Podatek od sprzedaży detalicznej: będzie, nie będzie i kogo obejmie

Gospodarka

Koszyk na zakupy w sklepie
Fot. Pixabay.com

Według zapowiedzi rządowych, we wtorek, 2 lipca Rada Ministrów miała dyskutować o nowelizacji ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, który przewiduje wprowadzenie tzw. podatku od hipermarketów. Nowelizacja miała zawierać tylko jedno zdanie, określające termin, od którego podatek będzie pobierany.

#WitoldGadomski: kłopot w tym, że wyrok #TSUE nie jest ostateczny, a #KomisjaEuropejska może się jeszcze od niego odwołać #PodatekHandlowy

Podatek od września?

Minister finansów mówił, że podatek zacznie być pobierany w najbliższych miesiącach, prawdopodobnie od września 2019 roku i wpływy z niego będą uwzględnione w budżecie na rok 2020. Tymczasem punkt dotyczący podatku spadł z porządku obrad i właściciele sklepów o obrotach większych niż 17 mln zł miesięcznie, których podatek miał dotyczyć wciąż nie wiedzą, czy będą go płacili.

Wprowadzenie podatku od sklepów wielkopowierzchniowych było jednym ze sztandarowych pomysłów obecnego rządu. Miało dwa cele – zwiększenie dochodów budżetu oraz faworyzowanie małych sprzedawców. Politycy rządzącej partii nie ukrywali, że chodzi o faworyzowanie kapitału polskiego, a obciążenie zagranicznych właścicieli supermarketów. To stało się powodem zakwestionowania ustawy przez Komisję Europejską.

Podatek był, ale go zawieszono

Nie tylko to okazało się kłopotem. Polscy kupcy, działający w ramach franczyzy obawiali się, że to oni będą głównymi poszkodowanymi. Ostatecznie sklepy franczyzowe  są opodatkowane indywidualnie.

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zostały przyjęta 6 lipca 2016 r. Sklepy o sprzedaży ponad 17 mln zł miesięcznie zostały opodatkowane stawką 0,8 % od przychodów, a ponad 170 mln zł miesięcznie stawką 1,8 %.

Ustawa działała tylko kilka tygodni. 19 września 2016 r. Komisja Europejska wszczęła postępowanie, sprawdzające, czy progresywne stawki oparte na wielkości przychodów nie unijnych zasad pomocy państwa.

Jednocześnie Komisja Europejska wydała nakaz zobowiązujący Polskę do zawieszenia stosowania tego podatku do czasu zakończenia jego analizy. Polska złożyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) skargę na decyzję Komisji Europejskiej, a podatek został zawieszony i zawieszenie to przedłużano kilkakrotnie.

Nie ma przeszkód by odwiesić podatek?

16 maja b.r. TS UE sprawę rozstrzygnął na korzyść rządu polskiego stwierdzając, że „Komisja popełniła błąd, uznając sporny środek za pomoc państwa”.

Wydawało się, że nic nie stoi na przeszkodzie, by szybko odwiesić podatek. Kłopot w tym, że wyrok nie jest ostateczny, a Komisja Europejska  może się jeszcze od niego odwołać.

W 2016 roku rząd szacował, że w następnym roku budżetowym wpływy z podatku od sprzedaży detalicznej wyniosą ponad 1500 mln PLN.

Obecne szacunki mówią o wpływach w roku 2020 – jeżeli podatek wejdzie ostatecznie w życie – w wysokości 1,6-2 mld zł. To niewiele, jak na trwające wiele lat wysiłki rządu, by podatek wprowadzić.

Wciąż nie wiadomo, jakie będą jego skutki dla handlu. Wolne niedziele obowiązujące w handlu – z wyjątkiem sklepów rodzinnych – przyniosły straty małym sklepom, gdyż duże sieci przeprowadziły zmasowaną akcję reklamową.

Istnieje też realna obawa, że podatek obrotowy zostanie przerzucony na dostawców, w tym małe i średnie firmy oraz na klientów.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: