Polskie przetwórstwo jedzie na oparach

Komentarze ekspertów

Jakub Olipra
Fot. Credit Agricole

Indeks PMI dla polskiego przetwórstwa zmniejszył się w październiku do 50,4 pkt. wobec 50,5 pkt. we wrześniu, kształtując się powyżej konsensusu rynkowego (50,2 pkt.) oraz naszej prognozy (49,9 pkt.). Tym samym indeks ukształtował się na najniższym poziomie od października 2016 r. i pozostaje już tylko nieznacznie powyżej granicy 50 pkt. oddzielającej wzrost od spadku aktywności.

Indeks #PMI ukształtował się na najniższym poziomie od października 2016 r. i pozostaje już tylko nieznacznie powyżej granicy 50 pkt. oddzielającej wzrost od spadku aktywności #CreditAgricole

W kierunku obniżenia indeksu oddziaływały niższe wkłady 3 z 5 jego składowych (dla zatrudnienia, czasu dostaw oraz bieżącej produkcji), podczas gdy przeciwny wpływ miały wyższe wkłady składowych dla nowych zamówień oraz zapasów pozycji zakupionych.

Przetwórców ratują zamówienia krajowe…

W strukturze danych na szczególną uwagę zasługuje pogłębiający się spadek nowych zamówień eksportowych w ujęciu miesięcznym. Tempo tego spadku było najszybsze od października 2012 r. Tym samym wzrost składowej dla nowych zamówień ogółem wynikał ze zwiększenia zamówień krajowych, który z nawiązką skompensował obniżenie zamówień zagranicznych. Uważamy, że utrzymujący się spadek popytu zagranicznego jest związany z obserwowanym w ostatnich miesiącach spowolnieniem w światowym handlu, które ograniczało eksport strefy euro, w tym w szczególności Niemiec, a także dekoniunkturą w niemieckim sektorze motoryzacyjnym. Taką ocenę wpiera obserwowana od początku br. spadkowa tendencja w zamówieniach eksportowych w niemieckim przetwórstwie. Uważamy, że wprowadzone w ostatnich kwartałach działania protekcjonistyczne w światowym handlu nie miały istotnego wpływu na eksport produktów z Polski.

Czytaj także: PMI w dół. Najwolniejsze tempo wzrostu polskiego sektora przemysłowego od dwóch lat >>>

… oraz nagromadzone zaległości produkcyjne

Październikowe dane wskazują na wyraźne przyspieszenie spadku składowej dla zaległości produkcyjnych, która już trzeci miesiąc z rzędu ukształtowała się poniżej granicy 50 pkt. Oznacza to, że firmy w warunkach wolnego wzrostu nowych zamówień zaczynają nadrabiać nagromadzone w ostatnich kwartałach zaległości produkcyjne. W warunkach coraz wolniejszego wzrostu nowych zamówień bufor ten będzie się stopniowo wyczerpywał, co wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo dalszego spadku składowej dla bieżącej produkcji w najbliższych miesiącach.

Wolniejszy wzrost produkcji spowodował spadek zatrudnienia

W październiku doszło do wyraźnego spadku składowej dla zatrudnienia, która ukształtowała się nieznacznie poniżej poziomu 50 pkt. Wskazuje to na pierwszy od lipca 2013 r. miesięczny spadek zatrudnienia w polskim przetwórstwie. Zgodnie z raportem Markit ankietowane firmy jako przyczynę redukcji zatrudnienia wskazywały m.in. mniejszą produkcję. Uwzględniając utrzymujący się spadek wskaźnika dla oczekiwanej produkcji (w ciągu najbliższych 12 miesięcy), który w październiku ukształtował się na najniższym poziomie od stycznia 2013 r., a także barierę w postaci braku wykwalifikowanych pracowników, prawdopodobieństwo wzrostu zatrudnienia w przetwórstwie w kolejnych miesiącach jest niskie.  

Wzrost gospodarczy może spowolnić w IV kw.

Indeks PMI w październiku ukształtował się wyraźnie poniżej swojej średniej wartości w III kw. (51,6 pkt.), co stanowi ryzyko w dół dla naszej prognozy dynamiki PKB w IV kw. (4,5% r/r wobec 4,4% w III kw.). Uważamy, że w kolejnych miesiącach wzrost aktywności w przetwórstwie będzie ograniczany przez spowolnienie w handlu zagranicznym, jednak przyspieszenie popytu krajowego (wpierane przez szybszy wzrost inwestycji) będzie czynnikiem częściowo kompensującym ten negatywny wpływ.

 

Udostępnij artykuł: