PMI sygnalizuje wzrost PKB w granicach 2,4-3,1 proc.

Komentarze ekspertów

Dziś dzień z indeksami PMI, jak zwykle na początku miesiąca. W  Polsce rynek oczekuje spadku indeksu do 49 wobec 49,4 w sierpniu. Ponieważ jednak nasz indeks tracił w ostatnich miesiącach znacznie bardziej niż indeksy w innych krajach, nie wykluczałbym małej niespodzianki in plus. Od 9.00 do 10.00 będą pojawiały się indeksy zestrefy euro, których wstępne odczyty już jednak znamy, więc pole do niespodzianki nie jest duże. W USA jest dzień wolny od pracy, więc atmosfera na rynkach powinna być spokojniejsza niż zwykle.

Polska

Indeks PMI dla polskiego przemysłu znów wypadł dość słabo. W sierpniu spadł do 49, wobec 49,4 w lipcu. Model oparty na korelacji indeksu PMI z PKB wskazuje na wzrost PKB o ok. 3,1 proc. w trzecim kwartale, zaś model oparty na korelacji zmian poziomu PMI ze zmianami dynamiki PKB (czyli korelacja pierwszych różnic) wskazuje na wzrost PKB ok. 2,4 proc. w trzecim kwartale. Inne indeksy koniunktury nie wskazują na razie na tak głębokie spowolnienie, więc utrzymuję moją prognozę 3 proc., aczkolwiek jeżeli nie zaczną poprawiać się dane o produkcji, wówczas nie wykluczam słabszego wyniku gospodarki w trzecim kwartale. W subindeksach PMI widać m.in., że słabej niż w lipcu oceniane są
zamówienia krajowe oraz popyt na pracę, lekkiej poprawie uległy zaś zamówienia zagraniczne. Biorąc pod uwagę, że akurat zza granicy nie ma co oczekiwać silnych impulsów wzrostowych, słabość zamówień krajowych może martwić. Mój średniookresowy scenariusz zakłada stabilizację wzrostu PKB w pobliżu 3 proc. i dwie obniżki stóp o 50 pkt bazowych. Gdyby wzrost gospodarczy zbliżał się 2,5 proc. bez perspektyw odbicia, to miałaby sens seria obniżek stóp o łącznej skali 100 pkt bazowych.

140902.daily.01.400x

Podsumowanie: Słaby indeks PMI sugeruje dalsze spowolnienie dynamiki PKB w Polsce.

Strefa euro

Słabsze odczyty indeksów PMI napływają również z Europy i Chin, co wskazuje, że osłabienie aktywności przemysłowej jest zjawiskiem globalnym. W strefie euro indeks PMI
dla przemysłu wyniósł 50,7, wobec wstępnego odczytu na poziomie 50,8, osiągając trzynastomiesięczne minimum. W Niemczech indeks spadł do najniższego poziomu od 11 miesięcy, 51,4 wobec wstępnego odczytu 52. We Włoszech indeks spadł poniżej granicy 50, oddzielającej formalnie w analizie Markit wzrost od spadku aktywności, sięgając poziomu 49,8, najniższego od czternastu miesięcy. Na bardzo niskim poziomie, 46,9, znajduje się indeks we Francji. Wprawdzie większość europejskich gospodarek wydaje się notować dodatnią dynamikę PKB, ale niski poziom tej dynamiki oraz stagnacja we Francji i Włoszech wskazują, że bez naciągania rzeczywistości możemy powiedzieć, że strefa euro znajduje się wciąż w kryzysie. Słabszy jest również indeks PMI w Chinach. W sierpniu wyniósł on 50,2, wskazując, że tamtejszy wzrost gospodarczy raczej się stabilizuje (z ryzykiem osłabienia) a nie umacnia, jak niektórzy oczekiwali. Dziś poznamy PMI w USA. To chyba w tym momencie jedyny naprawdę jasny punkt na mapie.

140902.daily.02.400x

Podsumowanie: Aktywność w przemyśle na świecie jest słabsza – jest to zjawisko o dość szerokim zasięgu.

Rynek

Na rynku trwa atmosfera wyczekiwania. Złoty był wczoraj minimalnie mocniejszy w stosunku do euro, choć jeżeli ryzyko ukraińskie jest główną przyczyną jego osłabienia w ostatnich kilkunastu tygodniach, to fundamenty dla polskiej waluty wydają się być raczej coraz gorsze niż lepsze. Umocnił się za to minimalnie dolar, co wynika ze spadku euro do dolara po słabszych odczytach indeksów PMI w Europie. Umocnienie dolara to kontynuacja trendu, który powinien być trendem trwałym, ponieważ ma silne wsparcie w dywergencji fundamentów makroekonomicznych między Europą a USA. Na rynku stopy procentowej rentowności pełzają w dół, a rynek fra już w pełni wycenia trzy obniżki stóp NBP w ciągu sześciu miesięcy.

140902.daily.03.400x

Podsumowanie: Pomimo narastania kryzysu ukraińskiego, złoty na razie jest stabilny. Umacnia się dolar.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: