Polityka szczególnie ważna dla gospodarki

Finanse i gospodarka

Inwestorzy śledzić będą stopień napięcia stosunków wokół Rosji i Ukrainy, a przede wszystkim decyzje Rosji w odpowiedzi na międzynarodowe sankcje. Na nieco dalszy plan zejdą więc bieżące informacje gospodarcze, choć z pewnością nie pozostaną bez wpływu na rynki. Tydzień rozpoczął się nieco wcześniej niż zwykle, bo w niedzielę pojawiły się dane o kondycji chińskiego sektora usług.

W kolejnych dniach opublikowane zostaną wskaźniki PMI dla pozostałych krajów. Oczywiście największą uwagę zwracać będziemy na dane z głównych gospodarek, czyli Niemiec, Francji i Stanów Zjednoczonych. Istotna będzie obserwacja zmian wskaźników charakteryzujących nastroje inwestorów i przedsiębiorców. Z tego punktu widzenia istotna będzie poniedziałkowa publikacja indeksu Sentix, odnosząca się do nastrojów europejskich inwestorów finansowych. Wśród danych makroekonomicznych znaczenie będą mieć szczególnie te dotyczące niemieckiej gospodarki, w tym takie jak zamówienia w przemyśle, dynamika produkcji przemysłowej oraz informacje o eksporcie i imporcie. Nie zabraknie jednak informacji dotyczących całej strefy euro, jak na przykład czerwcowej sprzedaży detalicznej oraz kilku krajów, których kondycja finansowa i gospodarcza może budzić niepokój. Przykładem są Włochy, w przypadku których oczekuje się sygnałów poprawy, po spadku PKB w pierwszym kwartale o 0,5 proc.

Istotny wpływ na rynki będą mieć banki centralne. W środę zakończy się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, po którym oczekuje się przynajmniej potwierdzenia wcześniejszych deklaracji wsparcia dla gospodarki. Podobne rachuby wiążą się z Bankiem Japonii, który ogłosi swoje decyzje w piątek. Z kolei wszystkie informacje dotyczące Stanów Zjednoczonych będą interpretowane pod kątem terminu rozpoczęcia cyklu zaostrzania polityki pieniężnej przez Fed. W najbliższych dniach z tego punktu widzenia najbardziej istotne mogą być publikacje wskaźnika ISM dla usług, wyników handlu zagranicznego oraz liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.

Rynki finansowe

W ostatnich dniach na rynkach finansowych dominowały kiepskie nastroje, związane przede wszystkim z wydarzeniami na Ukrainie. Kolejna runda międzynarodowych sankcji, nałożonych na Rosję po zestrzeleniu przez separatystów malezyjskiego samolotu, spowodowała wzrost obaw dotyczących ich skutków gospodarczych. Jednocześnie zaskakująco dobre dane z amerykańskiej gospodarki, której PKB wzrósł w drugim kwartale o 4 proc., skłoniły inwestorów do opinii, że Fed przystąpi do podwyżek stóp procentowych znacznie wcześniej, niż sądzono. To spowodowało spadki na parkiecie w Nowym Jorku. W tej atmosferze indeksy na większości światowych parkietów poszły w dół. Mocno ucierpiała warszawska giełda. Indeks największych spółek stracił ponad 4 proc., skupiający większość notowanych spółek WIG zniżkował niewiele mniej, a wskaźnik średnich firm spadł o ponad 3 proc. W przypadku wielu spółek spadki kursów były jeszcze bardziej dotkliwe.

Napięcie polityczne oraz sytuacja na światowym rynku walutowym, gdzie dolar umacnia się dynamicznie w stosunku do euro, spowodowały spore zmiany notowań naszej waluty. Złoty najmocniej osłabił się wobec dolara. W piątek w południe amerykańską walutę na rynku międzybankowym wyceniano na 3,12 zł, o 4 grosze więcej niż w poniedziałek. Kurs euro wzrósł w tym czasie z 3,14 do 3,18 zł. Za franka trzeba było płacić 3,44 zł., o 4 grosze drożej niż kilka dni wcześniej.

Na rynku walutowym można spodziewać się kontynuacji dotychczasowych tendencji, a więc umacniania się dolara, a na naszym podwórku osłabienia złotego w związku z napięciami politycznymi i niechęcią inwestorów globalnych do ryzyka. W przypadku giełd należy się liczyć z kontynuacją spadków o skali zależnej od wydarzeń politycznych.

Finanse osobiste

Nie lubimy obligacji skarbowych, wolimy korporacyjne

Według informacji Ministerstwa Finansów, w czerwcu Polacy kupili obligacje skarbowe za nieco ponad 116 mln zł., o prawie jedna piątą mniej niż rok temu i jedną czwartą mniej niż w maju. Trudno się temu dziwić, bo ich oprocentowanie jest niskie. A resort finansów postanowił jeszcze je zmniejszyć – sprzedawane od sierpnia obligacje dwuletnie dadzą jedynie 2,8 proc. odsetek rocznie, a trzyletnie 3 proc. (wcześniej było to odpowiednio 3 i 3,3 proc.). Tymczasem niesłabnącą popularnością cieszą się obligacje korporacyjne. Od początku roku emitujące je firmy pozyskały ponad 15 mld zł.

Liczymy, że nadal będzie tanio

Z przeprowadzanej cyklicznie przez NBP ankiety wynika, że Polacy oczekują stabilizacji cen towarów i usług konsumpcyjnych przez najbliższe 12 miesięcy. Spodziewamy się, że w tym czasie inflacja wyniesie zaledwie 0,1 proc. Inflacja rzeczywiście jest bardzo niska i prawdopodobnie nie wzrośnie mocniej jeszcze przez długi czas, ale nie będzie aż tak niska, jak tego oczekujemy. W czerwcu wyniosła 0,3 proc.

Ponad milion w OFE

Według informacji opublikowanej przez ZUS, do 30 lipca deklaracje o przekazywaniu części składki emerytalnej do Otwartych Funduszy Emerytalnych złożyło prawie 1,4 mln osób. To znacznie więcej, niż mówiły ostatnie pesymistyczne szacunki, jednak dużo mniej, niż pierwotnie przypuszczano. Ministerstwo Finansów kilka miesięcy temu szacowało, że w OFE może pozostać nawet połowa Polaków. Tymczasem zdecydowało się na to jedynie około 10 proc. 31 lipca był ostatnim dniem, w którym można było złożyć deklaracje. Następna okazja do dokonania wyboru będzie za dwa lata.

Źródło: GERDA BROKER

Udostępnij artykuł: