Podsumowanie ćwierćwiecza

Blogi / Maciej Małek / Tylko u nas

24 sierpnia minęło 25 lat od powołania rządu Tadeusza Mazowieckiego.30 sierpnia europejscy przywódcy wskazali Donalda Tuska jako tego, który 1 grudnia obejmie przewodnictwo Rady Europejskiej.

Obie daty mają symboliczny wymiar dla oceny drogi jaką przebyliśmy w tym czasie, dla bezprecedensowych osiągnięć, wreszcie dla poprawy miejsca i wizerunku Polski we wspólnym od 10-ciu lat europejskim domu.

Janusz Lewandowski komentując w sobotni wieczór wybór naszego premiera przypomniał, że w  momencie akcesji krajów naszej części kontynentu do Unii Europejskiej Polskę kojarzono raczej z ewentualnymi kłopotami, podczas gdy ulubieńcami Brukseli były Węgry i Czechy.

Dzisiaj to premier Czech mówi, że wybór Donalda Tuska, to sukces Grupy Wyszehradzkiej. Jak mały wydaje się w tym momencie Zbigniew Ziobro, gdy mówi publicznie, że przyjęcie przez premiera ważnej funkcji w Europie oznacza poprawę stanu Jego prywatnego konta?!

Wśród pierwszych komentarzy dominują pytania, o wpływ europejskiego wyboru na bieg spraw w kraju, a nade wszystko na spodziewaną  sukcesję w Platformie. Zbyt mało pytań o przyszłość Europy, o miejsce w niej Polski.

Zbyt mało refleksji nad tym co o Polsce i krajach naszej części Europy mówił Herman Van Rompuy, oraz nad pierwszą wypowiedzią samego Donalda Tuska. Jeśli wskazał trzy priorytety, jeśli odwołał się do udzielonego mandatu, jeśli wreszcie nawiązał do osobistego doświadczenia i energii, którą ma nadzieję wnieść do Europy wraz z historycznymi doświadczeniami i wiedzą, to znaczy, że droga do realizacji naszych dążeń, aspiracji i marzeń wiedzie przez Brukselę.

Osobiście podzielam ten pogląd.

Zwłaszcza, że Donald Tusk przypomniał, że 80 proc. Rodaków wierzy w Unię i nie ma w tym cienia przesady, zwłaszcza w świetle wyzwań, wobec których stoi np.. premier Wielkiej Brytanii.

Otwieramy drugie ćwierćwiecze polskiej transformacji, nie tylko chronologicznie, czy symbolicznie. Jeśli bowiem znajdziemy formułę na dalsze funkcjonowanie w Unii Europejskiej, także w wymiarze instytucjonalnym, mamy szanse na trwałe stabilizować dotychczasowe zdobycze i nadać nowy impuls wspólnym europejskim wyzwaniom.

Udostępnij artykuł: