Polska Rada Biznesu

Finanse osobiste

Wywiad z Marianem Owerko – Wiceprezesem Polskiej Rady Biznesu, twórcą Bakallandu i Szefem Programu Kariera PRB

Millenialsi, X, Y – kolejnym pokoleniom 30-, 20-latków nadaje się nowe przydomki. Na ich temat powstają całe analizy socjologiczne. Ci młodsi są zdolniejsi i bardziej przedsiębiorczy od poprzedników? Czy może roszczeniowi i bierni, jak twierdzą niektórzy?

To takie chwytliwe medialnie etykietki. Myślę, że nie są lepsi ani gorsi. Jeśli już, to są różni, ale różni w tym sensie, że wychowali się w innych warunkach, a te ich w jakimś stopniu ukształtowały albo kształtują. Wnoszą do firm czy biznesu nowe umiejętności i kompetencje, których nie mieli ich poprzednicy. Startują w obszarach biznesowych czy aspirują do stanowisk zawodowych, których nie było w czasach, gdy ich poprzednicy rozpoczynali kariery
albo zakładali firmy.

Ale tutaj w siedzibie Polskiej Rady Biznesu nie widzę młodych?

To nie znaczy, że ich nie ma. Są zajęci pracą i robieniem pieniędzy (śmiech).

W potocznym wyobrażeniu przedsiębiorca to stateczna dojrzała osoba. Czy Polska Rada Biznesu jest dla młodych? Wspiera ich biznesowe aspiracje?  

Przede wszystkim jesteśmy organizacją, która funkcjonuje nieprzerwanie od 25 lat. Skupiamy właścicieli i menedżerów największych polskich firm, działających w większości kluczowych dla gospodarki sektorów. Polska Rada Biznesu jest w zasadzie odbiciem historii polskiego kapitalizmu, który narodził się po 89 roku. Tutaj spotyka się kilka generacji przedsiębiorców. Wielu z nas rozpoczynało swoje biznesy dosłownie od zera, gdy uosobieniem handlu był Stadion X-lecia w Warszawie. W PRB nie brakuje osób, które tamte czasy pamiętają głównie ze szkolnych wspomnień. Naszych członków nie definiuje wiek, ale wspólne wartości
i zaangażowanie.

 

Czyli? 

Polska Rada Biznesu powstała z myślą o promocji idei przedsiębiorczości, czyli działania na rzecz wzmocnienia polskiej gospodarki. Staramy się, aby nasz głos – głos polskich przedsiębiorców – przebijał się w debacie publicznej. Każdego roku przyznajemy Nagrodę PRB. Nazwana przez dziennikarzy ekonomicznym Oskarem trafia do osób, które wykazują się innowacyjnymi i wizjonerskimi działaniami albo wyjątkowymi osiągnięciami biznesowymi. Prowadzimy działalność badawczą, publikujemy raporty, angażujemy się jako mentorzy. I wreszcie nieprzerwanie od 15 lat rozwijamy Program Kariera. To program płatnych, wakacyjnych praktyk w najlepszych polskich firmach, który nie tylko łączy perspektywicznych kandydatów do pracy z przedsiębiorstwami, ale programu, który tworzy unikalną społeczność. Również w tym wymiarze Polska Rada Biznesu to organizacja zorientowana na młode osoby.

To patrząc przez pryzmat tych wartości, o których Pan wspomniał – czy można powiedzieć, że młodzi Polacy są przedsiębiorczy? 

To trudne i złożone pytanie, bo zależy od tego, co rozumiemy przez słowo przedsiębiorczy. Czy jest to orientacja na własny biznes? Czy większa skłonność do ryzyka i podejmowania innowacyjnych przedsięwzięć? Czy zdolność inwestowania w samego siebie, połączona z umiejętnością dostrzegania szans i wykorzystania własnych kompetencji na rynku pracy? W każdej z tych definicji odnajdziemy ducha przedsiębiorczości. Jeżeli wierzyć badaniom, skłonność do prowadzenia własnego biznesu jest największa wśród młodych i maleje wraz z wiekiem. W Polsce odsetek młodych osób, które chciałby pracować na swoim, wynosi od 40 do 60 proc. W ciągu ostatnich 20 lat nad Wisłą zarejestrowano 1,6 mln działalności gospodarczych. Pewnie wiele z nich upadło albo są to jednoosobowe firmy. Niemniej jednak, to pokazuje, że liczne grono osób nie boi się stawiać na samych siebie. Coraz większa aktywność funduszy typu VC wskazuje na rozwój sektora startupowego, zdominowanego przez młodych. W tym sensie uważam, że są przedsiębiorczy. To samo myślę, o tych młodych osobach, które nie boją się przyjść do firmy, pokazać swoich możliwości i powiedzieć – weźcie mnie, bo to się wam opłaci. I w końcu, istnienia tego ducha dowodzi obecność w szeregach PRB przedstawicieli kolejnych, coraz młodszych pokoleń przedsiębiorców.

Wspomniał Pan o sporym odsetku tych, którzy chcieliby założyć działalność. A co pańskim zdaniem można zrobić, żeby przeszli od tylko „chcieć” do własnej działalności gospodarczej? W zasadzie, to jest pytanie, jak zachęcić młodych do zakładania biznesu?

Powiedzieć, że ważna jest edukacja, niski ZUS i przyjazne urzędy, to jak nic nie powiedzieć. To oczywiście bardzo istotne kwestie, ale uważam, że nie mniej ważne jest skonfrontowanie młodych ambitnych osób z tym, czym prowadzenie biznesu jest naprawdę. Czasem może się okazać, że działalność gospodarcza po prostu nie jest dla nich, że mogą się lepiej realizować w innych obszarach. Mówiąc wprost, nie powiedziałbym, że istnieje jakaś paląca potrzeba zachęcania młodych do zakładania biznesu.

Czyli odradzałby Pan młodym angażowania się we własną działalność gospodarczą?

Tego nie powiedziałem. Uważam, że zamiast zachęcać do zakładania firmy, trzeba dać tym młodym ludziom możliwość wyboru najlepszej dla nich drogi. Ale żeby mogli zdecydować, czy biznes jest właściwą dla nich drogą, muszą mieć możliwość poznać go nieco bliżej. Bo jedno to ich wyobrażenia, a co innego to rzeczywistość. I tutaj bezcenne okazuje się doświadczenie osób takich jak np. członkowie PRB. I nie mówię tu tylko o praktycznych wskazówkach, jak robić interesy, ale przede wszystkim o motywacji i inspiracji. Jeszcze raz wrócę do Programu Kariera, o którym wspominałem, bo to akurat dobry przykład. Obok staży, które same w sobie mają dużą wartość, ten program daje dwie unikalne możliwości, których nie ma chyba żaden inny program stażowy w kraju. Pierwsza, to okazja spędzenia, jednego dnia z prezesem albo właścicielem w firmy. Młody człowiek ma szansę od kuchni zobaczyć na czym polega prowadzenie przedsiębiorstwa czy organizacji biznesowej. Druga to możliwość budowania bezpośrednich kontaktów z przedsiębiorcami zrzeszonymi w PRB. Każdego roku spotykamy się na gali podsumowującej kolejną edycję Programu Kariera i proszę mi wierzyć, wracają do nas absolwenci, którzy staż skończyli lata temu. Te spotkania nie tylko pozwalają im utwierdzić się w swoim wyborze ścieżki kariery, ale dla wielu są po prostu inspiracją. Myślę, że to wsparcie ze strony osób, które mają na swoim biznesowym koncie już jakiś dorobek, ośmiela wiele osób w podjęciu właściwej decyzji. Czy wybiorą własny biznes? Czy może jednak będą wspinać się po szczeblach kariery? Tego nie wiem. My dajemy im wsparcie i otwieramy drzwi do tego świata. Oni muszą zdecydować, którą drogę wybiorą.

Wywiad jest częścią cyklu projektu „Młodzi w biznesie i finansach” – rozmów z przedstawicielami organizacji oraz instytucji wspierających przedsiębiorczość oraz edukację finansową wśród młodych ludzi.

Autorzy: Magdalena Bryś, Tomasz Wojciechowski

Udostępnij artykuł: