Podrabiane dowody osobiste. Kradzież tożsamości zazwyczaj słono kosztuje

Finanse osobiste

Zdjecie ilustracyjne: Dowód osobisty w kieszeni
fot. Fotolia

Niektórzy potrafią żyć na cudzy koszt kawał życia. Dzieje się to jednak zazwyczaj w kręgu osób bliskich i za mniejszym lub większym przyzwoleniem. Są jednak tacy, którzy na cudzy koszt wykonują zaledwie jedno lub kilka posunięć, ale poczynione przez nich szkody są nieporównywalnie bardziej dotkliwe. To oszuści, którzy podrabiają lub kradną dowody osobiste – czy też tylko dane z nich – by podszywając się pod inną osobę, pożyczać pieniądze lub zaciągać kosztowne zobowiązania.

Choć obecnie wydawane nam dowody osobiste są coraz trudniejsze do podrobienia, to jednak dokonywanie przestępstw i wyłudzeń z ich wykorzystaniem wcale nie jest trudniejsze #dowodyosobiste #przestępstwa #oszustwa #DOKUMENTYZASTRZEŻONE #CPBiI #ZBP

Z badań wynika, że już ponad 70 proc. Polaków ma świadomość, jak ważne jest niedopuszczenie do kradzieży dowodu osobistego, a nawet do wejścia w posiadanie przez niepowołaną osobę danych, które są w dowodzie osobistym zapisane.

Nieco gorzej jest już ze świadomością co do ochrony tych danych w innych miejscach, zwłaszcza w mediach społecznościowych czy w ogóle w Internecie. Sprytni przestępcy potrafią wyłowić je z różnych miejsc i zgromadzić w takiej „dawce”, która pozwala skutecznie podszyć się pod właściciela dowodu osobistego. Najsprawniejszym do oszustw dokonanych pod naszą tożsamością wystarczy poznanie samego numeru PESEL.

Oszust w sieci jest trudniejszy do zidentyfikowania

Choć obecnie wydawane nam dowody osobiste są coraz trudniejsze do podrobienia – a już na pewno w porównaniu z książeczkowymi, w których fałszerze łatwo wymieniali np. fotografię właściciela – to jednak dokonywanie przestępstw i wyłudzeń z ich wykorzystaniem wcale nie jest trudniejsze. Wręcz przeciwnie: niemal powszechne przenosiny świata finansów do internetu i na platformy mobilne ułatwiają życie przestępcom. Przy czym często do działania na naszą szkodę nie są im wcale potrzebne nasze oryginalne dowody osobiste. Wystarczą dane osobowe, które w dokumencie występują, w tym zwłaszcza PESEL, numer dowodu osobistego czy data urodzenia. Mogą być one skopiowane przez oszusta, skserowane, a bywa, że sami je podajemy np. przez telefon osobie, która wzbudzi nasze zaufanie, podszywając się np. pod pracownika banku, w którym mamy konto, czy przedstawiciela sieci mobilnej albo kablówki, z usług której korzystamy.

Osoba, która wejdzie w posiadanie cudzego dowodu osobistego, może próbować, podszywając się pod prawdziwego właściciela dokumentu, zaciągać na jego konto wszelkiego rodzaju zobowiązania finansowe.

Przede wszystkim potrafi zaciągać kredyty i pożyczki. Obecnie nawet znaczne kwoty można pozyskać w bankach, SKOK-ach, a tym bardziej w firmach pożyczkowych, drogą internetową lub mobilną, a do zawarcia samej umowy wystarczy niekiedy tylko podanie danych osobowych, przede wszystkim tych z cudzego dowodu osobistego.

Oszuści potrafią też tą drogą wyrabiać na osobę, której dane skradli albo na podstawie fikcyjnego pełnomocnictwa – na siebie, dodatkowe karty kredytowe i kupując przy ich pomocy towary lub usługi, narażać prawdziwego właściciela tożsamości na idące w tysiące złotych straty.

Z kolei na podstawie skradzionego dowodu osobistego, podszywając się pod jej właściciela, zawierają umowy o sprzedaż ratalną drogiego sprzętu AGD. A bywa nawet, że i samochodów – je także można już od pewnego czasu kupować za pośrednictwem Internetu.

Straty idą w setki milionów złotych

Z danych BIK wynika, że w skali roku może dochodzić do około 100 tys. wyłudzeń kredytów i pożyczek tylko w sektorze bankowym oraz firm pożyczkowych. Ich suma bliska jest gigantycznej kwocie 700 mln złotych.

Na niewiele mniejszą skalę (choć brak tu sumarycznych danych) oszuści narażają nas, podszywając się pod nas i zawierając w naszym imieniu umowy z operatorami telefonii czy kablówek. Poza samymi usługami oszukana osoba musi niejednokrotnie płacić za telefony, modemy, dekodery i inne sprzęty, które oszuści pobierają na cudze konto, a następnie sprzedają na wolnym rynku.

Dlatego trzeba chronić nie tylko dowody osobiste i inne dokumenty zawierające nasze dane, ale i same te dane. Ale to za mało. Nawet jeśli fizycznie nie doszło do kradzieży dokumentów, a tylko nabierzemy podejrzenia, że ktoś miał do nich dostęp i skopiował zapisane w nich dane, trzeba je jak najszybciej zastrzec, najlepiej w Systemie DOKUMENTY ZASTRZEŻONE (patrz ramka).

Zastrzegaj, nawet na wszelki wypadek

Kradzież albo zgubienie dowodu osobistego to bardzo poważny problem. Nie tylko dlatego, że sami nie możemy się nim posługiwać w sytuacji, gdy jest to potrzebne. Gorzej, że ktoś może wykorzystać nasze dane do przestępstwa. Jesteśmy szczególnie narażeni na takie sytuacje m.in. podczas urlopów, zakupów, przebywając w miejscach publicznych, dlatego warto zapamiętać kilka informacji, które mogą nas przed tym ustrzec (patrz ramka).

Co robić w przypadku utraty dokumentów?

  1. Zastrzec je w banku – najłatwiej w swoim. Jeżeli ktoś nie ma rachunku, może to zrobić w banku przyjmującym zastrzeżenia od wszystkich (lista: www.DokumentyZastrzezone.pl). Można także skorzystać z www.bik.pl (jeżeli ktoś miał tam założone wcześniej konto na utracony dokument).
  2. Zgłosić się do najbliższej jednostki Policji – tylko jeżeli dokumenty zostały skradzione.
  3. Zawiadomić gminę – w celu wyrobienia nowego dokumentu.

Jak działa System DOKUMENTY ZASTRZEŻONE?

Wystarczy zgłosić utracony dokument (czy też taki, co do którego mamy podejrzenia, że dostał się w niepowołane ręce i nasze dane z niego mogły zostać skopiowane) w jednym banku, aby dane automatycznie przekazano do Centralnej Bazy Danych Systemu DZ, prowadzonego przez Związek Banków Polskich. Następnie dane zostaną niezwłocznie przekazane do wszystkich banków, operatorów telefonii komórkowych oraz tysięcy innych firm i instytucji korzystających z Systemu DZ.

Dokumenty można zastrzegać nie tylko osobiście. Większość banków przyjmuje zgłoszenia telefonicznie (od swoich klientów) – np. pod numerem 828 828 828. Część wprowadziła taką funkcję również do swojej bankowości elektronicznej.

Jeżeli ktokolwiek spróbuje w przyszłości posłużyć się zastrzeżonym dokumentem, operacja zostanie automatycznie zablokowana, a do wyjaśnienia sprawy wezwana zostanie Policja.

System DOKUMENTY ZASTRZEŻONE powstrzymuje tysiące prób wyłudzeń kredytów rocznie. Zastrzeżenie dokumentu jest dla wszystkich swego rodzaju polisą ubezpieczeniową pozwalającą zaoszczędzić sporo pieniędzy, czasu i nerwów. Co tydzień Polacy zastrzegają około 2,5 tysiąca dokumentów – do bazy co 4 minuty trafia zatem nowy dokument!

Kiedy należy zastrzegać utracony dokument?

Trzeba to zrobić zarówno w przypadku zgubienia, jak i utraty dokumentu w wyniku kradzieży. Niezależnie od przyczyny, powinno się zareagować możliwie jak najszybciej.

Jakie dokumenty trzeba zastrzec?

Najważniejsze są:

  • dowód osobisty
  • paszport
  • prawo jazdy

Dlaczego należy zastrzegać?

Dziennie zdarza się kilkadziesiąt prób posłużenia się cudzym lub podrobionym dokumentem, w celu np.:

  • wyłudzenia kredytów i pożyczek,
  • unikania opłat, kradzieży wyposażenia (wynajem mieszkań i pokoi hotelowych),
  • kradzieży wynajętych samochodów lub innych rzeczy,
  • zakładania fikcyjnych firm (przestępstwa kredytowe i podatkowe).

Więcej informacji na stronie: www.DokumentyZastrzezone.pl

Udostępnij artykuł: