Polska na szczycie naszej listy koncepcji inwestycyjnych

Bankowość

Prawdopodobne zwycięstwo PiS w wyborach 25 października nie zmienia naszej zasadniczej prognozy dotyczącej Polski. Od wielu lat z dużym optymizmem patrzymy na potencjał głównego motoru Europy Środkowej. Polska jest na szczycie naszej listy koncepcji inwestycyjnych. Wielu inwestorów wiąże duże obawy z kosztownymi obietnicami przedwyborczymi. Zapominają jednak, że polska klasa polityczna jest zwykle bardzo pragmatyczna w odniesieniu do gospodarki. Najlepsza rada to – nie panikować i nie zwracać większej uwagi na obietnice kandydatów.

Krajobraz makroekonomiczny po zwycięstwie PiS

Ostatnim razem, gdy PiS było przy władzy, roczne tempo wzrostu gospodarki przekroczyło 6%, ponieważ obniżka VAT zwiększyła konsumpcję, a racjonalna dyscyplina fiskalna przyciągnęła inwestorów zagranicznych. Ze wszystkich obietnic przedwyborczych najważniejsza wydaje się zapowiedź podwyżki dodatku na dziecko. PiS chce wypłacać miesięcznie 500 zł na każde dziecko rodzinom posiadającym dwoje lub więcej dzieci. Koszt tego rozwiązania to 19 mld zł rocznie, jednak może przyczynić się do rozwiązania problemu starzejącego się społeczeństwa. Polska się starzeje i to w szybkim tempie. Mediana wieku wzrośnie z 38,4 roku w 2012 r. do 45,2 roku w 2030 r. Zmiana ta może obniżyć potencjalny wzrost PKB per capita w nadchodzących latach. Według szacunków MFW, po 2021 r. wskaźnik ten może spaść do 3%. Proces ten wywiera również znaczną presję na finanse publiczne, co może doprowadzić do cięć wydatków publicznych, w szczególności emerytur. W tej sytuacji sen Polski o dogonieniu Zachodniej Europy może nigdy się nie ziścić. 

Aby wesprzeć swój potencjał gospodarczy, Polska będzie musiała w większym stopniu wykorzystać swoja siłę roboczą, zatrzymać młode talenty w kraju i przyciągnąć z powrotem tych, którzy już wyjechali. Za granicami Polski żyje i pracuje ponad dwa miliony Polaków. To największe wyzwanie od upadku komunizmu. Najwyższy czas, by Polska zapewniła lepsze warunki pracy klasie średniej i podjęła się redystrybucji bogactwa.

Polska nie może już dłużej zwlekać. Ma wszelkie podstawy do odniesienia sukcesu i może stać się jednym z liderów gospodarczych i politycznych w UE. W nadchodzących latach europejskie fundusze strukturalne będą w dalszym ciągu zasilać gospodarkę. Coraz większa ich część przypadać będzie na działania badawczo-rozwojowe, aby wesprzeć innowacje. Polskie nakłady brutto na środki trwałe wyrażane jako procent PKB są obecnie na mniej więcej tym samym poziomie, co w Niemczech (ok. 20%), jednak nie przekłada się to na wzrost innowacyjności. Polska znajduje się na 31. miejscu w Europie według Globalnego Indeksu Innowacyjności. Jednak cele tego kraju są ambitne. Do końca tej dekady Polska chce zwiększyć wydatki na B+R z 1% do 2% PKB.

Zwycięstwo PiS oznacza również odsunięcie terminu przyjęcia euro w bliżej nieokreśloną przyszłość. Wejście do strefy euro obniżyłoby koszty transakcji i zlikwidowałoby ryzyko kursowe dla polskich przedsiębiorstw. Z drugiej strony jednak Polska straciłaby możliwość korekt kursowych w przypadku negatywnych wstrząsów zewnętrznych. Polska nie może realnie pozbywać się tak potężnej tarczy, jaką jest złoty w sytuacji, gdy światowy wzrost gospodarczy może znajdować się na krawędzi recesji. Inwestorzy zagraniczni z pewnością docenią fakt, iż Polska chce zachować niezależną politykę pieniężną.

Nasza prognoza inwestycyjna na bieżące półrocze

– Istnieje potencjał do dalszego umocnienia złotego względem euro. Różnice makroekonomiczne i stóp procentowych udzielą polskiej walucie wsparcia. Nasz pierwszy cel to 4.10 złotego za euro w obecnym półroczu. Jeżeli kurs EUR/PLN przełamie to wsparcie, para będzie zmierzać w kierunku 4 złotych za euro.

– Biorąc pod uwagę utrzymującą się niską inflację w strefie euro i oczekiwania rynku dotyczące dalszych działań akomodacyjnych, jest wysoce prawdopodobne, że EBC będzie kontynuował strategię „przeciągania i udawania”, która przyczyni się do obniżenia kursu euro. W ostatnim opublikowanym protokole z posiedzenia EBC Rada Prezesów wspomniała o konieczności monitorowania efektywnego kursu euro, „w szczególności szerszego indeksu opartego na 38 walutach”. Po osiągnięciu tegorocznych minimów indeks ten wzrósł o 8%. To kolejny sygnał, że EBC może przedłużyć program luzowania ilościowego.

– Podtrzymujemy pozytywną prognozę dotyczącą obligacji w polskich złotych, które w ubiegłym kwartale wygenerowały zysk w wysokości 2,3%. Wyższe zyski przewiduje się jednak w przypadku denominowanych w walucie lokalnej obligacji rumuńskich, a zwłaszcza węgierskich. Zysk z węgierskich obligacji w forintach jest dwukrotnie wyższy niż zysk z polskich obligacji w złotówkach. Europa Środkowo-Wschodnia to nadal bardzo atrakcyjny obszar dla inwestujących na rynku obligacji.

– W perspektywie krótkoterminowej prognozy dla sektora bankowego są negatywne. Indeks WIG-banki nie osiągnął jeszcze minimum. Może spaść nawet do rocznego minimum na poziomie 6340, zanim nastąpi odbicie. Podatek bankowy zaproponowany przez PiS, który dotyczyłby jedynie 10% rocznych zysków z działalności bankowej, nie powinien niekorzystnie wpłynąć na ceny akcji i dywidendy, jednak może być negatywnie postrzegany przez inwestorów zagranicznych. W dłuższej perspektywie nasza prognoza pozostaje pozytywna. Polski sektor bankowy jest najprawdopodobniej najsilniejszym sektorem bankowym w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i ma bardzo niski odsetek kredytów niespłacalnych. Zapowiedź PiS dotycząca zwiększenia udziału polskich podmiotów w sektorze bankowym może okazać się pozytywna i przyczynić się do konsolidacji sektora bankowego z korzyścią dla polskiego PKO BP, największego gracza na polskim rynku z niemal 20% udziałem.

Christopher Dembik
ekonomista
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: