Poczta nadal najsilniejsza na rynku płatności masowych

Finanse i gospodarka

21 proc. Polaków płaci rachunki za media w tzw. okienkach kasowych, w tym 8 proc. w placówkach zlokalizowanych w supermarketach - podał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Największą popularnością cieszy się w dalszym ciągu regulowanie rachunków za pośrednictwem poczty (wskazanej przez 67 proc. badanych).

Poczta Polska pozostaje również liderem pod względem liczby palcówek przyjmujących płatności masowe. Przedsiębiorstwo to na koniec 2008 roku posiadało niemal 8,5 tys. oddziałów w całej Polsce, co stanowi prawie 37 proc. całkowitej liczby punktów kasowych objętych badaniem. Na drugim miejscu plasuje się sieć Via-Moje Rachunki z liczbą prawie 6,6 tys. punktów kasowych, daje to 28,5 proc. udział w całości punktów płatniczych. Większość pozostałych sieci dysponuje poniżej 1 tys. punktów płatniczych.

Pod względem typu sieci punktów płatności masowych połowa sieci funkcjonujących jako systemy płatności w kasach sklepowych ma po ponad 1 tys. punktów. Wśród sieci działających w sposób “tradycyjny” jedynie Poczta Polska oraz sieć Agencji Banku PKO BP posiadają po kilka tysięcy placówek.

W przyjmowaniu opłat za rachunki domowe poza sieciami punktów płatności masowych, w tym należących do banków komercyjnych, aktywnie uczestniczą również banki spółdzielcze. W przeciwieństwie do banków komercyjnych – zauważa UOKiK – nie pobierają w swoich oddziałach wygórowanych prowizji za opłacenie rachunków. Prowizje w bankach spółdzielczych są często na poziomie podobnym do stosowanych zarówno w oddziałach pocztowych jak i w punktach kasowych. Dodatkowo, banki spółdzielcze, wzorem sieci płatności masowych, różnicują prowizje za różne tytuły wpłat, tzn. inna prowizja pobierana jest za opłacenie rachunku za energię elektryczną, a inna za telefon stacjonarny.

Wejście banków komercyjnych na rynek tanich opłat niejako przeczy prowadzonej przez nie polityce zniechęcania do obrotu gotówkowego. Z jednej strony chcąc opłacić rachunek w oddziale banku komercyjnego należy liczyć się z zapłatą prowizji rzędu kilkunastu złotych, z drugiej zaś uregulowanie takiego samego rachunku w punkcie kasowym należącym do sieci tego banku kosztować będzie ok. 1,00-2,00 zł. Można sądzić, iż przyczyną takiego dualistycznego podejścia do przyjmowania wpłat gotówkowych, jest fakt, iż outsourcing tej usługi jest dla banków komercyjnych dużo tańszy od udostępniania jej w swoich oddziałach. Inną przesłanką rozwijania przez te instytucje sieci tanich opłat może być również chęć uczestniczenia w dochodach generowanych przez ten rynek – stwierdza raport UOKiK.

Udostępnij artykuł: