Polskie banki podbiją sąsiednie rynki w Europie?

Gospodarka

Mężczyzna przy komputerze na tle sieci internetowej
Fot. Pixabay.com

Polskie banki znajdują się w grupie cyfrowych liderów bankowości – ogłosiła firma doradcza Deloitte prezentując na konferencji prasowej swoje badania EMEA Digital Banking Maturity 2018.

#Grzegorz Cimochowski: Z tymi kompetencjami, które polskie banki posiadają, z tym poziomem zaawansowania w bankowości internetowej i mobilnej nasze banki mogą rozważać ekspansję na inne mniej zaawansowane rynki Europy Środkowej, a nawet Zachodniej #Deloitte #BankowośćCyfrowa #BankMillennium #INGBank #mBank #PKOBP

W pierwszej dwudziestce światowego zestawienia znalazły się 3 polskie banki: ING Bank Śląski, mBank i Bank Millennium. Autorzy raportu nie chcieli zdradzić kolejności tych banków. Wiadomo jednak, że w grupie kolejnych trzech polskich banków zasługujących na miano lidera cyfrowej bankowości znajduje się PKO BP. W Polsce w sumie przebadano 15 banków.

Ciekawa była metoda badawcza. W każdym z badanych banków zakładano konto i sprawdzano jego funkcjonalność. W sumie przebadano 240 banków w 40 krajach. Badano 800 funkcjonalności kont ( np. przelewy, zmiana limitu w karcie kredytowej itd.) i 8000 klientów.

Autorzy badania wprowadzili trzy kryteria, które pozwalają wyłonić cyfrowych liderów bankowości.

  1. Bank zasługujący na to miano musi oferować dużo usług cyfrowych,
  2. Usługi muszą być ważne dla klienta,
  3. Muszą to być usługi wygodne dla klienta.

Najbardziej zaskakującym wynikiem badania było stwierdzenie, że w krajach skandynawskich, gdzie praktycznie każdy obywatel na dostęp do Internetu, a z bankowości elektronicznej korzysta tam wielokrotnie więcej klientów niż w innych krajach  – oferta cyfrowa banków skandynawskich  jest na niższym jakościowo poziomie ( pod kątem tego badania) niż oferta banków z Rosji, Turcji czy Polski.

Ten paradoks autorzy tłumaczyli faktem, że w tych trzech krajach pojawił się lider bankowości cyfrowej, do którego pozostałe banki musiały się dostosować, aby nie tracić rynku. Który bank w Polsce był tym pierwszym bankiem cyfrowym autorzy raportu nie chcieli mówić, ale ja stawiam na mBank.

Daniel A. Majewski Menedżer w CE FSI Strategy Consulting uważa, że otwarta bankowość nie będzie dla polskich banków tak niebezpieczna jak dla banków w wielu krajach starej Unii Europejskiej czy w Wielkiej Brytanii. Mówi: „W Polsce często banki wyprzedzają oczekiwania klienta, ale jest jednocześnie faktem, że są w starej Europie banki, które już oferują interfejsy dla stron trzecich, a w Polsce ten proces się dopiero zaczyna.”

Czytaj także: Trzy polskie banki w europejskiej czołówce cyfrowej rewolucji >>>

Nowoczesność polskich banków i fakt, że oferują swoim klientom usługi cyfrowe na znacznie wyższym poziomie niż wiele innych banków w Europie nie powinna uśpić czujności naszych bankowców.

„Polskie banki nie mogą całkowicie czuć się bezpiecznie” – zauważa Grzegorz Cimochowski, Partner, Lider sektora instytucji finansowych w Polsce, Deloitte.  „Najnowsza historia pokazuje, że jeżeli pojawia się jakaś luka, tak jak to miało miejsce w wymianie walutowej – to w takim przypadku z pewnego obszaru banki mogą być wyparte i zagonione w ślepy zaułek. W tym przypadku oddały pole innym zwinnym polskim przedsiębiorcom.”

Najwyraźniej jest to odniesienie do firmy Revolut, która niedawno zaoferowała swoją aplikację umożliwiającą dokonywanie płatności wieloma walutami.

Częściowo zgadza się z tą tezą Daniel A. Majewski mówiąc, – „Jeśli pojawi się luka produktowa to polskie banki rzeczywiście mogą oddać pole podmiotom trzecim. Jednak poziom usług bankowych w Polsce jest tak wysoki, że klienci przede wszystkim będą się zastanawiali czy zaufać fintechom. Uzyskanie efektu, w którym fintechy będą uznawane za bardziej wygodne od banków będzie trudne do osiągnięcia.”

„Gdyby banki przespały wyzwanie związane z pojawieniem się podmiotów trzecich w wyniku wejścia w życie dyrektywy PSD 2, i będą dalej tylko pracowały digitalizacją bankowości oddziałowej – to ich los będzie marny. W takiej sytuacji staną się tylko dostarczycielami infrastruktury bankowej dla dużo sprytniejszych graczy na rynku, którzy zapewnią front. ”  – mówi Grzegorz Cimochowski.

Jeśli polskie banki będą jednak szukały swojej szansy w nadchodzących  zmianach to mogą osiągnąć sukces. I dodaje: „Pytanie jaką rolę odegrają banki w tworzących się ekosystemach. Czy będą architektami tych ekosystemów, czy będą istotnym elementem takiego ekosystemu, czy też może dostarczycielami usług o niskiej wartości dodanej. Przykładowo czy Amazon przy finansowaniu jakiegoś zakupu na swojej stronie będzie robił aukcję dziesięciu polskich banków i wybierał ten bank, który daje najlepsze finansowanie –  wtedy jest to  marna przyszłość dla tych banków. Czy też to polskie banki będą bardziej aktywne i to Amazon będzie ich potrzebował, aby generować okazje zakupowe dla swoich klientów.”

„W nowej rzeczywistości największe szanse będą miały te podmioty, które zgromadzą największą wiedzę o klientach. PSD 2 oznacza walkę o wiedzę o klientach” – zauważa Wiesław Kotecki Dyrektor w User Experience & Service Design Consulting w firmie Deloitte.

Zdaniem ekspertów firmy Deloitte polskie banki stoją przed wyborem – czy wprowadzić dyrektywę PSD 2,  bo taka jest konieczność legislacyjna, czy też należy dostosować się do tej dyrektywy w sposób przemyślany tak, aby uzyskać przewagę konkurencyjną na rynku.

Grzegorz Cimochowski podsumowując wyniki raportu mówi wprost: „Z tymi kompetencjami, które polskie banki posiadają, z tym poziomem zaawansowania w bankowości internetowej i mobilnej nasze banki mogą rozważać ekspansję na inne mniej zaawansowane rynki Europy Środkowej, a nawet Zachodniej. Do takiego wniosku doprowadza nas ten raport. Są rynki, gdzie banki lokalne nie nadążają za potrzebami klientów.”

Udostępnij artykuł: