Płace i zatrudnienie w styczniu 2020 r. w górę rdr. Przeciętne wynagrodzenie wyniosło 5282,8 zł

Rynek pracy

Mężczyzna układający na biurku stos z pieniędzy i wykresy gospodarcze
Fot. stock.adobe.com/andranik123

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (w których liczba pracujących przekracza 9 osób) w styczniu 2020 r. wzrosło o 7,1% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 1,1% r/r, podał Główny Urząd Statystyczny.

Przeciętne #wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2020 r. wzrosło o 7,1% r/r, zaś #zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 1,1% r/r #GUS #przedsiębiorstwa #praca #wynagrodzenia #RynekPracy @GUS_STAT

W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie spadło o 5,7% i wyniosło 5 282,8 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,7% i wyniosło 6 440,9 tys. osób, podano w komunikacie. 

Czytaj także: Wyższa płaca minimalna podbiła dynamikę wynagrodzeń >>>

Konsensus rynkowy to 6,7% wzrostu r/r w przypadku płac i 2% wzrostu r/r w przypadku zatrudnienia.

Czytaj także: Płace rosną szybko, zatrudnienie wolniej >>>

W styczniu br. przeciętne miesięczne wynagrodzenie, w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku, wzrosło we wszystkich sekcjach PKD od 1,5% w sekcji ‚Górnictwo i wydobywanie’ do 11,6% w sekcji ‚Pozostała działalność usługowa’, co dało ogółem wzrost w sektorze przedsiębiorstw o 7,1%” – czytamy w komunikacie.

Analitycy: wzrost płac utrzyma się w granicach 6-8 proc. w tym roku

Styczniowe dane dotyczące wzrostu płac znalazły się powyżej konsensusu, na co duży wpływ miała podwyżka płacy minimalnej (o 15,6%). Zdaniem ekonomistów, przy słabszej dynamice zatrudnienia wzrost płac utrzyma się na poziomie 6-8% w br.

Ekonomiści wskazują, że niezależnie od metodologicznych kwestii, słabsza dynamika zatrudnienia w styczniu przedstawia gorszą sytuację w zakresie zatrudnienia niż wskazywałby na to dane za 2019 r.

Analitycy oceniają, że ryzykiem dla rynku pracy w 2020 roku pozostaje wraz ze spowalniającą aktywnością gospodarczą, spadek dynamiki zatrudnienia, którego efektem będzie niższy wzrost funduszu płac w gospodarce. Zdaniem niektórych ekonomistów, może to skutkować pewnym ograniczeniem dynamiki spożycia gospodarstw domowych w kolejnych kwartałach. Prognozy konsumpcji na rok bieżący mogą zostać zrewidowane w dół.

Czytaj także: GUS: przeciętne wynagrodzenie w gospodarce wzrosło realnie o 4,8 proc. rdr w 2019 r. >>>

„Uwagę zwraca przede wszystkim spadek dynamiki zatrudnienia. W naszej ocenie może on wynikać z ograniczenia etatów w podmiotach mniejszych, które najmocniej odczuły wpływ skokowego wzrostu wynagrodzenia minimalnego” – ocenia starszy ekonomista ING Banku Śląskiego Piotr Popławski.

„Jednocześnie na wciąż wysokim poziomie utrzymywać się będzie (w granicach 6-8%r/r) dynamika płac, na co wpływać będzie wspomniana wcześniej podwyżka płacy minimalnej, ograniczenia w dostępie do pracowników w niektórych branżach, a także rosnące oczekiwania płacowe w związku z przyspieszającą inflacją” – uważa główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

„Niezmiennie sądzimy, że mamy obecnie do czynienia ze stopniową stagnacją zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, a w średnim terminie oczekujemy stabilizacji liczby etatów stopniowo przechodzącej w umiarkowany trend spadkowy wraz ze słabnącym popytem na pracę” – podsumowuje starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: