Postawa badacza

Blogi / Maciej Małek / Tylko u nas

W wieku lat 71 zmarł profesor Edmund Wnuk - Lipiński. Pierwszy dyrektor Instytutu Studiów Politycznych PAN, w latach 2006-2012 rektor Collegium Civitas.

     Piszę o tym, bo miałem szczęście należeć do nie tak znów licznego grona tych, którzy na swej drodze zawodowej spotkali profesora. Przed wielu laty, w czasach słusznie minionego ustroju miał Edmund Wnuk Lipiński pod przysłowiową górkę, a to za sprawą poglądów na wolność i demokrację, które zasadniczo odbiegały od poglądów ówczesnej władzy, w tej liczbie demiurgów życia umysłowego i naukowego w PRL-u.

     W efekcie ten znakomity uczony odsunięty był od dydaktyki, zaś pole naukowych dociekań ograniczono mu w ówczesnym Instytucie Filozofii i Socjologii PAN do..badań czasu wolnego. To na tej właśnie niwie miałem sposobność współpracować ze zmarłym. Zapamiętałem Jego dociekliwość, rzetelny warsztat, drobiazgową dbałość w opisie detali, a także specyficzne, rzekłbym autoironiczne poczucie humoru i dystans do siebie i otoczenia. Śladu zgorzknienia, niezadowolenia, czy niespełnienia. Już wtedy mieliśmy świadomość obcowania z kimś pod każdym względem wyjątkowym.

     W wolnej Polsce, pomimo że opozycyjny życiorys do tego i upoważniał i predestynował, unikał Edmund Wnuk Lipiński spektakularnych stanowisk i awansów, pomimo że propozycji nie brakowało. Zajął się tym, co znał najlepiej i kochał – profesjonalnym badaniem polityki. Ponieważ głos ten był często tyleż obiektywny, co krytyczny, myślę o metodzie badawczej a nie stosunku do ludzi i spraw, stopniowo ustępował pola w telewizyjnych studiach quasi badaczom i telewizyjnym celebrytom, którzy w każdym czasie i z każdą władzą trzymali sztamę objaśniając rzeczywistość w sposób bezpieczny, przyjazny rządzącym i uspokajającym obawy publiczności.

     Rzeczą badacza jest wątpić i poszukiwać, oraz wychowywać następców. Tej dewizie Edmund Wnuk – Lipiński pozostał wierny do końca twórczego, aktywnego życia. Jego spuścizna to pisma, niestety nie tak liczne, grono współpracowników i uczniów, którym przekazał warsztat i najwyższe standardy oraz Ci, którzy jak  ja spotkali profesora przez chwilę, natomiast wspominać Go będą z wdzięcznością i długo.

 

Udostępnij artykuł: