Wojna Rosja – Ukraina może dalej osłabiać złotego; kurs euro na dawno nienotowanym poziomie

Gospodarka

Niepewność związana z sytuacją po agresji Rosji na Ukrainę może skutkować dalszą przeceną złotego, nawet do powyżej 4,70/EUR oraz dalszym wzrostem rentowności polskich obligacji, szczególnie papierów o krótszym okresie zapadalności - ocenia główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Ukraina na mapie
Fot. PAP Biznes

Niepewność związana z sytuacją po agresji Rosji na Ukrainę może skutkować dalszą przeceną złotego, nawet do powyżej 4,70/EUR oraz dalszym wzrostem rentowności polskich obligacji, szczególnie papierów o krótszym okresie zapadalności - ocenia główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

W czwartek, około godz. 16.15 złoty osłabia się wobec europejskiej waluty o 2,7 proc. do 4,70 EUR.

Kurs EUR/PLN znajduje się obecnie na najwyższym poziomie od listopada 2021 r. 

"Wydaje się, że małe są szanse, żeby w piątek tuż przed weekendem złoty powrócił do mocniejszych poziomów. W razie eskalacji działań Rosji możemy w piątek zobaczyć EUR/PLN nawet powyżej 4,70" - powiedziała Kurtek.

Złoty osłabia się względem wszystkich głównych walut do poziomów niewidzianych w niektórych przypadkach od lat.

Czytaj także: Jak wojna Rosji z Ukrainą wpłynie na polską gospodarkę i decyzje o podwyżkach stóp procentowych?

Rynek długu

"Rentowności papierów o zapadalności 5 i 10 lat przekraczają 4 proc., a na 2-letnich obligacjach wzrosty rentowności przekraczają 20 pb. Bardzo możliwe, że te rentowności będą rosły dalej, również nadal w dwucyfrowym tempie na krótkim końcu krzywej" - uważa Kurtek.

"Wzrosty cen ropy i gazu oraz osłabienie złotego gwarantują wyższą niż się do tej pory spodziewano inflację i rewizję prognoz w górę. Rosną więc oczekiwania, że RPP będzie działała szybciej i mocniej, co wpływa też na wzrosty rentowności obligacji" - dodała.

Po ataku Rosji na Ukrainę krach na GPW >>>

Jak wskazuje Kurtek tuż przed weekendem są małe szanse na uspokojenie rynków i spadki rentowności obligacji, zwłaszcza, że jeszcze w czwartek mają być ogłaszane sankcje państw zachodnich na Rosję dużych rozmiarów, co może zachęcić Moskwę do dalszych działań.

Po godz. 15.00 rentowność 10-letnich SPW rosła o ok. 10 pb, 5 letnich o ok. 15 pb, a 2 letnich o ponad 20 pb.

Na rynkach bazowych rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych spadają o 8 pb do 1,89 proc., a niemieckich idą w dół o 7 pb do 0,15 proc.

 czwartekczwartekśroda
 15.2010.4916.03
    
EUR/PLN4,68934,6294,5607
USD/PLN4,20584,1234,0237
CHF/PLN4,56154,4754,3847
EUR/USD1,1151,12271,1334
    
PS04243,833,733,64
PS05274,134,044,00
DS04324,054,003,96

Napaść Rosji na Ukrainę

Poważne zawirowania na rynkach akcji i surowców wywołała decyzja prezydenta Rosji Władimira Putina o wysłaniu wojsk na Ukrainę.

Prezydent Rosji wydał rozkaz przeprowadzenia specjalnej operacji wojskowej w Donbasie, której celem jest "demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy". Wezwał żołnierzy ukraińskich do złożenia broni.

Putin oświadczył, że do Rosji "z prośbą o pomoc zwróciły się republiki Donbasu", czyli tzw. republiki ludowe powołane przez separatystów na wschodzie Ukrainy.

Atak rosyjskich wojsk na Ukrainie spotkał się z międzynarodowym potępieniem, a USA grożą Moskwie dalszymi "surowymi sankcjami".

Inwestorzy na globalnych rynkach poszukują tymczasem tzw. bezpiecznych przystani na czas ostrego konfliktu Rosja-Ukraina.

Eskalacja działań Rosji wobec Ukrainy będzie impulsem do dalszych ruchów inwestorów, aby ograniczać ryzyko i poszukiwać bezpiecznych aktywów, biorąc pod uwagę fakt, że sytuacja pozostanie niestabilna wobec spodziewanych ze strony państw Zachodu działań odwetowych wobec Rosji.

- mówi Will Rong Yeap, strateg IG Asia Pte.

Tymczasem - pomimo narastających obaw na rynkach - niektórzy stratedzy sugerują inwestorom, że obecnie może być ten właściwy moment, aby kupować akcje.

"Widoczne obecnie gwałtowne spadki na giełdach akcji mogą być okazją do zakupu, biorąc pod uwagę wciąż solidne podstawy makro i już, i tak wystarczająco +niedźwiedzi+ sentyment" - mówi Ulrich Urbahn, szef strategii i badań wielu aktywów w Berenberg.

Strateg rynkowy w Fidelity International Carsten Roemhelm ocenia tymczasem, że szok na rynkach finansowych i surowcowych, wywołany atakiem Rosji na Ukrainę, może być krótkotrwały.

"Szok na rynkach ryzykownych aktywów może być krótkotrwały" - wskazuje.

"W czasie takich wydarzeń - po +przetrawieniu+ takiego pierwszego szoku - prawdopodobnie powrócimy do kontynuacji tego, co było wcześniej głównym tematem dla rynków - a to była wysoka inflacja" - podkreśla.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: