Poprawa perspektyw europejskiego przemysłu, w USA słabiej

Finanse i gospodarka

Jeszcze lepsze od wstępnych szacunków odczyty PMI dla europejskiego przemysłu są silnym argumentem przeciwko obniżce stóp. Jeśli wziąć pod uwagę szerszy obraz koniunktury w regionie i perspektywy na nadchodzące miesiące cięcie stóp nie jest niezbędne. Rynki wschodzące w stabilizacji. Złoty powinien dalej lekko zyskiwać.

Początek tygodnia, który zbiegł się w czasie z początkiem nowego miesiąca, przyniósł ustabilizowanie sytuacji na złotym i większości walut krajów emerging markets. Polska waluta odzyskała większość strat, których doznała w piątek. Większe spadki odnotowano na parze EUR/PLN i GBP/PLN, mniejsze na USD/PLN czy CHF/PLN.

Wydarzeniem dnia były publikacja wskaźników PMI dla przemysłu oraz ISM (dla USA) za styczeń. W większości krajów strefy euro indeksy okazały się lepsze niż wskazywały pierwotne szacunki. Siódmy miesiąc z rzędu koniunktura sektora regionu jako całości poprawiała się. Najszybciej w Niemczech, gdzie wskaźnik wzrósł do najwyższego poziomu od maja 2011 r., jednak odczyty powyżej 50 pkt. odnotowano również we Włoszech i Hiszpanii. Trzydziesty miesiąc z rzędu w kontrakcji pozostawał przemysł we Francji. Solidny wzrost odnotował również PMI dla przemysłu Polski. Wynikiem na poziomie 55,4 pkt. ustanowił 3-letni rekord. Potwierdziła się też dobra sytuacja przemysłu Wielkiej Brytanii, choć dynamika poprawy uległa w styczniu osłabieniu.

Jeśli chodzi o kondycję przemysłu w Stanach Zjednoczonych, początek roku przyniósł rozczarowanie. Indeks menadżerów logistyki (ISM) spadł nieoczekiwanie mocno do najniższego poziomu od maja ub. r. W reakcji na dane kurs EUR/USD odbił w okolice dziennych maksimów, powyżej 1,3500. Jedna figura to jednak za mało by spowodować trwały powrót powyżej linii dołków z połowy stycznia.

Jeśli chodzi o kondycję przemysłu w Stanach Zjednoczonych, początek roku przyniósł rozczarowanie. Indeks menadżerów logistyki (ISM) spadł nieoczekiwanie mocno do najniższego poziomu od maja ub. r. W reakcji na dane kurs EUR/USD odbił w okolice dziennych maksimów, powyżej 1,3500. Jedna figura to jednak za mało by spowodować trwały powrót powyżej linii dołków z połowy stycznia.

Jeśli chodzi o kondycję przemysłu w Stanach Zjednoczonych, początek roku przyniósł rozczarowanie. Indeks menadżerów logistyki (ISM) spadł nieoczekiwanie mocno do najniższego poziomu od maja ub. r. W reakcji na dane kurs EUR/USD odbił w okolice dziennych maksimów, powyżej 1,3500. Jedna figura to jednak za mało by spowodować trwały powrót powyżej linii dołków z połowy stycznia.

EURPLN: Okolice 4,2500 powstrzymały wzrosty notowań. Kurs dotarł wczoraj do dołków z ostatniej sesji silnej wyprzedaży złotego (31.01). Stabilizacja z dalszym, lekkim wzmocnieniem złotego to najbardziej prawdopodobny scenariusz zmian na rynku. Ważnym wsparciem jest poziom 4,2150, ale w korekcyjnym ruchu w dół rynek może nawet dotrzeć w rejon psychologicznego poziomu 4,2000.

EURUSD: W oczekiwaniu na decyzję Europejskiego Banku Centralnego kurs nie będzie podlegał dużym zmianom. Słabe dane o koniunkturze w sektorze przemysłu w styczniu w USA wywołały lekką przecenę dolara. Notowania dotarły dziś rano do okolic 1,3540. Obraz rynku prezentuje się nadal pro-spadkowo. Dopiero trwały wzrost powyżej 1,3550 zaneguje scenariusz dalszego umocnienia dolar do euro w krótkim terminie. Dziś do takiego przełamania dojść nie powinno.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: