Polski przemysł w najlepszej formie od 1,5 roku

Finanse i gospodarka

Pierwszy raz od marca 2012 r. wskaźnik PMI, obrazujący aktywność polskiego przemysłu, przekroczył barierę 50 pkt, oddzielającą spowolnienie od ożywienia w sektorze. W lipcu miał 51,1 pkt, najwięcej od stycznia 2012 r. 

Widać tu dużą zbieżność w tendencjami gospodarczymi na Starym Kontynencie. W przypadku analogicznego wskaźnika dla strefy euro mieliśmy w lipcu odczyt na poziomie 50,3 pkt, a w samych Niemczech 50,7 pkt. We wszystkich tych przypadkach dane cieszą, ale też nie można pomijać faktu, że skala ożywienia w przemyśle jest wciąż jeszcze bardzo ograniczona, a kluczowe wyzwania na przyszłość leżą raczej w sferze zachowań konsumentów, oddziałujących na stan sektora usług, a w mniejszym stopniu są uzależnione od kondycji przemysłu. Równocześnie lipcowe dane stanowią ostateczny zwrot w myśleniu o kondycji gospodarek w Europie. Podstawowym pytaniem się to o skalę i tempo ożywienia koniunktury, a nie to, czy ono nastąpi i kiedy. Takie postawienie sprawy zwiększa prawdopodobień stwo, że cykl obniżek stóp procentowych w naszym kraju zakończył się, trudno też raczej liczyć na tego rodzaju decyzję ze strony Europejskiego Banku Centralnego. W tym kontekście na pewno istotne będą komentarze po dzisiejszym posiedzeniu tego gremium.

W innych częściach świata powodów do takiego zadowolenia nie było. Wskaźniki PMI blado wypadały w Indiach (spadek do 50,1 pkt), Chinach (regres do 47,7 pkt), Australii (zniżka do 42 pkt), Rosji (ruch w dół do 49,2 pkt). czy Turcji (osłabienie do 49,8 pkt). To wszystko potwierdza, że w skali świata problem z ożywieniem koniunktury trwa.

Rynki nieruchomości

Z oficjalnych danych rosyjskiego urzędu statystycznego wynika, że ceny mieszkań w tym kraju w dalszym ciągu idą wyraźnie w górę. W I kwartale zwyżka w skali roku wyniosła 10,4% w ujęciu nominalnym, a po uwzględnieniu inflacji ruch w górę wynosił 3,1%. Gorzej sytuacja wygląda w największych miastach. W Moskwie wzrost sięgał 6,2%, ale po uwzględnieniu inflacji odnotowano regres o 0,9%. W drugim największym rosyjskim mieście, Sankt Petersburgu, zwyżka wyniosła 5,3%, co przekładało się na ruch w dół o 1,7% w kategoriach realnych. Rosyjski rynek przeżywał boom w latach 2000-2007, kiedy to ceny na rynku wtórnym podniosły się o 436%, a na pierwotnym o 362%. Obecnie średnia cena m2 wynosi 1485 USD w porównaniu z 1607 USD w szczycie boomu.

Dziś poznamy całościowy obraz rynku budowlanego w Stanach Zjednoczonych. Ekonomiści spodziewają się, że inwestycje budowlane w czerwcu zwiększyły się o 0,4% w skali miesiąca, po zwyżce o 0,5% w maju.

Home Broker Daily, nr 887 – pobierz.
130801.hb.daily.887.01

Zespół analiz
Home Broker

Udostępnij artykuł: