Podatek od samochodów spalinowych? Premier: nie ma takich planów

Gospodarka

Premier Mateusz Morawiecki zaprzeczył, że rząd planuje nałożyć podatek na właścicieli samochodów spalinowych. Wcześniej pojawiły się informacje, że wprowadzenie nowej daniny jest jednym z warunków wypłaty przez Brukselę pieniędzy w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki Fot. PAP / Jacek Turczyk

Premier Mateusz Morawiecki zaprzeczył, że rząd planuje nałożyć podatek na właścicieli samochodów spalinowych. Wcześniej pojawiły się informacje, że wprowadzenie nowej daniny jest jednym z warunków wypłaty przez Brukselę pieniędzy w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

Nie ma planów podnoszenia podatków i nie zamierzamy nakładać żadnych nowych podatków.

- powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki był pytany w poniedziałek w TVP Info o pomysł zakazu przez UE sprzedaży samochodów spalinowych od 2035 roku oraz informacje, że jednym z warunków wypłaty pieniędzy z Brukseli w ramach KPO ma być dodatkowy podatek nałożony na posiadaczy samochodów spalinowych.

Zapewnił, że "nie ma żadnych planów podnoszenia podatków". "Będziemy promować, jak i dzisiaj, że jak jest samochód o pojemności skokowej silnika większej niż dwa litry, to tam akcyza jest dużo wyższa (...) i tak pozostanie. Nie było tutaj zmiany od ładnych kilku lat" - powiedział. "Żadnych nowych podatków nie zamierzamy nakładać" - podkreślił premier.

Zmiana norm emisji CO2

8 czerwca br. Parlament Europejski opowiedział się za zmianą norm emisji CO2 i wprowadzeniem zerowej emisji dla nowych samochodów osobowych i lekkich pojazdów dostawczych w 2035 r. To część pakietu Gotowi na 55 (Fit for 55 in 2030). Temat ten pojawił się też w związku z dyskusją o Krajowym Planie Odbudowy dotyczącym Polski.

Kiedy dostaniemy pieniądze z KPO?

Szef rządu został zapytany w TVP Info także o to, czy Polska otrzyma środki z unijnego Funduszu Odbudowy, które mają być wydatkowane w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Zdaniem premiera, KPO "to jest temat sprzed miesiąca", a kilka dni temu podpisano Umowę Partnerstwa. "Program cztery, pięć razy ważniejszy od KPO, bo większy. Tamten (KPO - przyp. red.) to jest 130-150 mld zł, a ten 550 mld zł, więc dużo ważniejszy" - powiedział Morawiecki.

Dodał, że na oba te programy patrzy razem.

"Czy dostaniemy te pieniądze? Oczywiście, że dostaniemy. Prędzej czy później dostaniemy. Uważam, że pierwsze środki z tej Umowy Partnerstwa, czyli funduszy strukturalnych, albo z Krajowego Programu Odbudowy popłyną na przełomie tego i kolejnego roku" - ocenił premier.

Umowa Partnerstwa

Umowa Partnerstwa to kluczowy dokument dotyczący pozyskiwania środków unijnych w perspektywie 2021-2027. 30 listopada 2021 r. Rada Ministrów przyjęła projekt Umowy Partnerstwa, który następnie stał się przedmiotem negocjacji z Komisją Europejską.

30 czerwca premier po spotkaniu w Warszawie z unijną komisarz ds. spójności i reform Elisą Ferreirą powiedział, że zakończono negocjacje z Komisją Europejską ws. Umowy Partnerstwa, co umożliwi Polsce sięgnięcie po 76 mld euro z budżetu UE w latach 2021-2027.

Polski Krajowy Plan Odbudowy zaakceptowany, ale pod pewnymi warunkami

Komisja Europejska na początku czerwca zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy (KPO). Był to krok w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy. 17 czerwca państwa członkowskie UE zatwierdziły polski KPO; decyzja została podjęta na posiedzeniu ministrów finansów państw UE w Luksemburgu.

Czytaj także: Co z pieniędzmi z KPO dla Polski? Prezydencka ustawa nie spełnia warunków Komisji Europejskiej >>>

KE zaznaczyła m.in. że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".

W miniony czwartek wiceprzewodnicząca KE Vera Jourova podczas posiedzenia Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego oceniła, iż niedawna nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym nie wypełnia warunków określonych w KPO. "Polska będzie musiała zastanowić się nad tymi warunkami i jeśli nie będzie wystarczającej reakcji w prawnie wiążących przepisach dotyczących polskich sędziów, które odpowiadają warunkom z kamieni milowych, nie wypłacimy pieniędzy" - mówiła.

Szefowa KE Ursula von der Leyen oświadczyła zaś w piątek, że "Polska musi wywiązać się ze zobowiązań, dotyczących reformy systemu dyscyplinarnego sędziów w kontekście unijnego Funduszu Odbudowy". (PAP)

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: