Polski Ład, lepiej być firmą niż pracownikiem na etacie?

Firma

O pierwszych decyzjach przedsiębiorców po wejściu w życie „Polskiego Ładu” rozmawiamy z Szymonem Żyśko z firmy inFakt.

Kalendarz z zaznaczonym dniem 1 maja
Fot. inFakt

O pierwszych decyzjach przedsiębiorców po wejściu w życie „Polskiego Ładu” rozmawiamy z Szymonem Żyśko z firmy inFakt.

Robert Lidke: Czy już w tej chwili na podstawie pierwszych obserwacji i kontaktów księgowych i doradców podatkowych z przedsiębiorcami można powiedzieć, że np. większość samozatrudnionych wybiera ryczałt? Czas mają do 20 lutego, ale pewnie są już pierwsze decyzje przedsiębiorców.

Szymon Żyśko: Na podstawie pierwszych obserwacji księgowych, największym zainteresowaniem cieszy się ryczałt i to o niego najczęściej pytają przedsiębiorcy. Wśród osób decydujących się na zmianę formy opodatkowania zdecydowanie wygrywa właśnie ryczałt.

Na drugim miejscu jest tzw. skala podatkowa. Księgowi zwracają uwagę, że w obu przypadkach są to głównie ucieczki z liniówki, która dla tzw. klasy średniej przestała być opłacalna.

Pokrywa się to z naszymi przewidywaniami i wynikami listopadowych badań inFaktu wśród przedsiębiorców, gdzie 81 procent chcących zmienić formę, zadeklarowało właśnie ryczałt. 

Czy są osoby, które zamierzają w tej sytuacji zrezygnować z samozatrudnienia i będą szukały możliwości zatrudnienia na etat?

Zmiany podatkowe osiągnęły odwrotny skutek i zamiast promować zatrudnienie na umowę o pracę, skłaniają do przechodzenia na samozatrudnienie. Pojawia się coraz więcej pytań od osób na umowach o pracę, które chcą założyć działalność i mieć większą kontrolę na optymalizacją zysków i strat.

Początkowe deklaracje o zawieszeniu lub zamknięciu działalności nie sprawdzają się. Być może przedsiębiorcy dają sobie więcej czasu na odnalezienie się w nowej rzeczywistości, a dopiero późniejsze miesiące zweryfikują, czy w konkretnych przypadkach jest to opłacalne.

Zmiany podatkowe osiągnęły odwrotny skutek i zamiast promować zatrudnienie na umowę o pracę, skłaniają do przechodzenia na samozatrudnienie

Największy problem mają natomiast zleceniobiorcy, którzy do Polskiego Ładu dokładają, a nie są w stanie w żadnym stopniu zoptymalizować się podatkowo. 

Może coś wiadomo o tym jak zachowują się przedsiębiorcy w różnych branżach?

Przedsiębiorcy są dość dobrze przygotowani do zmian, debatę i procedowanie ustawy śledzili na bieżąco. Korzystają z doradztwa, ale jednak wiedzą czego chcą i przychodzą z gotowymi propozycjami, by je ocenić.

Najwięcej zmian dokonuje branża IT, która zdecydowanie ma przemyślany temat optymalizacji i jasne narzędzia. Natomiast wśród branż usługowych, które zatrudniają pracowników panuje raczej podejście ostrożne. Jej przedstawiciele badają możliwy wpływ nowych przepisów na ich sytuację, jednocześnie boją się, że będą zmuszeni do redukcji etatów i cięcia kosztów.

Co robią przedsiębiorcy, którzy mają samochody w leasingu? Czy są znane przypadki, że dokonali w końcu roku balonowej wpłaty i wykupili auta, a może uważają, że przejście na ryczałt problem samochodu w leasingu „załatwia” w zadowalającym stopniu?

Ogromne zainteresowanie leasingiem i wcześniejszym wykupem nie przełożyło się na konkretne decyzje. Niewielu przedsiębiorców było zwyczajnie stać na pokrycie zaporowych kwot ostatnich rat i wykupów.

Przyspieszyli go tak naprawdę przedsiębiorcy, którzy byli już blisko zamknięcia - w perspektywie 2-3 miesięcy. Sporo było natomiast pytań o to, czy leasing sam w sobie wciąż będzie opłacalną formą finansowania zakupu sprzętów. Wobec chaosu prawnego i częstych zmian przedsiębiorcy stracili chwilowo zaufanie do leasingu.

Czy inFakt ma jakieś obserwacje, wnioski dotyczące większych firm, zatrudniających kilka osób lub powyżej 9 osób?

Większe firmy - zatrudniające powyżej 9 osób - podchodzą do sytuacji z większym spokojem. Wiele z nich nauczonych doświadczeniem ma zapewniony kapitał, żeby zachować płynność. Obawiają się jednak konieczności redukcji etatów, bo to tylko pozorna oszczędność.

Brak każdego pracownika przekłada się na spowolnienie tempa wzrostu i rozwoju firmy. Trudno będzie zatem utrzymać przychody na obecnym poziomie lub je zwiększyć, jeśli zabraknie specjalistów realizujących swoje zadania.

Przewidujemy, że zwolnienia nie będą masowe i podyktowane jedynie realną koniecznością. Pracownicy powinni się jednak nastawić na to, że ewentualne podwyżki nie pokryją ich strat wynikających z sytuacji gospodarczej. Wielu z nich może też odczuć raczej zamrożenie płac na czas kryzysu.

Księgowi są mocno obciążeni pracą nie tylko ze względu na liczne pytania klientów, ale też nowe obowiązki, jakie nakłada na nich Polski Ład.

Wyliczenie składki zdrowotnej za styczeń i masowa wysyłka formularzy ZUS DRA będzie dla nich pierwszym poważnym sprawdzianem, po którym przewidują względny spokój. Ale tylko do czasu zmiana formy opodatkowania do 20 lutego i rozliczenia rocznego PIT.

Temat Polskiego Ładu będzie intensywnie wracał przynajmniej do okresu wakacyjnego.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: