Początek końca spowolnienia w niemieckim przetwórstwie?

Gospodarka

Euro na tle flagi Niemiec
Fot. stock.adobe.com/weyo

Zgodnie ze wstępnymi danymi zagregowany indeks PMI (dla przetwórstwa i sektora usług) w strefie euro zmniejszył się w kwietniu do 51,3 pkt. wobec 51,6 pkt. w marcu, co było poniżej naszej prognozy (51,9 pkt.) i oczekiwań rynku (51,7 pkt.

W ujęciu geograficznym zwiększenia tempa wzrostu aktywności gospodarczej odnotowano zarówno w Niemczech jak i we Francji #gospodarka #PMI #Niemcy

Na zmniejszenie zagregowanego indeksu PMI złożyły się nieznaczny wzrost jego składowej dla bieżącej produkcji w przetwórstwie oraz niższa składowa dla aktywności biznesowej w usługach. W kwietniu wskaźnik PMI w strefie euro ukształtował się nieznacznie poniżej swojej średniej wartości z I kw. (51,5 pkt.), a tym samym wyniki badań koniunktury stanowią ryzyko w dół dla naszej prognozy, zgodnie z którą kwartalne tempo wzrostu PKB w strefie euro wzrośnie do 0,4% w II kw. z 0,3% w I kw. Szacowane przez Markit wyłącznie na podstawie wartości wskaźników PMI kwartalne tempo wzrostu gospodarczego wynosi ok. 0,2% w I i II kw.

Zwiększenia tempa wzrostu aktywności gospodarczej w Niemczech i Francji

W ujęciu geograficznym zwiększenia tempa wzrostu aktywności gospodarczej odnotowano zarówno w Niemczech jak i we Francji. W przeciwieństwie do Francji i Niemiec, w pozostałych gospodarkach strefy euro objętych badaniem doszło do wyraźnego pogorszenia koniunktury. Tempo wzrostu aktywności (łącznie dla przetwórstwa i usług) ukształtowało się w tych krajach na najniższym poziomie od listopada 2013 r. Spowolnienie było również widoczne w przypadku nowych zamówień i zatrudnienia.

„Szorowanie po dnie”

Obecnie w strefie euro realizuje się scenariusz zarysowany przez nas przed miesiącem – tzw. „szorowanie po dnie”, czyli brak perspektyw wyraźnego przyspieszenia wzrostu gospodarczego przy niskim prawdopodobieństwie załamania koniunktury. Podobnie jak przed miesiącem ankietowane firmy (usługowe i przetwórcze) w strefie euro raportowały w kwietniu, że ich brak optymizmu dotyczący przyszłości jest odzwierciedleniem zrewidowanych w dół prognoz dotyczących wzrostu gospodarczego, osłabienia popytu i spadku zamówień, podwyższonego ryzyka politycznego, niepewności związanej z wojnami handlowymi i brexitem oraz dekoniunkturą w branży motoryzacyjnej.

Nieznaczny wzrost indeksu PMI dla niemieckiego przetwórstwa

Z punktu widzenia polskiego eksportu w danych na szczególną uwagę zasługuje nieznaczny wzrost indeksu PMI dla niemieckiego przetwórstwa do 44,5 pkt. w kwietniu wobec 44,1 pkt. w marcu. Po raz pierwszy od kilku miesięcy odnotowaliśmy wzrost wskaźników dla nowych zamówień i nowych zamówień eksportowych (od lipca 2018 r.) i bieżącej produkcji (od grudnia 2018 r.). Na razie trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy są to pierwsze oznaki końca obserwowanego w ostatnich kwartałach spowolnienia w niemieckim przetwórstwie, czy jest to tylko przejściowe zahamowanie niekorzystnych tendencji obserwowanych w ostatnich miesiącach (pogłębiający się spadek zamówień eksportowych i ogółem oraz bieżącej produkcji).

Należy zwrócić uwagę, że pomimo lekkiego wzrostu wspomnianych wyżej składowych dla niemieckiego przetwórstwa wciąż wskazują one na wyraźny spadek wielkości, których dotyczą. Brak optymizmu dotyczący perspektyw niemieckiego przetwórstwa widoczny jest również w stagnacji zatrudnienia w tym sektorze oraz w spadku Wskaźnika Oczekiwanej Produkcji (w ciągu najbliższych 12 miesięcy) do najniższej wartości od listopada 2012 r.

Poprawa koniunktury w Chinach

Z drugiej strony w marcu zaobserwowaliśmy poprawę koniunktury w Chinach, co było pierwszym  efektem  stymulującej wzrost gospodarczy prowadzonej przez chiński rząd w ostatnich miesiącach. Koniunktura w Chinach ma własności wyprzedzające w stosunku   do sytuacji w niemieckim przetwórstwie.Wskaźnik nowych zamówień eksportowych w chińskim przetwórstwie z wyprzedzeniem około trzech miesięcy sygnalizuje zmiany wskaźnika PMI dla niemieckiego przetwórstwa (por. wykres). Oczekujemy, że w Chinach będziemy obserwowali dalsze ożywienie wzrostu gospodarczego, co oznacza, ze za kilka miesięcy powinniśmy również odnotować poprawę koniunktury w niemieckim przetwórstwie. Opublikowane w ubiegłym tygodniu kwietniowe indeksy dot. Niemiec mogły być pierwszym sygnałem oczekiwanych przez nas tendencji.

Czytaj także: Polska w ciągu dwóch lat awansuje na 5. największego partnera handlowego Niemiec?

Brak wyraźnej poprawy w niemieckim przetwórstwie w kwietniu sygnalizuje jednak wysokie prawdopodobieństwo osłabienia popytu na wytwarzane w Polsce towary stanowiące wsad do produkcji dóbr finalnych (dobra pośrednie). Zgodnie z wynikami badania koniunktury przedsiębiorstw przez NBP („Szybki monitoring, kwiecień 2019 r.”) prognozy popytu na II kw. 2019 r. pogorszyły się, w szczególności w przypadku eksporterów. Ten negatywny wpływ dekoniunktury za granicą na sytuację w polskim przetwórstwie będzie jednak ograniczany przez strukturalne zmiany zachodzące w polskim przemyśle (takie jak rosnące przewagi konkurencyjne polskich przedsiębiorstw za granicą, reorientację geograficzną eksportu lub przesunięcia w łańcuchu dostaw) oraz wciąż duże (jednak malejące) zaległości produkcyjne.

Zakładając, zgodnie z naszym scenariuszem bazowym, że obserwowane obecnie spowolnienie w światowym handlu ma charakter przejściowy i w II poł. br. nastąpi przyspieszenie światowego wzrostu gospodarczego, w kolejnych miesiącach zostaną utrzymane relatywnie wysokie dynamiki produkcji przemysłowej i eksportu w Polsce. Materializacja takiego scenariusza stanowi wsparcie dla naszej prognozy wzrostu gospodarczego w Polsce w br. (4,3%).

 

Źródło: Crédit Agricole
Udostępnij artykuł: