Po wyroku TSUE: będzie mniej kredytów gotówkowych na dłuższe terminy?

Finanse osobiste

Jak się może zmienić polityka kredytowa banków i firm pożyczkowych po wyroku TSUE dotyczącym wcześniejszego spłacania kredytów, to jeden z tematów, o których mówi Mariusz Cholewa, prezes BIK w wywiadzie w październikowym wydaniu Miesięcznika Finansowego BANK.

#MariuszCholewa: Udzielanie kredytów na krótsze okresy, oznacza, że mniej ludzi będzie miało odpowiednią zdolność do obsługiwania tak krótkich kredytów @MiesiecznikBANK @grupabik

Robert Lidke: Mamy orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które mówi, że banki i firmy pożyczkowe powinny zwracać klientom proporcjonalnie do terminu wcześniejszej spłaty, wszystkie poniesione przez konsumenta opłaty będące kosztem kredytu, np. prowizje, koszty ubezpieczenia itd. Jak to może zmienić politykę kredytową banków i firm pożyczkowych?

Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej: Na pewno to będzie miało jednorazowy negatywny wpływ na wyniki banków i firm pożyczkowych, jeśli wszystkie te instytucje będą musiały zwrócić część prowizji, która jeszcze się nie zamortyzowała.

Warto dodać, że częstym zjawiskiem jest korzystanie z propozycji powiększenia kredytu lub skonsolidowania kilku kredytów w jeden kredyt.

Czasami takie propozycje składa bank, w którym konsument ma już kredyt, ale też często klient dostaje podobną propozycję z innego banku. To powszechny sposób na zyskanie przewagi konkurencyjnej na rynku kredytowym.

Na pewno zmieni się też polityka banków. Banki rocznie udzielają kredytów gotówkowych na kwotę 80 mld złotych. Połowa tej kwoty jest związana z konsolidacją.

Jeżeli do zamknięcia umownego kredytu zostały 4 miesiące to ubytek w prowizji nie będzie duży.

 

Ale jeśli umowa kredytowa jest na 36 miesięcy, a klient spłaca ten kredyt np. dopiero 10 miesięcy, to raczej żaden bank nie zaproponuje mu zamknięcia tego kredytu i zaciągnięcia nowego, bo to dla banku będzie zbyt kosztowne?

Bank może zaproponować pozostanie przy dotychczasowym kredycie, a jednocześnie złoży nową ofertę.

A ten nowy kredyt będzie inaczej skonstruowany, np. będzie mniejsza prowizja, a wyższa marża odsetkowa?

Tego nie analizowałem jeszcze, ale być może banki będą proponowały więcej kredytów na krótsze terminy. Ale z drugiej strony teraz, kiedy Kowalski dostaje kredyt na dłuższy okres to ma dzięki temu niższą miesięczną ratę, czyli jego zdolność kredytowa jest wyższa. Po prostu stać go na obsługę tak długiego kredytu.

Udzielanie kredytów na krótsze okresy, oznacza, że mniej ludzi będzie miało odpowiednią zdolność do obsługiwania tak krótkich kredytów.

Bank takiej osobie policzy koszty utrzymania, obciążenia ratami i odsetkami, i zgodnie z rekomendacją T – nie udzieli kredytu.

Ale firmy pożyczkowe nie mają takich ograniczeń, nie muszą się stosować do rekomendacji T KNF?

Jeśli firmy pożyczkowe znajdą się pod nadzorem KNF, być może nadzorca zareaguje i nakaże  im, aby liczyły także zdolność kredytową klienta, a nie tylko ryzyko kredytowe.

Firmy pożyczkowe też muszą się stosować do orzeczenia TSUE?

Tak, muszą, ale z natury rzeczy firmy pożyczkowe oferują klientom pożyczki krótkoterminowe, aczkolwiek w wyniku zmian regulacyjnych  zwiększają kwoty kredytów gotówkowych, jak i czas trwania kredytu. Jednak to nie jest kredyt, jak w banku na 7 lat, tylko np. na rok lub dwa lata, raczej nie dłużej.

Jeszcze niedawno firmy pożyczkowe proponowały pożyczki najczęściej na 3 miesiące. Także w sektorze pożyczkowym część biznesu opiera się na udzielaniu pożyczek mimo, że klient nie spłacił jeszcze poprzedniej.

Cały wywiad z Mariuszem Cholewą, prezesem BIK ukaże się w październikowym wydaniu Miesięcznika Finansowego BANK

Udostępnij artykuł: