Polacy wyjadą do pracy do Czech? Pensje są tam wyższe, a pracowników brakuje

Mój plan emerytalny

Czeski rynek pracy może być atrakcyjny dla Polaków. Wynagrodzenia są tam wyższe, a czeskie firmy kuszą polskich pracowników benefitami.

Fot. Pixabay

Czeski rynek pracy może być atrakcyjny dla Polaków. Wynagrodzenia są tam wyższe, a czeskie firmy kuszą polskich pracowników benefitami.

Polacy wyjadą do pracy do Czech? Pensje są tam wyższe, a pracowników brakuje

Bezrobocie w Czechach jest najniższe w całej Unii Europejskiej, a przeciętne miesięczne wynagrodzenie wyższe niż w Polsce. To sygnał, że tamtejszy rynek pracy może być atrakcyjny również dla naszych obywateli - pisze Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.Dobra koniunktura w całej Unii Europejskiej w istotny sposób przyczynia się do poprawy sytuacji gospodarczej w wielu krajach Wspólnoty. Dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że np. w Polsce w wysokim tempie rosną płace, zwiększa się PKB, poprawia się zatrudnienie, a bezrobocie maleje. I chociaż w niektórych wskaźnikach osiągamy dziś historyczne rekordy, to i tak zostajemy za plecami naszych południowych sąsiadów. 

Raz na szczycie, raz na czwartym miejscu

Średnia stopa bezrobocia w Unii wynosiła (dane europejskiego urzędu statystycznego Eurostat) w styczniu 7,3 proc. Chociaż to ogólnie niewysoki wskaźnik, to i tak blisko trzy razy wyższy niż w Czechach, gdzie zarejestrowano 2,4 proc. - najniższy poziom w całej UE i o 2,1 pkt proc. niższy niż w Polsce, która pod tym względem również znajdowała się w unijnej czołówce, zajmując szóste miejsce.Już w większym odróżnieniu od Polski, w której odsetek 71,3 proc. zatrudnionych osób w wieku 20-64 lata znajduje się poniżej średniej unijnej (72,6 proc.), Czechy znów plasują się wśród liderów UE (dane za III kwartał ub.r.). Odsetek zatrudnionych u naszych południowych sąsiadów wynosi 79 proc. To tylko minimalnie mniej niż w Estonii czy Niemczech. We Wspólnocie lideruje pod tym względem Szwecja z odsetkiem na poziomie 82,7 proc.

Gdy brakuje rąk do pracy, rosną płace

Bardzo niska stopa bezrobocia w połączeniu z wysokim współczynnikiem zatrudnienia sprawiają, że czeskim pracodawcom coraz trudniej znaleźć ręce do pracy. By temu zapobiec, musieli znacznie podwyższyć poziom wynagrodzeń.Według Eurostat wynagrodzenia w Polsce w II kwartale ub.r. rosły w tempie 8,7 proc. rocznie, a w III kw. - 5,1 proc. To znacznie wykraczało ponad unijną średnią - odpowiednio na poziomie 2,7 proc. i 2,5 proc. Tyle że jeszcze wyższe tempo obserwowano w Czechach, gdzie płace zwiększały się w tempie 11,1 proc. i 6,6 proc. we wskazanych okresach. I nie był to jednorazowy skok.Z danych krajowych urzędów statystycznych wynika, że w okresie od października do grudnia przeciętne wynagrodzenie w Polsce wyniosło 4 517 zł brutto. Przyjmując bieżący kurs (1 korona kosztuje ok. 0,16 zł), średnia pensja w Czechach wynosiła 5 248 zł, czyli o ok. 16 proc. więcej.Brak rąk do pracy w Czechach skłonił czeskich pracodawców do poszukiwania pracowników m.in. w Polsce. Czeskie firmy kuszą Polaków nie tylko perspektywą nieco wyższego wynagrodzenia, lecz także m.in. darmowym zakwaterowaniem czy dojazdami do pracy. Z jakim skutkiem? Dwa lata temu Czechy zadebiutowały na liście państw, do których emigrują polscy pracownicy. Z badania CBOS wynika, że w 2016 r. najwięcej Polaków wyjeżdżało na saksy do Niemiec - 41 proc. oraz do Wielkiej Brytanii - 23 proc. Zarobkową emigrację w Czechach wybierało 5 proc. spośród wszystkich pracujących za granicą Polaków.Prawdopodobnie dane za 2017 r. powiedzą, że zainteresowanie Polaków pracą w Czechach jeszcze się zwiększyło. Pracodawcy z Czech, publikując oferty pracy w polskich gazetach i portalach, zapewne zdają sobie sprawę, że duże zapotrzebowanie na pracowników w połączeniu z niewielką odległością, podobnymi kulturowo krajami i łatwą do przebrnięcia barierą językową mogą skłaniać mieszkańców przygranicznych miejscowości do poszukiwania posady za południową granicą. Różnice w wysokości zarobków dziś nie są jednak na tyle istotne, by oferty stały się opłacalne także dla pracowników z innych regionów Polski.

Dlaczego właśnie Czechy?

Gospodarkę Czech w większości tworzy sektor usług, który stanowi 60 proc. produktu krajowego brutto. Z kolei 37,5 proc. PKB daje Czechom przemysł, a 2,5 proc. rolnictwo.W ostatnim kwartale to właśnie czeski przemysł, napędzany przez zwiększenie produkcji pojazdów i elektroniki komputerowej, najistotniej przyczynił się do 5,2-procentowego tempa wzrostu PKB. W tej dziedzinie Polska także ma się czym szczycić, odnotowując 4,3 proc. wzrostu PKB (dane Eurostat wyrównane sezonowo).Ożywienie gospodarcze w całej Unii Europejskiej ogólnie sprzyja krajom, które dotychczas były gospodarczymi outsiderami Wspólnoty, by w szybszym tempie doganiać liderów. Potencjał rozwojowy najbogatszych krajów Europy jest po prostu dużo mniejszy.Efekt zwany konwergencją bardzo wyraźnie widać na przykładzie Czech oraz największej gospodarki Europy, czyli Niemiec. Wzrost gospodarczy w Niemczech w ostatnim kwartale wynosił 2,8 proc. w ujęciu rocznym. Był zatem niemal dwukrotnie wolniejszy niż w tym samym czasie w Czechach. Również tempo wzrostu płac było czterokrotnie wyższe w Czechach, choć nadal średnie wynagrodzenie pozostawało ok. trzy razy niższe niż w Niemczech. Południowy sąsiad powinien przyciągać.Według najnowszych prognoz Komisji Europejskiej jeszcze co najmniej w dwóch kolejnych latach wzrost płac najprawdopodobniej pozostanie na wysokim poziomie, choć tempo podwyżek może nieco osłabnąć.Nadal jednak powinniśmy widzieć w Czechach znaczne zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy i relatywnie atrakcyjne wynagrodzenia. Świadczą o tym przede wszystkim rekordowo wysoki współczynnik zatrudnienia i historycznie niski poziom bezrobocia, które wskazują na poważne braki w podaży pracy u naszych południowych sąsiadów. Te z kolei z dużym prawdopodobieństwem mogą zostać zagospodarowane właśnie przez Polaków.

Źródło: Cinkciarz.pl

Udostępnij artykuł: