Politycy utrudniają działalność bankom centralnym

Wydarzenia

Marcel Fratzscher, Fot. NBP

Współczesna Europa zmaga się z trzema fundamentalnymi problemami: populizmem, protekcjonizmem i paraliżem. Zjawiska te determinują nie tylko decyzje wyborców, ale wpływają również na funkcjonowanie wspólnotowego rynku finansowego i całej gospodarki – twierdzi prof. Marcel Fratzscher, prezes Niemieckiego Instytutu Badań Ekonomicznych uczestnik CoFEE - międzynarodowej konferencji poświęconej przyszłości europejskiej gospodarki zorganizowanej przez Narodowy Bank Polski.

#MarcelFratzscher: Mamy coraz mniej kontroli jeśli chodzi o krajowy poziom inflacji gdyż reaguje ona na czynniki globalne @MFratzscher @nbppl

Wystąpienie prof. Fratzschera zapoczątkowało obrady CoFEE ( Conference on the Future of the European Economy) – cyklicznej, międzynarodowej konferencji poświęconej  przyszłości europejskiej gospodarki. Myślą przewodnią tegorocznej edycji wydarzenia była polityka monetarna prowadzona przez Europejski Bank Centralny i poszczególne kraje Unii, ze szczególnym uwzględnieniem konsekwencji stosowanej przez EBC polityki tzw. luzowania ilościowego.

Lepiej już było

Działania te budzą w środowisku finansowym rozliczne kontrowersje, o czym nie omieszkał przypomnieć prelegent. – W Niemczech powszechna jest opinia, jakoby Europejski Bank Centralny przekraczał swoje kompetencje skupując aktywa. Osobiście uważam, że jest to adekwatna forma reakcji na obserwowane zjawiska kryzysowe – stwierdził  Marcel Fratzscher.

Niepokojących sygnałów, zwiastujących kolejną recesję lub przynajmniej spowolnienie gospodarcze, tymczasem nie brakuje. Prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla czterech najistotniejszych obszarów gospodarczych: strefy euro, Chin, Japonii i USA nie pozostawiają wątpliwości, iż „lepiej już było”.

Na ten stan rzeczy wpływają takie czynniki jak  eskalacja wojny handlowej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, brexit, problemy samej strefy euro czy wreszcie rosnące zadłużenie krajów wschodzących. – Będziemy mieli do czynienia ze spowolnieniem rozwoju – stwierdził Marcel Fratzscher.

 

Trzy plagi na literę „P”

 To, co w szczególnym stopniu determinuje współczesną politykę pieniężną prowadzoną przez banki centralne, to trzy niekorzystne zjawiska na literę „P”, czyli populizm, protekcjonizm oraz paraliż.

Przejawem pierwszego z nich jest rosnący eurosceptycyzm oraz nastroje niechętne dla wspólnej waluty. Ten ostatni trend obserwowany jest również na rynku niemieckim, gdzie wizja powrotu walut narodowych zyskuje coraz większe grono zwolenników.

Konsekwencje tego trendu odczuwają również banki centralne oraz inne instytucje, stojące na straży ładu gospodarczego i bezpieczeństwa finansowego poszczególnych państw i całej Unii. – Jesteśmy oskarżani o błędne decyzje w ramach polityki podatkowej i pieniężnej – zaznaczył prelegent.

Populizm w wielu przypadkach łączy się z protekcjonizmem, którego przejawem jest coraz silniejszy interwencjonizm państwowy, wykraczający poza konieczne działania na rzecz stabilności finansowej i ukierunkowany ewidentnie na ochronę własnych podmiotów gospodarczych.

Najbardziej jaskrawym przykładem takowego działania jest oczywiście polityka, prowadzona przez Donalda Trumpa wobec Chin.

Ostatni z „jeźdźców apokalipsy” to paraliż, czyli skostnienie unijnej biurokracji i wynikający zeń brak reform strukturalnych i fiskalnych, które mogłyby pobudzić wzrost gospodarczy.

W takim środowisku działają banki centralne – przypomniał Marcel Fratzscher.

Dowodem potwierdzającym tę tezę jest obserwowany na przestrzeni ostatnich lat spadek zaufania Niemców do EBC.

Za to osłabienie reputacji odpowiadają tymczasem populistyczne oskarżenia ze strony polityków, którzy notabene w znacznej mierze ponoszą odpowiedzialność za prowadzoną politykę fiskalną. – Ciężko działać w takim środowisku i realizować swą politykę – dodał prelegent.

 

„Mario Draghi był niezbędny”

Zjawiska natury społeczno-politycznej to nie jedyne ani nowej nie najważniejsze wyzwanie, z jakim przychodzi się zmierzyć twórcom polityki pieniężnej. Kluczowe znaczenie mają konsekwencje coraz silniejszych trendów globalizacyjnych. – Mamy coraz mniej kontroli jeśli chodzi o krajowy poziom inflacji gdyż reaguje ona na czynniki globalne –  zauważył Marcel Fratzscher.

Problemów nie brakuje również w samej eurostrefie, która okazuje się być regionem znacznie bardziej zróżnicowanym aniżeli zakładano. – Obserwujemy brak konwergencji, kraje w strefie euro rozwijają się w różnych, niekiedy przeciwstawnych kierunkach – dodał prezes Niemieckiego Instytutu Badań Ekonomicznych.

Odniósł się on również do kontrowersji wokół działalności EBC pod rządami Mario Draghi, który kilka godzin wcześniej przekazał stanowisko swej następczyni, Christine Lagarde.

Europejski Bank Centralny odegrał w tym niełatwym okresie ważną rolę, a Mario Draghi był niezbędny – podkreślił Marcel Fratzscher.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: