Placówki bankowe

Tylko u nas

Rozmowa z Piotrem Głaską - Senior Product Managerem, Enterprise Networking w HUAWEI POLSKA o przyszłości i o organizacji placówek bankowych

Piotr Głaska: Placówki bankowe ostatnio się zmieniają podobnie jak zmieniają się potrzeby klienta. Podczas prezentacji pokazywałem hierarchię potrzeb psychologa Abrahama Maslowa i pokazałem, że pojawiają się kolejne potrzeby – czasem ważniejsze niż te fizjologiczne, np. szybki dostęp do internetu. To widać na ulicy. Ludzie korzystają ze smartfonów wszędzie i o każdej porze.

Tak też zmieniają się potrzeby klientów bankowych. W tej chwili przyzwyczajeni są do tego, że mogą korzystać z usług finansowych w dowolnym miejscu. Z kolei placówki bankowe nie znikną ponieważ przy pewnym rodzaju usług jest potrzeba bezpośredniej komunikacji z człowiekiem, otrzymanie porady odnośnie kredytu chociażby i w związku z tym zmieniają się też wymagania wobec takich placówek. Z jednej strony banki są pod presją zmniejszania liczby placówek, bo klienci korzystją z nich troszkę rzadziej, z drugiej strony jest potrzeba ich utrzymania, ale być może trzeba zmienić miejsce gdzie placówka się znajduje.

Rodzajów placówek jest więcej niż kiedyś. Mamy nie tylko placówki flagowe. Pojawia się też pojęcie sklepów bankowych – “lekkich“ placówek bankowych, które mogą się pojawić właściwie gdziekolwiek i oferować pewien, być może ograniczony, zakres usług. Pojawiają siuę też placówki mobilne. Mamy przyklady jeżdżących wpłatomatów, placówek działających w formie ciężarówki jeżdżącej po mniejszych miejscowościach. Pojawia się też ciekawa idea, która została zainspirowana przez wypowiedź banku RBS – Royal Bank of Scotland – w roku ubiegłym ich najbardziej używaną placówką bankową był pociąg – o godzinie 7:01 z Ealing do Londynu gdzie codziennie między 7:00 a 8:00 167 tys. klientów używało bankowości mobilnej.

Można się zastanowić czy skoro ludzie mają wtedy czas i potrzebują bliskości banku, łatwości korzystania z usług finansowych, skoro zdarza się, że centra handlowe organizują autokary jeżdżące jako normalny transport publiczny po to, aby dowozić klientów do swojego biznesu, to być może pojawi się pomysł by placówkę bankową umieścić w pociągu, w którym ludzie jadąc do pracy spędzają trochę czasu i może będą chcieli z usług bankowych skorzystać.

W tej chwili tylko wyobraźnia działów biznesu banków ogranicza potencjał rozwoju jeśli chodzi o placówki bankowe. Ważne jest aby zderzyć ze sobą dwa problemy. Z jednej strony ograniczenie liczby stałych placówek, zmieniające się potrzeby klientów, z drugiej strony nowe potrzeby jeśli chodzi o placówki mobilne. Dobrze byłoby aby instrastrukturę IT również do tego dostosować. Spadająca liczba placówek w tej chwili powoduje presję na koszty w bankach jeżeli chodzi o utrzymanie sieci placówek. Coś podobnego występowało na rynku telekomunikacyjnym kiedy po roku 2009 zaczęło się poszukiwanie oszczędności, nowych dostawców, rozwiązań, aby pogodzić istninie firmy i dostosować warunki jej prowadzenia do warunków na zewnątrz.

Podobną sytuację obserwujemy na rynku finansowym. W Hiszpani i we Włoszech to zaczęło się wcześniej, liczba placówek zaczęła spadać już po roku 2009. Tam realizowaliśmy pierwsze projekty jeśli chodzi o sieć placówek bankowych, np. dla banku Santander w Niemczech czy w Hhiszpanii – kilka tysięcy urządzeń zostało dostarczonych. Także dla najstarszego banku świata Monte dei Paschi di Siena – dostarczyliśmy 3,5 tys. routerów do placówek.

W tej chwili w Polsce obserwujemy trend w postaci poszukiwania alternatywnych dostawców i realizujemy w tym momencie wdrożenia około 2 tys. urządzeń dla jednego z największych banków w Polsce.

Zobacz również rozmowę w wersji wideo.

aleBank.pl

Udostępnij artykuł: