Początek kryzysu, czy tylko korekta?

Finanse i gospodarka

Ostatni miesiąc na rynkach finansowych był najgorszy od lutego 2008 roku. Od 1 sierpnia 2011 r. WIG20 w ciągu 8 sesji stracił prawie 19%. Temat spadków trafił na pierwsze strony gazet. Media aż huczały na temat nadchodzącej kolejnej fali kryzysu i powtórki z 2007 roku. Czy obecnych spadków należy się bać, czy może to najlepszy moment na wykorzystanie przeceny?

Przede wszystkim powód obecnej wyprzedaży akcji bardzo różni się od tej z 2007 roku. Głównym powodem ostatniego kryzysu były kredyty hipoteczne udzielane osobom o minimalnych możliwościach finansowych. Zbyt liberalne przepisy doprowadziły do niewypłacalności wielu konsumentów oraz firm, a następnie do drastycznych spadków na rynku nieruchomości. Rynek hipoteczny zaczął się rozsypywać. Wiele instytucji finansowych znalazło się na skraju bankructwa. Indeksy giełdowe regularnie notowały spadki, a PKB znacznej większości krajów odnotowywały ujemne wartości. Następnie upadek Lahman Brothers znacząco pogłębił całą sytuację. Obniżki stóp procentowych nie były w stanie zahamować olbrzymiej przeceny. Nawet banki straciły zaufanie względem siebie. Dopiero upływ czasu oraz olbrzymia stymulacja rynku spowodowana drukowaniem „taniego” pieniądza doprowadziła do poprawy i stabilizacji na rynkach. Nastąpiło odwrócenie trendu.

Pełny komentarz tutaj

Patryk Sołtys
Główny Analityk K2

Udostępnij artykuł: