Polacy w sytuacji zadłużenia

Finanse i gospodarka / Raporty

Co myślimy? Jak reagujemy? Gdzie szukamy pomocy? Czego oczekujemy? Wyniki badania społecznego Millward Brown SMG/KRC wykonanego na zlecenie KRUK S.A. Prawie 60% Polaków deklaruje, że w sytuacji zadłużenia dążyliby do jak najszybszej spłaty długu. Co czwarty w takiej sytuacji szukałby możliwości dogadania się z wierzycielami lub firmą windykacyjną. Niemal wszyscy nasi rodacy (93% respondentów) mając duże zaległości płatnicze próbowaliby wspólnie z konsultantem firmy windykacyjnej szukać najlepszego sposobu na wyjście z sytuacji. Takie są najważniejsze wyniki z badania społecznego przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC na zlecenie firmy KRUK S.A. - największej polskiej firmy zarządzania należnościami w Polsce.

Badanie pokazało, jak zmienia się nastawienie Polaków do kwestii posiadania długu i konieczności jego spłaty. Jedna trzecia zapytanych jest przekonana, że osoby zadłużone chciałyby spłacić zadłużenie, ale nie wiedzą, jak to zrobić. 26% sądzi, że osoby zadłużone starają się za wszelką cenę spłacić dług.

Potwierdzają to nasze obserwacje. Kiedyś wiele osób testowało szczelność rynku finansowego i zaciągało zobowiązania z zamiarem ich niespłacenia. Niektórzy brali kredyty z góry wiedząc, że nie będą regulowane. Dziś wśród naszych klientów osoby nieuczciwe to zdecydowana mniejszość. Większość stanowią przyzwoici ludzie, którym długi ciążą i chcieliby je po prostu spłacić – mówi Piotr Krupa, Prezes Zarządu KRUK S.A.- To badanie potwierdza, że nie pomyliliśmy się wdrażając strategię pro-ugodową, która zakłada pomoc osobie zadłużonej w spłacie zaległości poprzez rozłożenie jej na raty możliwe do spłaty. Wychodzimy z założenia, że dziś w zadłużenie może wpaść każdy, zwykle na skutek nieprzewidzianych przypadków losowych np. długotrwałej choroby, utraty pracy czy odejścia życiowego partnera. Często jest to także skutek pewnej niefrasobliwość i nie liczenia się ze swoimi ograniczeniami finansowymi. Jednak nawet wtedy nie ma w tym złej woli. Raczej jest to efekt impulsu i braku wyobraźni.

Tak samo uważają osoby ankietowane w tym badaniu. Połowa Polaków uważa, że zadłużenie przytrafia się najczęściej zwyczajnym osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej. 17% respondentów sądzi, że zaległości w regulowaniu zobowiązań dotyczą ludzi, którzy zaciągali je w dobrej wierze myśląc „jakoś to będzie”. 15% respondentów stwierdziło z kolei, że popadamy w kłopoty finansowe przy podejmowaniu decyzji np. o zakupach na raty, gdy po prostu przeceniamy swoje możliwości finansowe.

Najważniejsze, że z roku na rok jesteśmy bardziej skłonni do aktywnego działania i poszukiwań drogi wyjścia z zadłużenia. Chętniej też nawiązujemy kontakt z wierzycielem, czy reprezentującą go firmą windykacyjną. Wierzymy bowiem, że wspólnie uda się znaleźć najlepszy sposób na spłatę zaległości. 59% osób deklaruje, że w razie zadłużenia dążyliby do jak najszybszej spłaty. Co czwarty Polak, mając dług, szukałby możliwości porozumienia się z wierzycielem lub reprezentującą firmą windykacyjną. 11% osób zapytanych w badaniu poszukałoby pomocy u rodziny.

Aktywny kontakt z instytucją, której jesteśmy winni pieniądze lub z reprezentującą ją firmą windykacyjną to najlepszy krok pozwalający na zawarcie ugody, ratalną spłatę zaległości i stopniowe wychodzenie z pętli zadłużenia – mówi Piotr Krupa. – Wciąż jednak nie wszyscy o tym wiedzą. Dlatego nieprzerwanie prowadzimy działania edukacyjne, w których pokazujemy Polakom korzyści płynące z otwartej rozmowy na temat ich sytuacji finansowej i szansach na porozumienie z wierzycielem. Nie ma nic złego w zaciąganiu zobowiązań. Korzystanie z kredytów jest przecież normalną rzeczą we współczesnej gospodarce – to jeden z motorów jej rozwoju. Ale ważne, żeby robić to w sposób przemyślany i odpowiedzialny. I dobrze wiedzieć, jak zachować się w razie kłopotów ze spłatą, gdy dług trafi do windykacji – dodaje Prezes KRUK S.A.

Ta wiedza wydaje się szczególnie istotna, jeśli weźmiemy pod uwagę skalę problemu. W badaniu Millword Brown SMG/KRC okazało się, że niemalże co 10 z nas miał w 2011 roku problemy z zadłużeniem i terminową spłatą swoich zobowiązań. Podobna grupa respondentów wskazała przy tym, że przynajmniej raz w zdarzyło im się zaciągnąć nową pożyczkę, aby spłacić poprzednie zadłużenie.

Polacy są coraz bardziej świadomi, na co mogą liczyć, gdy nie będą w stanie terminowo regulować swoich zobowiązań i ich sprawy trafią do windykacji. Większość uczestników badania (60%) stwierdziła, że osoby zadłużone oczekują od firmy windykacyjnej rozłożenia długu na raty dopasowane do możliwości ich domowego budżetu. 21% pytanych uważa, że zadłużeni oczekują przede wszystkim zrozumienia i pomocy w znalezieniu sposobu na spłatę zaległości.

I dokładnie na to mogą liczyć osoby zadłużone kontaktując się z pracownikami KRUKa. Naszą rolę rozumiemy jako pomoc w spłacie długu. Jest to jednocześnie pomoc dłużnikom w wywiązaniu się z ich zobowiązań jak i wierzycielom w procesie odzyskania należnych im pieniędzy – podkreśla Piotr Krupa. – KRUK nie jest firmą windykacyjną w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. To co robimy można nazwać świadczeniem usług finansowych dla osób zadłużonych. Uważamy, że stan „bycia zadłużonym” jest stanem przejściowym, który może przytrafić się każdemu. Dajemy ludziom możliwość wyjścia na prostą rozkładając im długi na raty. Przeprowadzone badania pokazują, że nasza strategia doskonale wpisuje się w potrzeby i oczekiwania Polaków i pewnie dlatego tak dobrze działa.

Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI (badanie telefoniczne z wykorzystaniem komputera) w dniach od 17 do 20 lutego b.r. na reprezentatywnej grupie Polaków.

Raport Windykacja 2011 – jaki jest i skąd pochodzi Polski dłużnik? – pobierz.

KRUK S.A.

Udostępnij artykuł: