PKO Bank Polski: Silne PKB wspiera wrześniową podwyżkę stóp w USA – dziennik rynkowy BSR

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - Mocne PKB z USA przeceniło zarówno amerykańskie Treasuries, jak i niemieckie Bundy. Podążając za tendencjami na rynkach bazowych o kilka punktów w górę powędrowały też dochodowości polskich obligacji.Rynek walutowy - Złoty próbuje odzyskać utracone w ostatnim czasie wartości, ale jak na razie bezskutecznie. Lepsze od oczekiwanych dane z USA umacniają dolara.

Rynek walutowy i stopy procentowej
Złoty próbuje odzyskać utracone w ostatnim czasie wartości, ale jak na razie bezskutecznie. W czwartek kurs EURPLN już w pierwszych godzinach sesji zaatakował wsparcie na 4,21. PLN nie dał jednak rady długo utrzymać wzrostów. Choć nastroje się poprawiły (co widać po rynkach akcji, na które wracają inwestorzy) nadal ostrożnie podchodzi się do aktywów EM. W przypadku złotego ujemny wpływ na czwartkowe notowania pary EURPLN mogły mieć też rozważania nt. negatywnych dla złotego skutków masowego przewalutowania kredytów w CHF. Andrzej Raczko z NBP nie wykluczył nawet zaistnienia konieczności interwencyjnego działania banku w celu obrony słabnącego złotego. Popołudniowa deklaracja, iż proponowana przez Sejm treść ustawy wsparcia “frankowiczów” zostanie w Senacie zmieniona zmniejszyła niepokoje NBP. 

W czwartek uwagę rynków przyciągała przede wszystkim publikacja zrewidowanych danych o PKB z USA za 2q15 w kontekście polityki monetarnej FOMC. Członkowie Fed często zaznaczali bowiem, że decyzja o podwyżce stóp w USA jest bardziej uzależniona od danych, niż samego kalendarza. Tymczasem, ostatnie raporty dot. chociażby zapasów hurtowników, produkcji przemysłowej, czy sprzedaży detalicznej nie napawały zbytnim optymizmem, jeżeli chodzi o tempo przyspieszania gospodarczego w obecnym cyklu koniunkturalnym. W oczekiwaniu na PKB kurs EURUSD podejmował próby zejścia na niższe poziomy, jednak po środowym dość gołębim wystąpieniu szefa Fed z Nowego Jorku niepewność w kwestii wrześniowej podwyżki stóp wyraźnie mu ciążyła. Interpretacja słów Williama Dudley’a nie pozostawia bowiem złudzeń, że proces normalizacji polityki pieniężnej w USA może przebiegać w nadzwyczaj ostrożnym i powolnym tempie.

Według drugiego szacunku, dynamika PKB w USA w 2q15 wyniosła 3,7% (wstępnie wskazywano na 2,3%), znacznie przerastając oczekiwania analityków wskazujących na 3,2%. Największy wkład do PKB miała konsumpcja, która wniosła 2,11 p.p. Inwestycje przedsiębiorstw dodały 0,66 p.p., a zmiana zapasów 0,22 p.p. Eksport rósł w 2q15 szybciej od importu, stąd również wpływ handlu zagranicznego był pozytywny dodając do ogólnego wyniku 0,23 p.p. Z kolei większe wydatki na poziomie stanowym zwiększyły dynamikę amerykańskiego PKB o 0,47 p.p. Razem z danymi o PKB podano, że liczba nowych bezrobotnych spadła w ub. tygodniu do poziomu 271 tys. – zarówno poniżej prognozy jak i danych dot. poprzedniego okresu. Na raporty dolar zareagował optymistycznie, choć nie wnoszą one dużo w kontekście oceny tego, co za miesiąc może zrobić FOMC. Niemniej kurs EURUSD dotarł do wsparciu na 1,12. Jak już podkreślaliśmy w naszych dziennikach ważniejsze dla wrześniowej decyzji Fed będą piątkowe informacje dot. inflacji PCE. Rynek zakłada wzrost indeksu o 1,3% r/r. Jeśli raport rozczaruje, niższy od oczekiwanego wynik szybko znajdzie przełożenie w notowaniach eurodolara, obniżając szansę na wrześniową podwyżkę stóp procentowych przez Fed. W przeciwnym razie możemy zobaczyć test wsparcia na 1,10.

Środowe wystąpienie Williama Dudley’a również chwilowo zmieniło też nastawienie inwestorów na bazowym rynku długu, którzy również uznali, iż prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Fed we wrześniu wyraźnie zmniejszyło się. Miało to jednak umiarkowane przełożenie na polski rynek długu. Po otwarciu czwartkowej sesji krajowe skarbówki utrzymywały się na poziomie zbliżonym do środowych. Mocniejsze dane z USA przeceniły zarówno amerykańskie Treasuries, jak i niemieckie Bundy. Rentowność UST10Y przełamała opór na 2,20%. Podążając za tendencjami na rynkach bazowych o kilka punktów w górę powędrowały też dochodowości polskich obligacji, głównie z dłuższego końca krzywej.

Z kolei w piątek obok danych inflacyjnych z USA inwestorzy koncentrować będą się na publikacji ostatecznego wyniku PKB dla Polski oraz dla Szwajcarii. O ile oczekuje się, że dane krajowe nie powinny zaskoczyć negatywnie (potwierdzając wstępny szacunek na poziomie 3,3% r/r), o tyle już tak dobrze nie będzie w przypadku Szwajcarii. Ekonomiści przewidują, że po raz pierwszy od 2009 roku kraj znajdzie się w recesji, szacując, iż w drugim kwartale PKB Szwajcarii spadł o 0,1%. W pierwszym kwartale spadek wynosił 0,2% a dwa kwartały z rzędu ujemnego PKB oznaczają techniczną recesję. Przyczyn ekonomiści doszukują się w mocnej walucie. Po gwałtownym umocnieniu się franka w połowie stycznia, kiedy bank centralny Szwajcarii zrezygnował z bronienia poziomu 1,20 franka za euro, notowania CHF dochodziły nawet do wsparcia na 0,85 CHF za euro. Obecnie kurs EURCHF wynosi około 1,08.

Joanna Bachert
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł: