Płace w firmach w górę, zatrudnienie w dół, przeciętne wynagrodzenie wyniosło 5458,88 zł w październiku

Rynek pracy

Wykresy gospodarcze
Fot. stock.adobe.com/Blue Planet Studio

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (w których liczba pracujących przekracza 9 osób) w październiku 2020 r. wzrosło o 4,7% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach spadło o 1% r/r, podał Główny Urząd Statystyczny.

W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 1,6% i wyniosło 5 458,88 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,1% i wyniosło 6 318,3 tys. osób, podano w komunikacie.

Konsensus rynkowy to 4,6% wzrostu r/r w przypadku płac i 1,1% spadku r/r w przypadku zatrudnienia.

Czytaj także: Niewielki wzrost zatrudnienia na początku drugiej fali pandemii >>>

„W październiku br., w porównaniu z wrześniem br., odnotowano wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw o 1,6%. Spowodowane było to m.in. wypłatą premii, nagród kwartalnych, rocznych i jubileuszowych oraz odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych również zaliczane są do składników wynagrodzeń)” – czytamy w komunikacie.

Przywracanie wymiarów etatów pracowników sprzed pandemii

„W październiku 2020 r. w sektorze przedsiębiorstw zaobserwowano przyjęcia do pracy pracowników oraz dalsze przywracanie wymiarów etatów pracowników sprzed pandemii. Przełożyło się to na minimalny wzrost przeciętnego zatrudnienia o 0,1% w porównaniu z wrześniem br. (we wrześniu br. w stosunku do sierpnia br. zaobserwowano wzrost o 0,3%). W porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, w październiku br. nadal widoczny był spadek przeciętnego zatrudnienia (o 1%), lecz w mniejszym stopniu niż w poprzednim miesiącu, kiedy wynosił 1,2%'” – czytamy dalej.

„Październikowe dane z rynku pracy relatywnie dobre, w listopadzie pogorszenie”

Październikowe dane GUS o płacach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw są relatywnie dobre, w listopadzie należy jednak oczekiwać pogorszenia – oceniają ekonomiści. Wprowadzenie ponownych obostrzeń w gospodarce negatywne odbija się na rynku pracy.

KAROL POGORZELSKI, ING:

„Dane w niewielkim tylko stopniu odzwierciedlają wpływ ponownego zaostrzenia restrykcji sanitarnych na aktywność gospodarczą w IV kw. 2020 r. Restrykcje te weszły w życie dopiero w połowie miesiąca i dotknęły w pierwszym rzędzie sektora gastronomii, hotelarstwa oraz usług sportowych, które w dużej mierze są poza sektorem przedsiębiorstw (obejmującym firmy zatrudniające ponad 9 pracowników). Dopiero w listopadzie zamknięto w pełni szkoły oraz centra handlowe. Z jednej strony przełoży się to na ponownie zmniejszenie etatów w sektorze handlu. Z drugiej strony zwiększy absencje pracowników w związku z opieką nad dziećmi w domach oraz kwarantannami. Warto pamiętać, że dopiero, kiedy absencja danej osoby przekroczy 2 tygodnie w miesiącu, to GUS uznaje taką osobę za niepracującą.

Dlatego w listopadzie i grudniu spodziewamy się ponownego spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw (do -2,0 proc. rdr na koniec roku) i spowolnienia dynamiki płac (do 3 proc. rdr na koniec roku – m.in. z powodu braku podwyżek w górnictwie)”.

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

„Choć dane dotyczące płac i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw były w październiku jeszcze relatywnie dobre, nie ulega wątpliwości, że druga fala zachorowań na COVID-19, znacznie większa od pierwszej i skutkująca wprowadzeniem ponownych obostrzeń w gospodarce, będzie mieć negatywne przełożenie na rynek pracy. Są bowiem branże, które nie zdążyły nadrobić start po wiosennym lockdownie, a aktualne obostrzenia jeszcze bardziej pogarszają ich sytuację. Ponadto zamknięcie tych branż często negatywnie przekłada się na inne, nie zamknięte aktualnie. Mimo dalszej pomocy publicznej część firm najprawdopodobniej nie przetrwa tych wszystkich zawirowań, co będzie wiązać się niestety z likwidacją miejsc pracy. Skutki tego wszystkiego najprawdopodobniej zobaczymy w przyszłym roku”.

JAKUB RYBACKI, PIE:

„Spadek zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w październiku (1,0 proc. rdr) był nieco mniejszy od mediany rynkowych prognoz (-1,1 proc.). Dane obejmują okres, w którym obostrzenia dotykały głównie sektora gastronomicznego. W listopadzie należy spodziewać się słabszych wyników z uwagi na zawieszenie funkcjonowania galerii handlowych. Warto podkreślić, że straty w tych branżach dotychczas miały w znacznej mierze charakter czasowy – zatrudnienie odbijało w momencie znoszenia obostrzeń. (…) Spodziewamy się, że spadek zatrudnienia w IV kw. dla danych z gospodarki narodowej będzie istotnie głębszy niż w sektorze przedsiębiorstw.

Dynamika wynagrodzeń spadła z 5,6 proc. do 4,7 proc. rdr. W listopadzie wynik będzie niższy z uwagi na wypłatę świadczeń postojowych dla pracowników handlu, rekreacji i kultury oraz gastronomii. Sektorowy charakter nowej tarczy skutkować będzie jednak dużo niższym osłabieniem niż na wiosnę”.

MBANK:

„Październikowe zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw lepsze od prognoz (w tym naszej) i wyższe o 6 tys. niż we wrześniu. Patrząc szerzej, wskaźnik już się wypłaszczył, a do nadrobienia pozostaje 150 tys. etatów. Komentarz GUS sugeruje, że w październiku obserwowano przyjęcia do pracy.

Perspektywa szczepionki (i powrotu do normalności w kolejnych latach) sprawia, że firmy chętniej będą chomikowały pracowników w nadziei na wznowienie działalności w miarę w normalnym kształcie. To powinno też sprawiać, że na rynku pracy prawdopodobnie nie pojawi się dodatkowa podaż pracy. Dla płac jest to scenariusz lepszy niż fala silnych zmian strukturalnych. Będą nadal rosły, ale powoli. Przyspieszenie w 2021 roku”.

Monika Fedorczuk, KONFEDERACJA LEWIATAN:

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wynosiło 5458,88 zł i było o 4,7% wyższe niż przed rokiem.  To  wzrost zarówno w stosunku do września br. (5371,56 zł), jak i października 2019 roku (5213,27 zł). Można to tłumaczyć zakończeniem stosowania regulacji pozwalających na obniżenie wymiaru czasu pracy, co wiązało się bezpośrednio z obniżką płac pracowników. Wpływ na politykę płacową pracodawców mogła też mieć poprawa nastrojów konsumenckich i skuteczność negocjacji płacowych pracowników.

Powyższe dane, mimo że są dość optymistyczne, nie powinny stanowić podstawy do twierdzenia, że sytuacja na rynku pracy jest dobra. Po pierwsze, dane publikowane przez GUS dotyczą firm zatrudniających powyżej 9 osób. Z niepewnością gorzej radzą sobie firmy małe, często bez „poduszki bezpieczeństwa” w postaci zasobów finansowych. Nawet jeśli firmy te skorzystały z rozwiązań proponowanych w ramach pierwszych tarcz antykryzysowych, obecnie – próbując przetrwać na rynku – będą ograniczały wynagrodzenia lub nawet zwalniały pracowników. Po drugie, dane dotyczą października, kiedy jeszcze poziom zachorowań był niższy niż obecnie, a ograniczenia prowadzenia działalności nie były tak rygorystyczne jak w tej chwili. Wprowadzone restrykcje niewątpliwie odbiją się na poziomie dochodu wielu firm, co przełoży się na zatrudnienie i wypłacane pracownikom wynagrodzenia. Bez realnej pomocy państwa dla firm w sektorach najbardziej dotkniętych skutkami pandemii Covid-19 możemy spodziewać się spadku zatrudnienia, szczególnie w mikrofirmach i wzrostu bezrobocia.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: