Polscy eksporterzy pod presją z powodu wydłużenia się terminów płatności

Gospodarka

Fot. PIxabay.com

Polscy eksporterzy znajdują się pod presją związaną z przepływem środków pieniężnych, wynikającą z rekordowo długiego obecnie okresu regulowania należności na świecie - zauważa Euler Hermes.

Polscy eksporterzy pod presją z powodu wydłużenia się terminów płatności

Ostrzeżenie przynosi publikacja Euler Hermes „PAYMENT BEHAVIOR: Payment delays up 2 days globally: Don’t lower your guard too early!” z maja 2018 roku, gdzie dokonano rocznego przeglądu i prezentacji prognoz dotyczących średniego w skali globalnej wskaźnika długości okresu obiegu należności – DSO (Days Sales Outstanding), które opierają się próbie spółek notowanych na giełdach w 36 krajach i reprezentujących 20 sektorów. DSO oznacza średnią liczbę dni, po upływie których przedsiębiorstwo może liczyć na otrzymanie zapłaty po dokonanej sprzedaży.

Średni światowy wskaźnik DSO wzrósł z 64 dni do 66 dni w latach 2016-2017, co stanowi najwyższy poziom od 2007 roku. Euler Hermes spodziewa się, że już w 2018 roku wzrośnie on w skali globalnej o kolejny dzień, ustanawiając tym samym nowy rekord.

Gwałtowny wzrost w Chinach

Według tych badań, firma działająca w Chinach (lokalnie lub tam eksportująca) będzie musiała poczekać na zapłatę średnio 92 dni, czyli o 3 dni dłużej w porównaniu do ubiegłego roku, osiągając najwyższy poziom w ciągu dziesięcioleciu. Na drugim miejscu pod względem najwyższego wskaźnika DSO znalazły się Grecja (89 dni), Włochy i Turcja (83 dni).

Tymczasem polskie firmy płacą za towary i usługi średnio po 59 dniach, nieznacznie dłużej w porównaniu do zeszłego roku (58 dni). Najszybszymi płatnikami są Nowa Zelandia (43 dni), Austria i Dania (47 dni). Z kolei firmy z największych rynków zbytu polskiego eksportu regulują swe należności po 54 dniach – Niemcy, 53 dniach – Wielka Brytania oraz 74 dniach – Francja.

Wzrost DSO jak zielone światło dla kondycji globalnej gospodarki

– Wydłużenie okresu spłaty należności odzwierciedla rozluźnienie standardów płatności pomiędzy przedsiębiorstwami. Wskaźnik DSO ma tendencję do wydłużania się wraz z poprawą sytuacji gospodarczej na świecie. Innymi słowy teraz, gdy gospodarka światowa radzi sobie lepiej, przedsiębiorstwa mają większe wzajemne zaufanie do siebie nawzajem w regulowaniu należności za towary i usługi. Spodziewamy się, że trend ten utrzyma się w tym roku, a średnia światowa wartość DSO przekroczy dziesięcioletni poziom – komentuje Ludovic Subran, główny ekonomista Euler Hermes .

Podczas, gdy wzrost DSO jest jak zielone światło dla kondycji globalnej gospodarki, powinno to być jednocześnie żółte światło ostrzegawcze dla polskich eksporterów. Rosnąca różnica między dostawą a płatnościami jest ryzykiem, zwłaszcza w świetle ostatnich głośnych upadłości dużych firm, które wywołują efekt domina w całym łańcuchu dostaw. Zarządzający finansami – sprzedażą w kredycie powinni łączyć zaufanie ze zdrowym rozsądkiem finansowym i wykazać się szczególną ostrożnością przy uzgadnianiu nowych umów eksportowych.

Trzy czwarte z przeanalizowanych przez Euler Hermes sektorów wykazało wzrost długości DSO. Sektor lotniczy odnotował w 2017 roku wzrost o cztery dni – co daje łącznie sumę 12 dni od 2012 r. W ubiegłym roku w sektorze motoryzacyjnym, w budownictwie i elektronice średni wskaźnik długości obiegu należności – DSO wzrósł w ubiegłym roku o trzy dni.

Przytaczane badanie wykazało również, że najdłuższe terminy płatności mają miejsce w sektorach o długich procesach produkcyjnych. Na drugim końcu spektrum znajdują się sektory bliskie konsumentowi końcowemu, takie jak żywność (46 dni), transport (49 dni) i AGD – sprzęt gospodarstwa domowego (49 dni).

Źródło: Euler Hermes

Udostępnij artykuł: