Podróż dookoła świata albo przejażdżka Ferrari za polecenie kandydata do pracy

Polecamy

gotowka.dlon_.01.400x267

To wciąż pieniądze są najchętniej wybieraną przez pracodawców formą nagrody za polecenie odpowiedniego kandydata do pracy. Ale pomysłowość pracodawców sięga coraz dalej, bo obecnie coraz bardziej cenieni są dobrzy pracownicy. Co zrobią żeby go zdobyć?

Z wewnętrznych danych firmy ShareHire wynika, że najczęstsza kwota wypłacana polecającym w Polsce wynosi 1000 zł, choć pracodawcy coraz chętniej decydują się również na pozafinansowe sposoby wynagradzania. I tak firma doradcza EY za polecenia oferuje przejażdżkę Ferrari czy obiad z wybranym pracownikiem firmy. Wśród innych unikalnych nagród oferowane są m.in. drony czy egzotyczne wycieczki, a nawet przekazanie części otrzymanych środków na cel charytatywny.

Łukasz Małecki, prezes zarządu firmy ShareHire, zajmującej się outsourcingiem programów poleceń rekrutacyjnych tłumaczy, że utrudniony dostęp do kadry to wyzwanie dla rekruterów, którzy szukają nowych, skutecznych rozwiązań, takich jak programy poleceń rekrutacyjnych. – Pozwalają one sprawniej, a często też i taniej odnaleźć pożądanych pracowników. Jednym z ważniejszych elementów programu poleceń rekrutacyjnych są nagrody. Najczęściej wypłaca się po prostu pieniądze lub wręcza bilety do kina. Jednak przykład zachodnich krajów pokazuje, że im ciekawsza zachęta, tym większe powodzenie programu. Czasami wystarczy nieoczekiwana forma, jak choćby dodatkowy dzień wolny od pracy. Oryginalne pomysły pojawiają się też już w polskich firmach i według nas ten trend będzie się pogłębiał, bo to się pracodawcom po prostu opłaca – dodaje.

Firmy, które wdrażają program poleceń pracowniczych zwykle decydują się na wypłacanie nagród finansowych za udaną rekomendację. Ich wysokość zależy głównie od stanowiska, na które poszukiwana jest osoba – im ono wyższe, tym i wyższa jest nagroda. I tak np. jedna z firm branży IT za polecenie specjalisty płaci nawet 8 tys. zł. Firmy z branży logistycznej, poszukujące pracowników niższego szczebla wypłacają z kolei nagrodę w wysokości 350-500 zł. – W obu przypadkach nagroda za polecenie jest nawet kilkukrotnie niższa niż wynagrodzenie agencji zatrudnienia. Najczęstsza wartość nagrody w firmach, których programy poleceń obsługujemy wynosi 1000 zł, wypłacane w dwóch ratach po 500 zł, oddzielonych trzymiesięcznym okresem próbnym – podaje ShareHire.

Warto dodać, że najciekawszą grupę nagród za polecenia stanowią niestandardowe propozycje. Tutaj ograniczeniem tak naprawdę jest tylko wyobraźnia pracodawcy. Może być to np. lot helikopterem, dron czy skok ze spadochronu.

Zaproponowaliśmy pracownikom unikalny program poleceń w ramach którego, oprócz nagród finansowych, wygrać można m.in. przejażdżkę Ferrari czy obiad z wybranym pracownikiem EY. Takie niestandardowe podejście spowodowało, że program cieszy się dużą popularnością. Pracownicy chętniej polecają, a my dzięki temu poszerzamy naszą sieć kandydatów z polecenia, którzy są często idealnie dopasowani do profilu poszukiwanej osoby – mówi Anna Woźniak, Starszy Menedżer ds. Rekrutacji w EY.

Leszek Sadkowski