Polska zaskarżyła do TSUE mechanizm powiązania funduszy unijnych z praworządnością

Gospodarka

Polska złożyła skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. niezgodności rozporządzenia w sprawie mechanizmu warunkowości dotyczącego budżetu Unii z traktatami, poinformował rzecznik rządu Piotr Muller. Równocześnie z Polską własną skargę w tej sprawie składają Węgry.

Flaga Unii Europejskiej i pieniądze
Fot. stock.adobe.com/Eisenhans

Polska złożyła skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. niezgodności rozporządzenia w sprawie mechanizmu warunkowości dotyczącego budżetu Unii z traktatami, poinformował rzecznik rządu Piotr Muller. Równocześnie z Polską własną skargę w tej sprawie składają Węgry.

"Uważamy, że tego rodzaju rozwiązania nie mają podstawy prawnej w Traktatach, ingerują w kompetencje państw członkowskich i naruszają prawo Unii Europejskiej" - czytamy w komunikacie.

Wypłata środków z budżetu Unii powinna być uzależniona wyłącznie od spełnienia obiektywnych i konkretnych warunków, które jednoznacznie wynikają z przepisów prawa.

Jak wskazano w uzasadnieniu, treść rozporządzenia jest niezgodna z prawem UE, gdyż w ocenie polskich władz Unia nie posiada kompetencji do definiowania pojęcia "państwa prawnego" ani do ustanowienia przesłanek oceny poszanowania składających się na to pojęcie zasad.

Czytaj także: Budżet UE: mechanizm praworządności przyjęty przez większość kwalifikowaną, przeciw Polska i Węgry >>>

"Chociaż "państwo prawne" jest wartością wspólną państw członkowskich, jego treść nie może być kształtowana w drodze arbitralnych decyzji, bez poszanowania dla tożsamości narodowych oraz różnorodności systemów i tradycji prawnych tych państw" - czytamy dalej.

Podkreślono, że ponieważ obowiązki państw członkowskich dotyczące poszanowania zasad państwa prawnego nie zostały jednoznacznie określone w przepisach prawa, ocena poszanowania tych zasad nie może stanowić kryterium wypłaty środków z budżetu Unii.

"Rozporządzenie narusza zasadę pewności prawa oraz zasadę równego traktowania państw członkowskich"

Taka ocena z założenia byłaby uznaniowa, a zatem uzależniona od względów politycznych i potencjalnie arbitralna. Tym samym rozporządzenie narusza zasadę pewności prawa oraz zasadę równego traktowania państw członkowskich, argumentowano.

Tym samym - w ocenie wnioskodawców - rozporządzenie dot. mechanizmu warunkowości narusza zasadę pewności prawa oraz zasadę równego traktowania państw członkowskich.

Ocena poszanowania przez państwa członkowskie zasady państwa prawa może być dokonywana wyłącznie zgodnie z postanowieniami Traktatów i zgodnie z ustaloną w tych postanowieniach procedurą. Takie prawo przysługuje Radzie i Radzie Europejskiej wyłącznie na podstawie art. 7 TUE.

Przyjęcie rozporządzenia doprowadziło do ustanowienia nowej, nieprzewidzianej w Traktatach procedury, która obchodzi traktatowe procedury kontroli, czytamy dalej.

"Arbitralne stosowanie przepisów w oparciu o ich płynną, podatną na upolitycznienie interpretację to bardzo poważne niebezpieczeństwo nie tylko dla Polski, ale dla całej Unii Europejskiej. Jednym z najważniejszych elementów praworządności jest zasada pewności prawa. Skarga Polski do TSUE jest wyrazem dążenia do tego, aby zasada ta była przestrzegana" - podano także.

"Polityczny związek" projektu rozporządzenia

Wyjaśniono także, że "polityczny związek" projektu rozporządzenia z negocjacjami Wieloletnich Ram Finansowych 2021-2027 (WRF) nigdy nie stwarzał możliwości - wobec szerokiego poparcia państw członkowskich - zablokowania przyjęcia tego rozporządzenia, które było przyjmowane w zwykłej procedurze legislacyjnej.

W komunikacie wskazano, że wątpliwości Polski od początku podzielają Węgry, które równocześnie z Polską składają własną skargę na rozporządzenie.

Polska konsekwentnie negatywnie oceniała projekt tego rozporządzenia i nie poparła go także po wprowadzeniu poprawek w procedurze legislacyjnej w Radzie. 

KE zaczeka ze stosowaniem mechanizmu warunkowości do wyroku TSUE

Zaczekamy na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w tej sprawie, zanim podejmiemy działania z użyciem mechanizmu warunkowości - oznajmił w czwartek rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer.

Zaczekamy na wyrok w tej sprawie, zanim podejmiemy jakiekolwiek działania z użyciem tego mechanizmu.

- oświadczył Mamer na konferencji prasowej w Brukseli.

Z kolei rzecznik KE ds. budżetu Balazs Ujvari podkreślił, że "wszystkie kraje członkowskie mają prawo odwoływać się do TSUE". Dodał też, że dla każdego, kto śledził debatę na ten temat, decyzja Warszawy i Budapesztu nie jest zaskoczeniem.

"Regulacja zaczęła obowiązywać od 1 stycznia. Od tego czasu monitorujemy sytuację pod tym kątem. Poza tym mamy wiele innych instrumentów do naszej dyspozycji, żeby chronić budżet UE i interesy finansowe Unii. Pracujemy też nad wytycznymi, które będą regulować operacyjne stosowanie tego mechanizmu" - oznajmił Ujvari.

Złożona przez polski i węgierski rząd skarga do TSUE dotyczy porozumienia z grudnia 2020 roku. Unijni liderzy porozumieli się wtedy w sprawie wieloletniego budżetu, funduszu odbudowy oraz mechanizmu warunkowości. W konkluzjach szczytu dotyczących budżetu UE zawarto zapis, że samo ustalenie, iż doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu warunkowości, czyli blokowania środków finansowych dla państw członkowskich.

Konkluzje zawierają m.in. zapis, który mówi, że celem rozporządzenia w sprawie systemu warunkowości jest ochrona budżetu UE, w tym Next Generation EU (funduszu odbudowy), należytego zarządzania finansami oraz ochroną interesów finansowych Unii.

Jeszcze w grudniu 2020 roku zaskarżenie rozporządzenia w sprawie mechanizmu warunkowości wypłat z budżetu powiązanych z przestrzeganiem praworządności zapowiedział polski premier Mateusz Morawiecki i szef węgierskiego rządu Viktor Orban.

Udostępnij artykuł: