Polska bez procedury nadmiernego deficytu

Komentarze ekspertów

Komisja Europejska zdjęła w końcu z Polski procedurę nadmiernego deficytu. Rynki zareagowały korzystnie na tą wiadomość. Otwartym pozostaje pytanie na co wydamy te pieniądze, bo to, że w ostatnich miesiącach przed wyborami deficyt rośnie to już właściwie reguła. Kolejne gorsze od oczekiwań dane z USA nie powinny nikogo zadziwić, a jednak doprowadziły do 1,5% przeceny dolara względem euro.

Komisja Europejska zdjęła procedurę nadmiernego deficytu z Polski. Deficyt spadnie w tym roku do 2,8%. Jest to faktycznie, poniżej 3%, aczkolwiek w dalszym ciągu nie jest to wartość bezpieczna. Warto również zwrócić uwagę, że mamy właśnie rok wyborczy. W rezultacie można w ciemno założyć, że w najbliższych miesiącach dojdzie do działań pogarszających ten wskaźnik. Pytaniem otwartym jest w jaki sposób wydane zostaną te pieniądze. Analitycy wskazują na dwie możliwości. Pierwsza z nich to obniżka podatku VAT do 22%, czyli do poprzedniej wysokości. Podnosząc VAT rząd informował o tymczasowości tego ruchu, zatem jest szansa, że rząd będzie chciał się wywiązać z tej obietnicy. Alternatywą, na którą wskazują analitycy, jest zwiększenie funduszu płac w sferze budżetowej. Wariant ten jest bardzo realny, gdyż jest bezpośrednio odczuwalny w przeciwieństwie do obniżki VAT, która z dużym prawdopodobieństwem zostanie zneutralizowana zwiększeniem marż w handlu. Miejmy nadzieję, że pieniądze te nie zostaną wydane na stworzenie kolejnych stanowisk wicedyrektorskich. Rynki zareagowały zwiększonym zainteresowaniem złotówką na wiadomość o zdjęciu procedury nadmiernego deficytu. Ewentualna informacja o obniżce podatków powinna również działać korzystnie na złotego, gdyż zwiększałoby to atrakcyjność inwestycji w Polsce.

Sprzedaż detaliczna w USA nie zmieniła się w ujęciu miesięcznym. W poprzednim miesiącu roczny wzrost wynosił 1,1%, obecnie mając na uwadze inne gorsze dane z amerykańskiej gospodarki analitycy spodziewali się wzrostu o zaledwie 0,3%. Niestety nawet tak niskiej wartości nie udało się osiągnąć. Wskaźnik, bez uwzględnienia sprzedaży samochodów, wynosi 0,1%. Gorsze od oczekiwań dane z USA to reguła od początku roku. Pomimo tego, każda kolejna taka publikacja ma swoje wyraźne odbicie na głównej parze walutowej świata. EUR/USD w wyniku tych danych podskoczył z okolic 1,12000 na 1,13500.

Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:

  • 14:00 – Polska – inflacja konsumencka,
  • 14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.

Dzisiejszy odczyt inflacji wedle wszelkiego prawdopodobieństwa będzie ponownie deflacyjny. Ceny w ujęciu rocznym w dalszym ciągu odnoszą się do tych sprzed gwałtownego spadku cen ropy. Rynki spodziewają się, że wskaźnik ten wyniesie aż -1,2%.

EUR/PLN
Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 14.02.2015 do 14.05.2015

150514.kom.eur.400x

Kurs EUR/PLN po osiągnięciu minimów na 3,9700 utworzył trend wzrostowy. Oporem dla wzrostów jest górne ograniczenie trendu wzrostowego na 4,1050. Wsparciem jest poziom 3,9700 czyli wspomniane ostatnie minima lokalne.

CHF/PLN
Wykres kursu średniego CHF/PLN za okres od 14.02.2015 do 14.05.2015

150514.kom.chf.400x

Kurs CHF/PLN poruszał się od ponad dwóch miesięcy w trendzie bocznym pomiędzy poziomami 3,8000 a 3,9300. Dla ruchu w dół wsparciem jest ostatnie minimum lokalne w okolicach 3,8050. W przypadku ruchu w górę opór stanowić będzie bardzo niechętnie widziany przez kredytobiorców frankowych poziom ostatnich maksimów lokalnych na 3,9400.

USD/PLN
Wykres kursu średniego USD/PLN za okres od 14.02.2015 do 14.05.2015

150514.kom.usd.400x

Kurs USD/PLN po osiągnięciu marcowych maksimów porusza się w trendzie spadkowym. Wsparciem są okolice 3,5600, gdzie znajdują się ostatnie minima lokalne. Oporem jest linia łącząca ostatnie maksima lokalne na 3,6800.

GBP/PLN
Wykres kursu średniego GBP/PLN za okres od 14.02.2015 do 14.05.2015

150514.kom.gbp.400x

Po dotarciu do niemal 6,0000 w marcu, kurs zawrócił i od tego czasu znajduje się trendzie spadkowym. Oporem dla obecnej korekty jest ostatnie maksimum na 5,7200. Wsparciem jest ostatnie minimum lokalne na 5,4300.

Katarzyna Moszko-Stachowska

Udostępnij artykuł: