z innych krajów kontynentalnej Europy. W spotkaniach biorą też udział przedstawiciele polskich TFI i OFE.

"Mamy kilkudziesięciu zagranicznych inwestorów instytucjonalnych, z którymi współpracujemy, którzy dają nam zlecenia na handel akcjami w Polsce. Rozdzielenie analiz i tradingu trochę nam w tym pomogło, bo do niektórych dużych funduszy łatwiej było nam wejść z naszym produktem analitycznym. Udział zagranicznych inwestorów funduszowych w naszym biznesie stabilnie z roku na rok rośnie" - powiedział Grzegorz Zawada.

"Ten rynek bardzo się też jednak zglobalizował i to jest negatywny efekt Mifid II. Gdy spojrzy się na pierwszą piątkę domów maklerskich pod względem udziału w obrotach na GPW to są tam głównie największe banki inwestycyjne. Z punktu widzenia znajomości rynku, specyfiki, pewnych lokalnych kompetencji to nie jest dobrze, że jest taka hegemonia globalnych graczy" - dodał.

Łatwiej dotrzeć do zagranicznych inwestorów

Dyrektor BM PKO BP liczy, że dzięki takim konferencjom jak CEE Capital Markets łatwiej będzie w przyszłości dotrzeć do zagranicznych inwestorów z ofertą wybierających się na giełdę dużych polskich firm.

"Tak dużej oferty jak Allegro nie będzie, ale mamy w przygotowaniu kilka ofert o wartości minimum kilkaset milionów złotych, o kilka kolejnych jeszcze się staramy. Wyszliśmy właśnie z ofertą Captor Therapeutics. Pytanie, jak będą wyglądały warunki rynkowe, ale wydaje się, że pieniądza jest dużo na rynku, widzimy to choćby po zachowaniach inwestorów indywidualnych, którzy są aktywni na rynku wtórnym akcji i na rynku obligacji skarbowych" - powiedział.

Udostępnij artykuł: